Fantystyczny stan tych historycznych pojazdow marki Fiat. Gratulacje dla wlasciciela, za pasje i pielegnacje tych samochodow! Z przyjemnoscia obejrzalem ten material.
Zdravím,no predsa slovenčina - Slowacja rozumie pan,jezdze s polskim fiatem od 09/71,pierwi mal zmienu biegów na kierownicy,drugi bordowy MR 75 ,treti MR 78...
W 1997 roku,posiadałem takiego w kolorze brąz,z 1981 roku,jeździło mi się nim dość dobrze,miło wspominam,a te egzemplarze,oba śliczne,bardzo fajny odcinek,przypomniał mi piękne czasy
Ja miałem w '98 kremowego i też go mile wspominam, ale kolego odrestaurował i dał mi się przejechać i co "tragedia". Człowiek przyzwyczaił się do wygody.
Super !! Bardzo mi się podoba Twój program. Uwielbiam patrzeć na samochody z okresu mojego dzieciństwa. Podoba mi się muzyka w tle, która lekko jazzuje i nie jest nachalna. Podobnie Autor też jest spokojny i nie nachalny. Janek trzymaj tak dalej. Serdecznie Cię Pozdrawiam 😊. Waldemar T z Katowic.
Super filmik, sporo można się dowiedzieć. Jedna uwaga dla montującego materiał. Czasami warto prześledzić jak muzyka jest wyciszana, kiedy akcja przechodzi do sedna (w pewnych gatunkach filmów dla dorosłych). Tu wyraźnie tego brakuje. Chcemy posłuchać jak brzmi silnik fiata 125, a słuchamy podkładu muzycznego, który nie wszystkim musi przypadać do gustu.
Polski 125p był oczywiście gorszy od włoskiego ale na początku produkcji był do dobry wóz. Niestety rojenia o produkcji silnika DOHC w 1967 to była fantastyka. Nawet Rosjanie i Jugosławianie tego nie ruszyli.
@@Szarus123 Tyle że Włosi nas wyjebali z tą licencją, bo osadzenie nowego nadwozia na podwoziu i podzespołach ze starszego modelu to tak jakby starej sflaczałej kurwie doprawić sztuczne cycki napompowane i dupę młodej kobiety by była pociągająca jak to mój dziadek mawiał, dlatego to był skansen na kołach, jeszcze nie dający się tak we znaki w czasach kiedy go produkowano czyli powiedzmy w latach 1967-1980, jednak później już tak .... A ostatnia seria czyli lata 1987-1991 to już dinozaury trzymające się na rynku motoryzacyjnym głównie dzięki cłom zaporowym.
Przede wszystkim włoski 125 miał silnik z wałem podpartym w pięciu punktach a nie trzech jak nasz. A to oznaczało mniej drgań i dużo większe przebiegi oraz kulturę pracy. No i ten ewenement- produkowaliśmy samochód, którego Fiat nie posiadał w swoim katalogu. Mix: nadwozie pozmieniane z Fiata 125, podwozie ze starego Fiata 1300.
No proszę. Nie wiedziałem nawet, że u nas w mieście są takie piękne auta. U nas ojciec kupił PF 125p z silnikiem 1500 z 1975 r. Pierwsze auto, na którym uczyłem się jeździć. W czasach kiedy PF 125p nie robił specjalnie wrażenia jak dziś, został zamieniony na poloneza z 1988 r. zdaje się, z noskiem. Fiaty z początków produkcji były bardzo dobrze wykonane. Szczerze nie pamiętam na nim żadnej rdzy. Jedynie lakier szału nie robił i został przemalowany na bardziej sportową czerwień. Kanapa tylna z podłokietnikiem, mega wygodna. Nowa deska i biegi w podłodze. Było to porządne auto :)
07:55 - Proponuję wrzucenie na YT fragmentu z jazdy z obiema autkami BEZ MUZYKI w tle... co by "fani" mogli posłuchać pracę silnika bez zbędnych przeróbek dźwiękowych tłumiących ową "muzykę" dla niektórych :)
I co najtragiczniejsze w tym wszystkim, o tą samą mechanikę i zawieszenie oraz silnik z "wanny" został oparty Polonez ,który był następcą Fiata 125p i uchodził za całkowicie "nowy" samochód w 1978 roku, nowy był z karoserii i co trzeba mu przyznać podczas jego konstruowania zadbano o bezpieczeństwo, jednak technologicznie był już mamutem motoryzacyjnym ,który już dawno (ze względu na wnętrzności pochodzące z przeszczepu) zaczął się rozkładać i cuchnąć, i aż wstyd się przyznać że do końca lat 90-tych był tłuczony z jedną i tą samą technologią przedpotopową.
Nie czytałem wszystkich komentarzy ale zapewne ktoś również zauważył, że podczas porównywania wnętrz pominięto istotną kwestię a mianowicie umiejscowienie lewarka zmiany biegów. W polskim Fiacie znajduje się z prawej strony koła kierownicy a we włoskim w podłodze. Auta piękne ale wystrój wnętrza wyraźnie na korzyść Włocha, w polskim natomiast nieco inny grill i lampy w moim odczuciu estetycznym na korzyść naszego nie wspominając o mankamencie nieszczelnych lamp włoskiego. Auta pięknie odrestaurowane i miło powspominać, że w tym kraju kiedyś istniał przemysł motoryzacyjny.
Przede wszystkim polski egzemplarz to dosyć krótko produkowana wersja, mocno różniąca się z tym co nastąpiło w 1973 roku. Czyli : pojawienie się kasetowych klamek w drzwiach, kierownica z metalowego prętem wewnętrznym uruchamiającym klakson zastąpiona kołem sterowym z prezentowanej włoskiej wersji oraz w modelach produkowanych na export ( np. do Francji ) biały klosz lampy cofania zastąpiony kloszem ze światłem pomarańczowym, silnik 1300 cm3 zastąpiono mocniejszą jednostką napędową o pojemności 1500cm3. W aspekcie kolorystyki i wizualizacji prezentowanej polskiej wersji. Cóż, byłem dzieciakiem na początku lat 70' tych jednakże z uwagi na to, iż mój Tato kupił w 1973 "poliftową" już wersję, z rosnącą uwagą obserwowałem to co jeździło wtedy po ulicach i porównywałem sobie różne wersje. Duże fiaty z tego okresu NIE POSIADAŁY takiego koloru jak prezentowany egzemplarz! Dominowały : kość słoniowa, biel , błękit paryski czasem tzw. yellow bahama. 3-4 kolory raczej jasne. Dodatkowy błąd : typowego polskiego właściela Fiata 125 p. z początku lat 70 tych ani nie było ani stać na halogeny tego typu ( nie było czegoś takiego w Polmozbytach), a jak ktoś już cudem wręcz coś takiego złapał, to niedługo się cieszył. Po nocy na parkingu przed blokiem - halogeny znikały. No ale czasem się trafiały - mój Tato heroicznym bojem załatwił takie halogeny marki Hella ale dlatego, je miał, że miał też garaż na noc dla auta :) Przy czym, nie montowano ich w prezentowany sposób POD zderzakiem! ZAWSZE na zderzaku! Z prostej przyczyny - wozy rajdowe posiadały takie halogeny ale montowano je tak aby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia od strony jezdni! Plus dla autorów za niemal autentyczny zapinany pokrowiec kierownicy w polskiej wersji. Koła sterowe były tak śliskie i tak się cholernie latem nagrzewały, że był kłopot z utrzymaniem steru podczas jazdy :) Dziękuję za materiał i choć z pewnymi zastrzeżeniami jako dinozaur, w którego domu po prostu w podobnej wersji Polski Fiat 125p z łezką zobaczyłem. Dzięki!
Analogicznie w tamtych latach i mój ojciec kupił opisanego Fiata z silnikiem 1500,tylko że wersję eksportową kupioną za powiedzmy bony PKO.Wszystkie opisane różnice się zgadzają,z tym że dodatkowo zmiana biegów była już nie przy kierownicy lecz w podłodze,oraz był większy wybór kolorów (w tym przypadku ojciec wybrał kolor ciemnej wiśni).A jeżeli chodzi o halogeny,to jeżeli ktoś je miał,to faktycznie były montowane nad zderzakiem,ale szczytem mody były nałożone na nie pokrowce z logo producenta i najlepiej w szachownicę,co miało przypominać o zacięciu rajdowym.A i jeszcze jedno; Nie pamiętam czy inne modele też to miały,ale w wersji eksportowej tylna kanapa była dzielona,no i tapicerka nie była wykonana z fatalnej jakości dermy,tylko z całkiem przyjemnego materiału (taki a'la welur).
Kiepski był z Ciebie obserwator. Jeździłem wtedy 125p 1300 w kolorze ciemno lazurowym i nie byłem już dzieckiem. Pozdrawiam Cię młodziutki dinozaurze. Dinozaur.
@@jacekb9719 Jeśli miałeś 125p 1300 to piszemy o dwóch różnych modelach tego pojazdu. Jeszcze raz - 125p 1500 i określone kolory przeznaczone dla tego modelu. Często przeznaczonego na eksport. Zatem, swoim 125p 1300 mogłeś pomykać po ulicach właśnie w takim kolorze. Wersja 125p. 1500 miała tylko jeden kolor tego odcienia : błękit paryski. Może piszemy o tym samym kolorze a może nie. W praktyce kolory na eksport były żywsze. Tutaj piszę o głębokim żywym i jasnym kolorze niebieskim..... Pozdrawiam Dinozaura Seniora :)
Panie Jarku! Jesli tata kupił w 73 roku 125p z tegoż rocznika,to.miał jeszcze wolant "na titek". Zapamietalem zmiamy optyczne wg.roczników. Byłem małym chłopcem i znałem sie na autach i na rejestracjach ;-) 67-68-- wąskie wloty powietrza na tyl.słupku C 68-71 ---szersze wloty,dajej biegi przy kierownicy, wolant na klakson.klamki "zwykłe" 72---wszystko jak powyzej ale BIEGI W PODŁODZE 73---wszystko jak powyzej KLAMKI KASETOWE 74---zmiana koloru deski rozdzielczej na ciemny antracyt (poza elementami, które dalej były w kolorze nadwozia)atrapa przednia czarny plastik,brak listew alu na progach,wloty powietrza z tyłu czarny plastik. Brak wolanta (u?) jako klakson Stacyjka po prawej stronie. (72-73 zaślepka w tym miejscu). 75--MR itd. Pisze z głowy,ale jestem tego pewny.O miesiace sie nie bede "wyklócał",ale rocznikowo tak było.Yelow Bahama był chyby od 73 (kl.kaset) Pozdrowionka r.62 stan oryg. PS.pokrowce na halogeny miały napis "Halogen-Zelmot" Te były przeciwmgłowe i dalekosieżne;-))))
Sprzęt: potrzebna stabilizacja optyczna, obraz nieco szarpie i pływa, autofocus szarpie. Z dźwięku potrzebny mikrofon kierunkowy z redukcją szumów, wiatr bardzo przeszkadza. Więcej pewności siebie, nieco głośniej, trochę pracy jest ale widać ogromny potencjał. Jeżeli coś nie wyjdzie, jak powitanie z Jarkiem to róbcie dokrętkę :-)
Miałem 68r i był super złożony jeszcze z włoskich części. Kolory też były zajefajne, a później jakiś leń wymyślił, że kolor papieru toaletowego z makulatury jest ok.
miałem fiata 125p. 1500, skrzynia 4 bieg. prędkość przejazdowa na trasie 140/h, spokojnej jazdy, ..po szlifie cylindrów! Pięknie układał się w zakrętach, sam regulowałem GAŹNIK, A DO WARSZTATU TRAFIŁ JEDYNIE NA WSPOMNIANY SZLIF I PLANOWANIE GŁOWICY PO WYMIANIE USZCZELKI....najlepszy samochód do tej pory w moim życiu..żadne współczesne "fordy", "kije" idp. nie mają szans..jesli chodzi o czucie samochodu!
Kolego nie jest dokladnie tak jak mowiles. Mialem Fiata 125 i 125p. Pierwsza podstawową różnica o której nie mówisz to konstrukcja silnika 125p miał silnik konstrukcyjnie z 1953 roku A rozrząd miał na lancuszku dwu rządowym za to fiat 125 miał silnik z jednym wałkiem rozrządu w glowicy tak jak Łady 2103,2105,2107 itp bo właśnie z tego włoskiego fiata 125 Rosjanie ściągnął sciagneli nielegalnie konstrukcję swojej lady, ale fiat 125 miał silnik o pojemności 1600ccm i zaznaczam jeden wałek rozrządu centralnie w głowicy! !!!. Skrzynia biegow podobna ale inne przełożenia inny kielich skrzyni biegów. Fiat na filmiku ma pod maską silnik Fiata 131 Mirafiori szczegóły po któryh to można poznać dwa wałki rozrządu jeden zawory ssące drugi wydechowe, rozrusznik po lewej stronie koło przekładni kierowniczej w 125p po prawej pod kolektorem wydechowy. Wnętrze było w obu 125 i 125p takie samo. Ten 125 na filmie to wersja eksportowa w tzw Full opcji w tamtych czasach. Czyli silnik 1600, biegi w podłodze obrotomierz inna deska na tamte czasy futurystyczna. Kolejny błąd w filmie opel rekord i senator czyli bardziej wypasiony rekord miały w tych czasach także hamulce tarczowe na przedniej osi A na dodatek opel senator miał także tarcze na tylnej osi. Fascynacja kolegi takimi autami jest ok jednak rażące są tak ważne błędne stwierdzenia odnośnie różnic 125 i 125p. Czasem warto posiedzieć trochę dłużej przed robieniem filmiku i poszukać w sieci informacji. Pozdrawiam powodzenia.
Szanowny Panie, stwierdzenie, że w filmie porównującym Fiata 125 z Polskim Fiatem 125p podałem rażąco błedne informacje odnośnie różnic występujących między Fiatem 125 i 125p uważam za bezpodstawne i krzywdzące. Oto dowody: 1. Silnik zastosowany do napędu Fiata 125p pochodzi z modelu 1300/1500 a konstruktorem tej jednostki napędowej był Aurelio Lampredi pracujący w firmie Fiat od roku 1955 por. Zdzisław Podbielski "Pojazdy Włoskie" Wyd. WKiŁ 1986r, str.77 2. Fiat 125 (włoski) posiada silnik DOHC (ang. Double Overhead Camshaft) czyli dwa wałki rozrządu w głowicy por.Zdzisław Podbielski "Pojazdy Włoskie" Wyd. WKiŁ 1986r, str.91 3. Związek Radziecki zakupił oficjalnie licencję na produkcję samochodu Fiat 124, do podpisania umowy doszło 8.08.1966r a silnik nie był kopią zadnego z modeli Fiata, stworzono go specjalnie dla ZSRR. Silnik ten ma pojedynczy wałek rozrzadu umieszczony w głowicy (OHC) por. www.kolesa.ru artykuł: Руссо-не-туристо: как Fiat 124 стал Жигулями, Krzysztof Wiśniewski, Samochody osobowe. Opisy techniczne i dane regulacyjne, część 3 wyd. WKiŁ, 1988r. s.93 4. Fiat 131 mirafiori miał wałek rozrządu umieszczony w kadłubie por. Krzysztof Wiśniewski, Samochody osobowe. Opisy techniczne i dane regulacyjne, część 3 wyd. WKiŁ, 1988r. s.36 5. Wnętrze Fiata 125 było inne, por. GT Classic nr01-02 (03-04) Styczeń-Luty 2005, "Poznajemy Ojca*" Wojciech Jurecki s.40-45 6. Jeśli chodzi o Opla Recorda to faktycznie pomyliłem się z przodu miał hamulce tarczowe. Jeśli jednak mowa o Oplu Senatorze o którym Pan wspomina, to był on wytwarzany od roku 1978 więc jak Pan to określił w tamtych czasach fizycznie nie istniał. Por. Marco Ruiz, Encyklopedia Samochody, wyd. Muza s.118 Z Poważaniem Jan Garbacz
Kiedyś zrobiłem sobie z kolegą wyścigi - ja Syreną 105L, on Fiatem 125p. Na prostej drodze szybkiego ruchu. Po starcie zostawił mnie daleko, ale Syrena osiągnęła wyższą maksymalną prędkość - o ok. 10km wskazówka wyszła poza zakres szybkościomierza, skalowany do 140 i po jakimś czasie go przegoniłem. Poza tym, jego Fiat przy prędkości pod 140 (miał problem z osiągnięciem) spalał poza paliwem dodatkowo olej. I kto by pomyślał, że zaadaptowany silnik motopompy będzie szybszy od fiatowskiego?
Syrena 105 miała silnik S-31. Muszę zmartwić, ten silnik nie był od motopompy, a był konstrukcją opracowaną w Polsce do tego samochodu. Zaczęto go montować od modelu 104.
@@MrOprawca1978 ja wiem, że nie dosłownie - to była przenośnia, bo od takiego dostosowanego od motopompy silnika Syrena zaczynała. Oczywiście, to nie było bezpośrednie przeniesienie. Dodanie potem jednego cylindra, też rewolucji nie zrobiło, tylko ewolucję. Cała konstrukcja była dowodem, że polscy inżynierowie w tych czasach "dawali radę". Przesiadka na włoskiego Malucha, jak ktoś jeździł wcześniej Syreną, była naprawdę bolesna... Dziś nie produkujemy nawet motoroweru. Jako ciekawostkę dodam, że zmieniłem na podwójne koło pasowe i w razie konieczności odpalałem silnik na linkę, jak motorówkę. Nieraz się przydało :-).
@@mpGrafik ja miałem dużego fiata i często, jak się rozrusznik blokował, odpalałem go na pych, jak hulajnogę. Trzeci bieg, lub drugi, prawa noga na sprzęgło, prawa łapa na kierownicę, lewa na drzwi a lewą nogą się odpychałem, trzy mocne machy, noga ze sprzęgła na chwilę i buch - silnik robi. Ale żeby tak było, trzeba było dobrze dbać o gaźnik i zapłon.
@@MrOprawca1978 we Fiacie wystarczyło, żeby ktoś przesunął to kółeczko na cięgle zmiany konta zapłonu w momencie kręcenia i odpalał jak złoto, zarówno w zimie, jak i na deszczu. Niestety, sam kierowca nie sięgał pod maskę i potrzebował pomocy, dlatego było to auto minimum 2-osobowe :-D. Syrena miała wolne koło - niejeden zapominał go wyłączyć i ganiał z autem po osiedlu, a tu ani rusz - nie pali :-).
@@mpGrafik Mój fiat, tj. FSO-1500 nie miał już regulacji kąta wyprzedzenia zapłonu w aparacie, z tego, co pamiętam, był na dźwigience od siłownika podciśnieniowego. Kąt regulowało się obracając całym aparatem a potem kontrowało go śrubą. Trzeba było o to dbać, styk - odległość między nimi, czystość styków, kondensator, czystość styków w rozdzielaczu WN, itd.. Ale jak się tego doglądało, to chodziło jak zegarek.
Fajnie robicie filmy. Tylko potrzebujecie więcej info o motoryzacji z tamtych czasów. Podoba mi się. Ładne zdjęcia i ujęcia. Ładnie nakręcone. Sub, łapa w górę. Pozdro.
Czesc!Fajny film,super egzemplarze!!! Co do oryginalnosci "naszego",to moja uwaga-uzupelnienie: (pewnie juz to ktos napisa,ale komentarzay jest ponad 300 ;) 125p mial dwie wersje poj.- produkowane ròwnoległe- 1300 i 1500. Auta te były sprzedawane bez radia,a w tym miejscu byla "zaślepka",na której umieszczony byl emblemat okreslający własnie pojemnosc danego egzemplarza(ten,ktory widzimy na pokrywie schowka) Ten mały emblemat, disajnersko b.udany,nie miał swojego miejsca w momencia zabudowy radia,wiec wielu włascicieli umieszczało to w innym miejscu. Najgorszym jest własnie to na pokrywie schowka (3xNie!!!) A ten zegarek Ruhla "na magnez",to juz anachronizm. Jak mozna tak zd...tę klapke? W sumie pod wzgłedem estetycznym,radio psuje efekt.. Jako własciciel oldtajmera ,zrezygnowałbym z tego "klokra".... Moj Tata miał 125p 1300, koloru turkus (tzw.garnkowy)rocznik 71,ktorego kupił w "NRF" za 3650 DM (oryg.rach.i Brief ma do teraz).Był to wersja eksportowa,ktora rózniła sie od krajowych a nawet tych Pekao;-)I tu chetnie dowiedziałbym sie czegos wiecej na ten temat. Najwidoczniejszą róznicą,(w która mi nikt nie wierzy), był brak bocznych "migaczy", tzw.brodawek.Znajomy Niemiec,zapalony fiaciarz w tamtych czasach, ze wzgl.na ich ceny powiedział mi,ze wtedy w NRFie,byly one zabronione. (????).Co do wposażenia, to miał fabrycznie Swiatła awaryjne (!!!!71rok) Tzw.reczny gaz (dzwigni pod deską poł z pedaĺem gazu). Dywan kol.brązowego Tapicerka skay-welur/brąz-beż.na siedzeniach i drzwiach. Klamki wewn.i korbki zupenie inne (132?) W sumie nie spotkałem w Polsce nigdy podobnego egzemplarza.. Miaĺem 9 lat a Emanuel,(bo tak go ochrzczono) towarzyszył mi przez całe młodziencze lata Zaczeło sie od titit i brum-brum,potem była nauka jazdy na parkingach (ale nie mów nic mamia ;-) az w koncu w wieku 17 lat urwałem lewarek przy kierownicy... Chciałem szybko z 4 na 3, a ojciec miaĺ wtedy stale problemy z zapowietrzonym sprzęgłem,no i ..stało sie. Znalazłem ostatnio za filmie z wystawy w FSO taki kolor ale z czerwoną tapicerką (full skay) Posłałem zdjecia rodzicom, ale tata go juz nie poznał... Był to nasz pierwszy samochód. Na parkingu pod wieźowcem na 55 mieszkań stały wtedy 4 auta,nasz fiat,104ka,seat850 i słuzbowa Wołga. Pozdrawiam serdecznie znad Renu. Andrzej Cała reszta super!
;-)Panie Jasiu,pan powie temu panu,by wawalił to radio ? No ale może miec wspomnienia.... Mój tata miał radio Rajd "z pamięcią w klawiszach" Pamietam, ze to radio było dwuczęsciowe (radio+ wzm.) a jak sie nieumiejętnie złapało lewarek przy wstecznym, paluchami przełączało sie stacje i to byĺo bolesne;-)))) Ojciec "z urwanym lewarkiem" wracał.na 3ce ok.40km, ruszając z "półsprzęgła" i pełnym gazie.Nie powiem,ze sie ieszył:-)))) Od 72 biegi byly w podłodze, załatwienie nowego lewarka w 78 graniczyło z cudem..;-) No ale sie udało! 5tka nad San!
Witaj Janku. Fajny program i super zadbane auta. Mam jednak dla Ciebie jedną małą radę, bo młody jesteś i wszystko przed Tobą, a dobrze żeby ktoś taki jak Ty - z pasja jak Twoja - rozwinął skrzydła. Dykcja i wymowa. To też należy ćwiczyć jak mięśnie. Chcąc być osobą publiczną i aby standard programu był profesjonalny (a widzę, że zdjęcia , intonacja głosu itd to tego zmierzają) należy mówić czystą i poprawną polszczyzną. Trzymaj standardy, niech Twój warsztat pracy ma klasę, bo właśnie tacy ludzie jak Ty w przyszłości mają wpływ jak i co mówimy. Polski język - piękny język. Parę przykładów : nałet-nawet, dwajścia-dwadześcia, znajdoway-znajdowały, poedz-powiedz itd. Może mam coś ze słuchem ;) ale tak to słyszałem w Twoim wykonaniu. Aha, DUŻY plus, że nie ma pospolitych wulgaryzmów, tak trzymaj. Można z dzieciakami oglądać, czegoś je nauczyć, a kiedy dzieci dorosną, mogą stać się nawet Twoimi fanami :) Oglądanie kanałow o motoryzacji gdzie lecą bluzgi co chwila jest ... cóż, pomimo wiedzy prowadzących, jest to żenujące i płytkie w przekazie. Choć nie wątpię, że są odbiorcy do których taki poziom trafia. Rzucić ostrym mięsem to też sztuka - trzeba tylko wiedzieć kiedy i do kogo to skierować. Kanał publiczny to jednak pewna odpowiedzialność, a nie każdy to rozumie. Życzę powodzenia i sukcesów w realizowaniu swojej pasji.
Dziękuję za te słowa, słowa miłe ale również niezwykle zobowiązujące. Zobowiązujące do dalszej pracy nad jakością audycji. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. I oczywiście zachęcam do oglądania kolejnych odcinków.
Chcialem uslyszec lepiej dzwiek silnikow a mniej muzyki. Pamietam, ze 125p mial charaktyrystyczny 'gwizd' na wyzszych obrotach, taki troche metaliczny dzwiek no i chyba najmocniejsze reflektory wtedy.
Dokładnie, a najbardziej mnie rozśmieszyło jak powiedział że Fiat wyprzedził "konkurencję" - Fiata do Mercedesa porównywać toż to nawet po ekstazie i jaraniu ziela trzeba mieć wizję :)
@@Shymon90 Tyle że Fiat był samochodem na poziomie Volkswagena czytaj po niemiecku: "auto dla ludu", a nie limuzyny z górnej półki dla nowobogackiej szlachty.
@@kulfonrudobrody4789 ja to wiem, wyraźnie powiedział ze konkurencyjny model Opel Rekord miał bębny, a W114 (tutaj popełnił babola akurat) miał tarcze. Nigdzie porównania bezpośrednio do Mercedesa nie było, tylko zaznaczył że Fiat (niższy segment) miał wcześniej tarcze na obie osie niż Mercedes (klasa dużo wyższa), czyli był o krok przed konkurencja (innymi producentami aut ogółem)
@@Shymon90 Fiat był klasy średniej ( segment D ), a W 114 to klasa średnia wyższa , czyli nie żadna dużo wyzsza.Przy czym W 114/115 to ociężały kloc, który dopiero z silnikami od 2.5 l w benzynie miał porównywalne przyspieszenie do Fiata. To było auto dla zupełnie innego odbiorcy i porównywanie ich między sobą jest średnie.Limuzyną Mercedesa ( czyli tzw klasą S) w tamtym czasie był W108.
Prędkość maksymalna 125p o pojemności 1.5 i mocy 75 koni to było wszystkiego - 120 km/h. Więcej naprawdę nie dawało się z tej jednostki wydusić, a w środku - wytrzymać ze względu na koszmarny hałas. Pamiętam te prędkości, kiedy jeździłem z rodzicami PRL-owską autostradą (czyli słynną "Gierkówką") na trasie Łódź-Katowice. Sporo zapewne zależało również od tego, z którego roku pochodził dany egzemplarz. Wiadomo, jak to za PRL-u - im starszy tym... lepszy! Fiat 125p moich rodziców był z 1981 roku, nosił przydomek "MR" i podobno - należał jeszcze do tych serii, które były w miarę porządnie wykonane. Później było już coraz gorzej - braki materiałowe (czyli zastępowanie "dewizowych" elementów krajowymi tandetnymi podróbkami), zużycie linii produkcyjnych. Rodzice sprzedali Fiata w 1991 roku, dokładnie po 10 latach, utrzymany był z doskonałym stanie, bez grama rdzy, z b. solidnie zabezpieczonym podwoziem - ludzie za PRL bardzo dbali o tak w sumie luksusowe wtedy wozy. Wkrótce potem Fiat zakończył życie. Nowy właściciel po zaledwie kilkunastu dniach doszczętnie go rozbił i wóz poszedł do kasacji ...
E to musiały wam hamulce trochę trzymać, pamiętam jak na dokładnie tej samej trasie mój ojciec FIATem 125p 1300 (nie pamiętam jaki rocznik ale biegi przy kierownicy) cisnął 130km/h przez cały czas a matka tylko sie na niego darła że pędzi na złamanie karku, podczas gdy ja oczywiście bez jakichkolwiek pasów siedziałem z tyłu na środku i między siedzeniami zerkając na "termometr" kibicowałem ojcu :P. Nie zapomnę też jak moja mama z mapą na kolanach robiła za "gpeesa" z komunikatami głosowymi , ech to były czasy :P.
145 po dłuższym czasie z silnikiem 1500. Jednak hałas był nieprzeciętny. Brakowało piątego biegu. I z tym zawieszeniem, a przede wszystkim układem kierowniczym, to nie był samochód stworzony do wyższych prędkości. Poza tym dłuższa praca z maksymalnymi obrotami była dla naszych silników zabójcza. Miałem dwa, jeden z '78, drugi z '85. Ten był już porażką. Wycierające się łożyskowania osi przepustnic nie pozwalały na ustawienie biegu jałowego, silnik nie wytrzymał nawet 90000 km. Kiepskie tworzywa sztuczne dopełniały złego wrażenia. W tylnym moście po tylko nieco większym przebiegu padły łożyska piast, pomimo przestrzegania wymiany i poziomu sławnego HIPOLU 15F... Miał już jednak przekaźniki świateł mijania i drogowych, więc za sprawą wyższego napięcia na żarówkach, nareszcie nocą coś było widać. Po zmianie na wkłady reflektorów przystosowane do H4 było już naprawdę nieźle.
@@hotroxy777 chromy. A na poważnie oceniając urodę samochodów można ją porównać do kobiet. To że Twoja mama dziś wygląda słabo nie oznacza że kiedy była młodą kobietą nie była miss polonia. Uroda przemija jednak to że kobieta jest piękna można zawsze powiedzieć bo mimo wieku zawsze piękno się ma, jeżeli się go miało. Więc jak i twoja mama może być dziś piękna mimo że ty tego nie dostrzegasz tak i ten samochód to ma. Fiat był w dniu premiery wspaniały i dziś nadal taki jest patrząc jakie były ówczesne trendy. Oczywiście mówię tylko o 1300 gdyż 1500 tego uroku nie ma.
Mialem Fiata 125 pierwszego MR a z 1975 roku a kupilismy z ojcem na gieldzie w Poznaniu ,bo zrobilem prawo jazdy jak skonczylem 18Lat w 83 i to bylo zaraz potem i dalismy na gieldzie chyba 250 tys zl ,i nowy pewnie wiecej nie kosztowal,ale jak mlodsi ogladaja to nie uwierza auto po odbiorze w tamtych czasach ,kosztowalo pare razy tyle co sie zaplacilo,byl deficyt na auta,teraz auto wyjezdza z salonu i juz 20 procent traci jak nie wiecej.Fajne porownanie.Super robisz te materialy o tych starych autach chociaz jestes mlodym czlowiekiem.Pozdrawiam.
Temat do dyskusji : dlaczego 125 / 1300 był bardziej dynamiczny / lepszy , od 1500 ?. Oraz ; dlaczego f 126 p - 600 cm - analogicznie : był lepszy , od 650 - tki ?? ...
Kolejna legenda bez pokrycia... a wzięła się z stąd, że większość pierwszych egz. 125p wyjeżdżała z taśmy produkcyjnej z sil. 1300 prod. włoskiej lub zmontowanymi z większości z części włoskich, z czasem zwiększał się udział egz. z silnikami 1500, ale i też polskich części, a jakość spadała... konstrukcyjnie silniki różniły się jedynie średnicą cylindra, kolektorem ssącym i nastawami gaźnika, twierdzenie więc że silnik 1500 o mocy 75-82KM (92KM) był gorszy od silnika 1300 65KM nie ma sensu... co do malucha to 600-tka była tylko o 1KM słabsza od 650-tki, ale moc była uzyskiwana przy wyższych obrotach, czyli tam gdzie 650-tka już słabła w 600tce moc jeszcze rosła... analogicznie jakby porównywać silniki z 125p do silników Polonez-a miało być lepiej wyszło jak zwykle...
@@faurl35h - Taak ; Dzięki za odpowiedź - jednak jeszcze raz odniosę się do tematu / wprawdzie przebrzmiałego , ale > Przez 20 -lat zajmowałem się wyłącznie diagnostyką ( gaźnikowców ) , a co za tym idzie ; również ich testowaniem , i eksploatacją . // nie książkowo // tylko praktycznie . Tak ; również pamiętam moment pojawienia się F - 1300 w Polsce . Mieszkałem wtedy w bloku blisko skrzyżowania : Każdy fiat na starcie miał tak dynamiczny wydech , że szyby w oknach ~oddawały ten ryk* . To było { coś } !! . Gdybym miał zawiązane oczy ? to po wydechu mógłbym wskazać bez błędnie - który jest który ; Zarówno 125, jak i 126 p . Mając wybór wybrałbym : 1300 , i 600 tkę . //////////// ( moje zdanie ) . Pozdrawiam -
1500 miał 70KM, ale w 1961r , od 1963r ma 75KM...(zmiana gaźnika z 28/36DCD na 34DCHD) w 1964r wyszła wersja 1500TS o mocy 92KM... w 125p 70KM miały wersje odprężone Lo78... co do wyborów zdecydowanie wybieram 125S...
@@faurl35h Super wiedza, Czapeczka! Gażnikowcy mają teraz dobry czas.Przez boom oldtajmerów w Europie,sam.i motocykli. Co do mocy silniköw,to troche mi sie juz tutaj pomieszało... Mnie chodzi o Polskie Fiaty 125p.I byłem przekonany (?) ze ten 1500 miał 70koni. Jesli jestes pewny,napisz ile miały 1300-1500 do 74roku. Pozdrawiam.
Mercedes w115 miał hamulce tarczowe na wszystkie koła, z tyłu były tarczo-bębny i super ręczny pod nogą. Zawieszenie na sprężynach i wachaczach.Tak więc na ten krok przed konkurencją spuśćmy zasłonę miłosierdzia ;-)
Bin 1979 geboren. Kenne diesen wunderschönen Fiat nur all zu gut. Erinnere mich sogar noch wie die im Innenraum gerochen haben ❤️❤️❤️❤️ Bei uns in Bytom sind die sehr viel als Taxi rumgefahren, mein Onkel hatte so eine mm als Taxi in schwarz ❤️❤️❤️ Schönes Video ❤️❤️❤️ Schöne Grüße aus Deutschland 🇩🇪
to tak jest jak na siłę ktoś chce zaistenieć w świecie Matura zrobiona w szkole wieczorowej dla dorosłych , a matura zdana w szkole w normalnym trybie nauki , mimo powierzchownych róznic to dwie inne matury hahhahahahahaha
wiesz ze gdzies dzwoni ale nie bardzo wiesz w którym kościele jeśli przeczytałbyś umowę licencyjną to dowiedziałbyś się ze to tylko licencja a nie wierna kopia , w tej licencji jest dokładnie napisane że firma FIAT udziela licencji na produkcję samochodu Fiat 125 który nie może być wierną kopią orginału , dlatego fabryka samochodów osobowych zmodernizowała swój wyrób dodając naprzykład do oznaczenia 125 literkę ,,P,, co wyróżniało ten samochód od orginalnej włoskiej produkcji , dodatkowo w tamtym czasie w Polsce panował ustrój o którym wszyscy wiemy jaki był przez zachód nałożone były embarga brak materiaów powodował również to że samochód był wykonywany w jakości powiedzmy to bardzo średniej . Przeczytaj sobie umowę licencyjną Fiata z FSO dowiesz się jak było naprawdę
Szacun właścicielowi i najwyższe wyrazy uznania za powstrzymanie historii tych Fiatów. Te dwa Ffiaty to Fiaty we Fiatach. Dziękuję Autorowi za materiał - w czasach mej młodości prowadziłem Dużego Fiata z Żerania z roku 1979r, a ten włoski byłem tylko pasażerem pod koniec lat 70-ych ub.w. Pozdrawiam.
Trochę przykre że nasi "inżynierowie" zajmowali się tylko upraszczaniem,ogołacaniem konstrukcji zamiast tworzyć,ulepszać, konstruować, niewiele lepiej było niestety z Polonezem.
Pełne wykładziny wnętrza nie wynikały z potrzeby? Luksusu tylko z trudności osiągnięcia odpowiedniej jakości powłoki lakierniczej wewnątrz nadwozia szczególnie przy wszelkich elektro metodach lakierowania .
Ogromny szacunek dla właściciela, miło zobaczyć klasyki w rękach prawdziwego pasjonata, ja zanim bym ich dotknął założyłbym rękawiczki. Świetny materiał.
W polowie lat 80-tych mialem 125p. Przy gwaltownym hamowaniu, zawsze sciagal w jedna lub druge strone; zdarzalo sie, ze sciagal tak mocno, ze czasami kierownice potrafilo wyrwac z rak. W ktora szarpnie nie bylo nigdy wiadomo, wiec trzeba bylo mocna trzymac kierownice obiema rekami.
@@JohnDoe-xd4zy ;-))... Jak pisałem mielismy Fiata 125p r 71 kupionego jako nowy(Rodzice)a ja miałem Fso 1500 jako mlodziak,w latach 85-88.Pewnie wtedy miałem inne priorytety...Te autka byly jakie były i człowiek sie cieszył ze je ma. Rozpatrywanie problemów tech. w kontekscie wspomnien, w moim przypadku kończy sie uśmiechem:-))) Pozdrawiam serdecznie znad Renu
@@andiprivat3845 Oczywiscie ze te autka byly jakie byly - do dzisiejszych nawet nie ma co porownywac. Ale czlowiek porownuje czy chce czy nie chce. Chociaz wspomina sie z lezka w oku autka jakie sie eksploatowalo: Malucha, Skode Octavie (jeszcze te ze skrzydelkami - Super) Fiata i te dwa Poldki :) Smiac mi sie chce, jak sobie przypomne sposob w jaki operowalo sie "chlodzeniem" chlodnicy - w Skodzie byla taka zaluzja, ktora zaslaniala lub odslaniala przod chlodnicy w zaleznosci od tego jaka temperature miala w niej woda; takie swoiste "chlodzenie chlodnicy" :) na linke i wajche w kabinie - "full automat" :) :) :)
@@JohnDoe-xd4zy znam te źaluzje z Zuka, samochód ktory darze b.duzym sentymentem,bo zarabiał wielokrotnosc sredniej krajowej na miesiac :-) Na 50 urodziny dostałem od kolegi,króry znał mojego zajoba, mojego A-11b namalowanego "w oleju". To nie miesce na opisywanie przeźyc i sentymentów związanych z samochodami w PRL,ale jedno jest pewne; "To se nevrati"-jak mawiał Havel. Pozdrawiam serdecznie.
Ople Rekord C w 1967 miał przednie hamulce tarczowe 4-ro tłoczkowe. Warto sprawdzić, zanim się powie jakąś głupotę ;) Takie hamulce miał już jego poprzednik - Opel Olympia-Rekord B z 1965 roku. Mimo wszystko filmik fajnie zrobiony.
Raczej nie.glupota prowadzący nie.mowil że jest.to 1 samochód z hamulcami tarczowymi x4 myślę że chodziło o to że taki fiat lata 60_te je ma. Starszy wartburg 1000/311/312 miał hamulce bębnowe dwutloczkowe wszystko już wtedy było kwestia udostępnienia takiemu krajowi jak Polska
No i włoski Kanciak ma chromowane listwy po bokach, zupełnie tak jak Mercedesy W115 / W123 .... Ruskie robiąc swoje licencyjne Łady na szczęście nie odstąpiły od tych ozdóbek na karoserii, przez co stylistycznie znacznie lepiej się one prezentują od naszego wyrobu z Żerania, trochę szkoda że w naszym Kanciaku zabrakło tych listw mogli je robić chociaż w pierwszych seriach.
@@piotrwarszynski797 Nawet jeśli nasz 125p nie byłby ulepem osadzonym na nadwoziu z "wanny" 1300 tylko zostałaby w pełni wykupiona na niego licencja wraz z nadwoziem jakie posiadał jego włoski brat o silniku nie mówiąc bo to oczywiste, to i tak by się dobrze sprzedawał, bo w porównaniu do Warszawy czy Syreny to był i tak na poziomie Mercedesa z tym co miał faktycznie, a one w odniesieniu do niego miernymi parodiami samochodów, co nie zmienia faktu że Syrenkę jako auto lubię bo jest w pełni polskim samochodem nie licząc silnika. Warszawa - wiadomo: GAZ Pobieda ale była taka możliwość, bo w gruncie rzeczy i tak "Kant" był dostępny dla nielicznych z resztą jak inne dużo gorsze od niego samochody jednak z racji tego że były czymś innym niż tramwaj albo rower to były towarem luksusowym.
передок у этого фиата - нахлобученный, не гармоничный. Какие-то странные драконские наплывы на крыльях... В салоне отделка - намного уступает 2103, у Тройки кайфовый люксовый салон.
A ja lubię. Samemu dawkować na słuch odpuszczać linkę a nie jakiś silniczek krokowy wolnych obrotów, który może się zwalić w jak najmniej odpowiednim momencie. Ssaniem można też sobie pomagać np. przy ruszaniu pod górę.
Jak to było ze Fiat wyprzedzał pod każdym względem konkurencje z Niemiec mówię o tym Fiacie z Włoch a teraz produkuje zwykle auta pokroju Dacii , pytam się jak ?? Jak to możliwe
Miło zobaczyć swoje auto po dwudziestu latach. Brawo Jarek !
Fantystyczny stan tych historycznych pojazdow marki Fiat.
Gratulacje dla wlasciciela, za pasje i pielegnacje tych samochodow!
Z przyjemnoscia obejrzalem ten material.
Cieszę się, o czym zrobić w przyszłości?
jesteś z podlasia?
@@latenightmusic1475 Nie, z woj. Podkarpackiego
@@JanGarbacz
Prosze robic, to co zrobi przyjemnosc, bedzie z pewnoscia ciekawe.
Pozdrowienia.
@@Rzimizak Chyba najlepsza sugestia. Wielkie dzięki :)
Ja chciałbym zobaczyć FSO Warszawę M20 vs Gaz M20 Pobieda
Интересно! )
Obydwa są przepięknie odrestaurowane. A włoski to na tamte czasy naprawdę dobry samochód. Nawet dziś jest ładny.
W latach 70. ten "nasz" też wcale nie był złym samochodem. Tani, duży, prosty konstrukcyjnie, no ale w późnych 80. no to był już żart trochę.
Zdravím,no predsa slovenčina - Slowacja rozumie pan,jezdze s polskim fiatem od 09/71,pierwi mal zmienu biegów na kierownicy,drugi
bordowy MR 75 ,treti MR 78...
Dobre si komentoval. Len chudaci nie pochopia slovenciny. Zdravim s Polska
W 1997 roku,posiadałem takiego w kolorze brąz,z 1981 roku,jeździło mi się nim dość dobrze,miło wspominam,a te egzemplarze,oba śliczne,bardzo fajny odcinek,przypomniał mi piękne czasy
Ja miałem w '98 kremowego i też go mile wspominam, ale kolego odrestaurował i dał mi się przejechać i co "tragedia". Człowiek przyzwyczaił się do wygody.
@@piotrkrzyn9435 mieć i trzymać w garażu tak,ale na codzień,pewnie ciężko by się było przestawić
Super !! Bardzo mi się podoba Twój program. Uwielbiam patrzeć na samochody z okresu mojego dzieciństwa. Podoba mi się muzyka w tle, która lekko jazzuje i nie jest nachalna. Podobnie Autor też jest spokojny i nie nachalny. Janek trzymaj tak dalej. Serdecznie Cię Pozdrawiam 😊. Waldemar T z Katowic.
Dziękuję i pozdrawiam ze Stalowej Woli
Super filmik, sporo można się dowiedzieć. Jedna uwaga dla montującego materiał. Czasami warto prześledzić jak muzyka jest wyciszana, kiedy akcja przechodzi do sedna (w pewnych gatunkach filmów dla dorosłych). Tu wyraźnie tego brakuje. Chcemy posłuchać jak brzmi silnik fiata 125, a słuchamy podkładu muzycznego, który nie wszystkim musi przypadać do gustu.
Polski 125p był oczywiście gorszy od włoskiego ale na początku produkcji był do dobry wóz. Niestety rojenia o produkcji silnika DOHC w 1967 to była fantastyka. Nawet Rosjanie i Jugosławianie tego nie ruszyli.
125 względem 125p to jakby porównywać apartament w Las Vegas do kontenera w Sosnowcu :)
Hehe, ciekawe porównanie
Dobre
Lecz z zewnątrz wyglądają podobnie ;)
@@Szarus123 Tyle że Włosi nas wyjebali z tą licencją, bo osadzenie nowego nadwozia na podwoziu i podzespołach ze starszego modelu to tak jakby starej sflaczałej kurwie doprawić sztuczne cycki napompowane i dupę młodej kobiety by była pociągająca jak to mój dziadek mawiał, dlatego to był skansen na kołach, jeszcze nie dający się tak we znaki w czasach kiedy go produkowano czyli powiedzmy w latach 1967-1980, jednak później już tak .... A ostatnia seria czyli lata 1987-1991 to już dinozaury trzymające się na rynku motoryzacyjnym głównie dzięki cłom zaporowym.
Podwozie było o samo, za wyjatkiem innego zwieszenia tylnego mostu.
Przede wszystkim włoski 125 miał silnik z wałem podpartym w pięciu punktach a nie trzech jak nasz. A to oznaczało mniej drgań i dużo większe przebiegi oraz kulturę pracy. No i ten ewenement- produkowaliśmy samochód, którego Fiat nie posiadał w swoim katalogu. Mix: nadwozie pozmieniane z Fiata 125, podwozie ze starego Fiata 1300.
No proszę. Nie wiedziałem nawet, że u nas w mieście są takie piękne auta. U nas ojciec kupił PF 125p z silnikiem 1500 z 1975 r. Pierwsze auto, na którym uczyłem się jeździć. W czasach kiedy PF 125p nie robił specjalnie wrażenia jak dziś, został zamieniony na poloneza z 1988 r. zdaje się, z noskiem. Fiaty z początków produkcji były bardzo dobrze wykonane. Szczerze nie pamiętam na nim żadnej rdzy. Jedynie lakier szału nie robił i został przemalowany na bardziej sportową czerwień. Kanapa tylna z podłokietnikiem, mega wygodna. Nowa deska i biegi w podłodze. Było to porządne auto :)
Jutro będzie porównanie 125p z 1968 roku z egzemplarzem z 1988
07:55 - Proponuję wrzucenie na YT fragmentu z jazdy z obiema autkami BEZ MUZYKI w tle... co by "fani" mogli posłuchać pracę silnika bez zbędnych przeróbek dźwiękowych tłumiących ową "muzykę" dla niektórych :)
Podpinam się pod prośbę
I co najtragiczniejsze w tym wszystkim, o tą samą mechanikę i zawieszenie oraz silnik z "wanny" został oparty Polonez ,który był następcą Fiata 125p i uchodził za całkowicie "nowy" samochód w 1978 roku, nowy był z karoserii i co trzeba mu przyznać podczas jego konstruowania zadbano o bezpieczeństwo, jednak technologicznie był już mamutem motoryzacyjnym ,który już dawno (ze względu na wnętrzności pochodzące z przeszczepu) zaczął się rozkładać i cuchnąć, i aż wstyd się przyznać że do końca lat 90-tych był tłuczony z jedną i tą samą technologią przedpotopową.
MALUCHA TLUKLI DO WRZESNIA 2000:)
Nie czytałem wszystkich komentarzy ale zapewne ktoś również zauważył, że podczas porównywania wnętrz pominięto istotną kwestię a mianowicie umiejscowienie lewarka zmiany biegów. W polskim Fiacie znajduje się z prawej strony koła kierownicy a we włoskim w podłodze. Auta piękne ale wystrój wnętrza wyraźnie na korzyść Włocha, w polskim natomiast nieco inny grill i lampy w moim odczuciu estetycznym na korzyść naszego nie wspominając o mankamencie nieszczelnych lamp włoskiego. Auta pięknie odrestaurowane i miło powspominać, że w tym kraju kiedyś istniał przemysł motoryzacyjny.
Przede wszystkim polski egzemplarz to dosyć krótko produkowana wersja, mocno różniąca się z tym co nastąpiło w 1973 roku.
Czyli : pojawienie się kasetowych klamek w drzwiach, kierownica z metalowego prętem wewnętrznym uruchamiającym klakson zastąpiona kołem sterowym z prezentowanej włoskiej wersji oraz w modelach produkowanych na export ( np. do Francji ) biały klosz lampy cofania zastąpiony kloszem ze światłem pomarańczowym, silnik 1300 cm3 zastąpiono mocniejszą jednostką napędową o pojemności 1500cm3.
W aspekcie kolorystyki i wizualizacji prezentowanej polskiej wersji.
Cóż, byłem dzieciakiem na początku lat 70' tych jednakże z uwagi na to, iż mój Tato kupił w 1973 "poliftową" już wersję, z rosnącą uwagą obserwowałem to co jeździło wtedy po ulicach i porównywałem sobie różne wersje. Duże fiaty z tego okresu NIE POSIADAŁY takiego koloru jak prezentowany egzemplarz! Dominowały : kość słoniowa, biel , błękit paryski czasem tzw. yellow bahama. 3-4 kolory raczej jasne.
Dodatkowy błąd : typowego polskiego właściela Fiata 125 p. z początku lat 70 tych ani nie było ani stać na halogeny tego typu ( nie było czegoś takiego w Polmozbytach), a jak ktoś już cudem wręcz coś takiego złapał, to niedługo się cieszył. Po nocy na parkingu przed blokiem - halogeny znikały.
No ale czasem się trafiały - mój Tato heroicznym bojem załatwił takie halogeny marki Hella ale dlatego, je miał, że miał też garaż na noc dla auta :) Przy czym, nie montowano ich w prezentowany sposób POD zderzakiem! ZAWSZE na zderzaku! Z prostej przyczyny - wozy rajdowe posiadały takie halogeny ale montowano je tak aby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia od strony jezdni!
Plus dla autorów za niemal autentyczny zapinany pokrowiec kierownicy w polskiej wersji. Koła sterowe były tak śliskie i tak się cholernie latem nagrzewały, że był kłopot z utrzymaniem steru podczas jazdy :)
Dziękuję za materiał i choć z pewnymi zastrzeżeniami jako dinozaur, w którego domu po prostu w podobnej wersji Polski Fiat 125p z łezką zobaczyłem. Dzięki!
Analogicznie w tamtych latach i mój ojciec kupił opisanego Fiata z silnikiem 1500,tylko że wersję eksportową kupioną za powiedzmy bony PKO.Wszystkie opisane różnice się zgadzają,z tym że dodatkowo zmiana biegów była już nie przy kierownicy lecz w podłodze,oraz był większy wybór kolorów (w tym przypadku ojciec wybrał kolor ciemnej wiśni).A jeżeli chodzi o halogeny,to jeżeli ktoś je miał,to faktycznie były montowane nad zderzakiem,ale szczytem mody były nałożone na nie pokrowce z logo producenta i najlepiej w szachownicę,co miało przypominać o zacięciu rajdowym.A i jeszcze jedno; Nie pamiętam czy inne modele też to miały,ale w wersji eksportowej tylna kanapa była dzielona,no i tapicerka nie była wykonana z fatalnej jakości dermy,tylko z całkiem przyjemnego materiału (taki a'la welur).
Kiepski był z Ciebie obserwator. Jeździłem wtedy 125p 1300 w kolorze ciemno lazurowym i nie byłem już dzieckiem. Pozdrawiam Cię młodziutki dinozaurze. Dinozaur.
@@ryszardjaworowski4720 Tylna kanapa nie tyle była dzielona co miała chowany w oparciu podłokietnik.
@@jacekb9719 Jeśli miałeś 125p 1300 to piszemy o dwóch różnych modelach tego pojazdu. Jeszcze raz - 125p 1500 i określone kolory przeznaczone dla tego modelu. Często przeznaczonego na eksport. Zatem, swoim 125p 1300 mogłeś pomykać po ulicach właśnie w takim kolorze. Wersja 125p. 1500 miała tylko jeden kolor tego odcienia : błękit paryski. Może piszemy o tym samym kolorze a może nie. W praktyce kolory na eksport były żywsze. Tutaj piszę o głębokim żywym i jasnym kolorze niebieskim.....
Pozdrawiam Dinozaura Seniora :)
Panie Jarku!
Jesli tata kupił w 73 roku 125p z tegoż rocznika,to.miał jeszcze wolant "na titek".
Zapamietalem zmiamy optyczne wg.roczników.
Byłem małym chłopcem i znałem sie na autach i na rejestracjach ;-)
67-68-- wąskie wloty powietrza na tyl.słupku C
68-71 ---szersze wloty,dajej biegi przy kierownicy, wolant na klakson.klamki "zwykłe"
72---wszystko jak powyzej ale
BIEGI W PODŁODZE
73---wszystko jak powyzej
KLAMKI KASETOWE
74---zmiana koloru deski rozdzielczej na ciemny antracyt (poza elementami, które dalej były w kolorze
nadwozia)atrapa przednia czarny plastik,brak listew alu na progach,wloty powietrza z tyłu czarny plastik.
Brak wolanta (u?) jako klakson
Stacyjka po prawej stronie.
(72-73 zaślepka w tym miejscu).
75--MR itd.
Pisze z głowy,ale jestem tego pewny.O miesiace sie nie bede "wyklócał",ale rocznikowo tak było.Yelow Bahama był chyby od 73 (kl.kaset)
Pozdrowionka r.62 stan oryg.
PS.pokrowce na halogeny miały napis "Halogen-Zelmot"
Te były przeciwmgłowe i dalekosieżne;-))))
Perfektní video! A co také vytvořit video s porovnáním Fiat 124 a VAZ 2101?
Zdravím z Česka!
Diakuje :) Dobra idea. Zdrvim s Polska
Sprzęt: potrzebna stabilizacja optyczna, obraz nieco szarpie i pływa, autofocus szarpie. Z dźwięku potrzebny mikrofon kierunkowy z redukcją szumów, wiatr bardzo przeszkadza. Więcej pewności siebie, nieco głośniej, trochę pracy jest ale widać ogromny potencjał. Jeżeli coś nie wyjdzie, jak powitanie z Jarkiem to róbcie dokrętkę :-)
Dzięki, mikrofon już jest więc bedzie lepiej
tyły mega podobne 6:34 stop i spasowanie blach Żerań vs Torino :D
Miałem właśnie pisać, że widać tę kolosalną różnicę w spasowaniu
W turynie spasowane maszynami, na żeraniu spasowane stopami bo maszyny były gotowe za 15 lat tak jak fiat
Bo na Żeraniu pasowali stopami.
Lenar@
Po jaką cholerę zagłuszać silnik ta muzyką?
Kolego kazde w115 mialo tarczowe hamukce x4 . Troche tu nie doczytales . w114 podobnie
Miałem 68r i był super złożony jeszcze z włoskich części. Kolory też były zajefajne, a później jakiś leń wymyślił, że kolor papieru toaletowego z makulatury jest ok.
To chyba sie nazywa kość słoniowa :))
no te biale nizbyt ladne
miałem fiata 125p. 1500, skrzynia 4 bieg. prędkość przejazdowa na trasie 140/h, spokojnej jazdy, ..po szlifie cylindrów! Pięknie układał się w zakrętach, sam regulowałem GAŹNIK, A DO WARSZTATU TRAFIŁ JEDYNIE NA WSPOMNIANY SZLIF I PLANOWANIE GŁOWICY PO WYMIANIE USZCZELKI....najlepszy samochód do tej pory w moim życiu..żadne współczesne "fordy", "kije" idp. nie mają szans..jesli chodzi o czucie samochodu!
Deska rozdzielcza w włoskim Fiacie 125 robi wrażenie
Kilka lat później Łada poszła tą drogą wprowadzając bardzo podobną deskę w modelach 2103 i 2106.
Super odcinek - ciekawy temat !
Bardzo ładnie wygladaja te fiaty.Przeważnie jak widze to sa stojace gdzies na prakingu brudne i uszkodzone.
Kolego nie jest dokladnie tak jak mowiles. Mialem Fiata 125 i 125p. Pierwsza podstawową różnica o której nie mówisz to konstrukcja silnika 125p miał silnik konstrukcyjnie z 1953 roku A rozrząd miał na lancuszku dwu rządowym za to fiat 125 miał silnik z jednym wałkiem rozrządu w glowicy tak jak Łady 2103,2105,2107 itp bo właśnie z tego włoskiego fiata 125 Rosjanie ściągnął sciagneli nielegalnie konstrukcję swojej lady, ale fiat 125 miał silnik o pojemności 1600ccm i zaznaczam jeden wałek rozrządu centralnie w głowicy! !!!. Skrzynia biegow podobna ale inne przełożenia inny kielich skrzyni biegów. Fiat na filmiku ma pod maską silnik Fiata 131 Mirafiori szczegóły po któryh to można poznać dwa wałki rozrządu jeden zawory ssące drugi wydechowe, rozrusznik po lewej stronie koło przekładni kierowniczej w 125p po prawej pod kolektorem wydechowy. Wnętrze było w obu 125 i 125p takie samo. Ten 125 na filmie to wersja eksportowa w tzw Full opcji w tamtych czasach. Czyli silnik 1600, biegi w podłodze obrotomierz inna deska na tamte czasy futurystyczna. Kolejny błąd w filmie opel rekord i senator czyli bardziej wypasiony rekord miały w tych czasach także hamulce tarczowe na przedniej osi A na dodatek opel senator miał także tarcze na tylnej osi. Fascynacja kolegi takimi autami jest ok jednak rażące są tak ważne błędne stwierdzenia odnośnie różnic 125 i 125p. Czasem warto posiedzieć trochę dłużej przed robieniem filmiku i poszukać w sieci informacji. Pozdrawiam powodzenia.
Szanowny Panie, stwierdzenie, że w filmie porównującym Fiata 125 z Polskim Fiatem 125p podałem rażąco błedne informacje odnośnie różnic występujących między Fiatem 125 i 125p uważam za bezpodstawne i krzywdzące.
Oto dowody:
1. Silnik zastosowany do napędu Fiata 125p pochodzi z modelu 1300/1500 a konstruktorem tej jednostki napędowej był Aurelio Lampredi pracujący w firmie Fiat od roku 1955 por. Zdzisław Podbielski "Pojazdy Włoskie" Wyd. WKiŁ 1986r, str.77
2. Fiat 125 (włoski) posiada silnik DOHC (ang. Double Overhead Camshaft) czyli dwa wałki rozrządu w głowicy por.Zdzisław Podbielski "Pojazdy Włoskie" Wyd. WKiŁ 1986r, str.91
3. Związek Radziecki zakupił oficjalnie licencję na produkcję samochodu Fiat 124, do podpisania umowy doszło 8.08.1966r a silnik nie był kopią zadnego z modeli Fiata, stworzono go specjalnie dla ZSRR. Silnik ten ma pojedynczy wałek rozrzadu umieszczony w głowicy (OHC) por. www.kolesa.ru artykuł: Руссо-не-туристо: как Fiat 124 стал Жигулями, Krzysztof Wiśniewski, Samochody osobowe. Opisy techniczne i dane regulacyjne, część 3 wyd. WKiŁ, 1988r. s.93
4. Fiat 131 mirafiori miał wałek rozrządu umieszczony w kadłubie por. Krzysztof Wiśniewski, Samochody osobowe. Opisy techniczne i dane regulacyjne, część 3 wyd. WKiŁ, 1988r. s.36
5. Wnętrze Fiata 125 było inne, por. GT Classic nr01-02 (03-04) Styczeń-Luty 2005, "Poznajemy Ojca*" Wojciech Jurecki s.40-45
6. Jeśli chodzi o Opla Recorda to faktycznie pomyliłem się z przodu miał hamulce tarczowe. Jeśli jednak mowa o Oplu Senatorze o którym Pan wspomina, to był on wytwarzany od roku 1978 więc jak Pan to określił w tamtych czasach fizycznie nie istniał. Por. Marco Ruiz, Encyklopedia Samochody, wyd. Muza s.118
Z Poważaniem Jan Garbacz
Super materiał, zostawiam suba i życzę powodzenia!
Myślę, że ciekawe byłoby też porównanie Włoskiego i Polskiego Fiata z FSO 1500 z końca produkcji - oczywiście raczej bezlitosne dla tego ostatniego.
Dobry filmik. Gratulujemy!
Ten włoski 125 byl natchnieniem dla lady 2107
Super! Dziękuję bardzo za taki interesujący materiał.
Mixola wtedy nie było. Powszechnie używało się Lux 10. Były w metalowych opakowaniach.
Racja :)
mixol był i jeszcze lux dw/do dwusuwów/
Był i mixol i lux . Częściej używano luxa bo był tańszy. Mixola za to nie trzeba było mieszać. Można go było wlewać bezpośrednio do zbiornika.
Świetne porównanie!
Dziękuję :) Zapraszam do propozycji aut na przyszłe odcinki
Bardzo fajne.
Proponuję Syrenę Laminat.
ciekawy filmik , dzięki
czekam za następnymi
sub natychmiast po paru minutach filmu
Pięknie zachowane auta, gratuluję
fajny filmik, ale wygladasz jakbys nie wiedzial co zrobic z rekoma, dosc komicznie to wyglada :D popracuj nad tym, a bedzie git majonez ! :)
Fajny film. Ciekawy. Ja bym chciał zobaczyć różnice między 126p i 126.
W Automobiliście było podobne porównanie. Tutaj zabrakło Fiata 124, którego tam mieli na zdjęciach. Filmik spoko.
Kiedyś zrobiłem sobie z kolegą wyścigi - ja Syreną 105L, on Fiatem 125p. Na prostej drodze szybkiego ruchu. Po starcie zostawił mnie daleko, ale Syrena osiągnęła wyższą maksymalną prędkość - o ok. 10km wskazówka wyszła poza zakres szybkościomierza, skalowany do 140 i po jakimś czasie go przegoniłem. Poza tym, jego Fiat przy prędkości pod 140 (miał problem z osiągnięciem) spalał poza paliwem dodatkowo olej. I kto by pomyślał, że zaadaptowany silnik motopompy będzie szybszy od fiatowskiego?
Syrena 105 miała silnik S-31. Muszę zmartwić, ten silnik nie był od motopompy, a był konstrukcją opracowaną w Polsce do tego samochodu. Zaczęto go montować od modelu 104.
@@MrOprawca1978 ja wiem, że nie dosłownie - to była przenośnia, bo od takiego dostosowanego od motopompy silnika Syrena zaczynała. Oczywiście, to nie było bezpośrednie przeniesienie. Dodanie potem jednego cylindra, też rewolucji nie zrobiło, tylko ewolucję. Cała konstrukcja była dowodem, że polscy inżynierowie w tych czasach "dawali radę". Przesiadka na włoskiego Malucha, jak ktoś jeździł wcześniej Syreną, była naprawdę bolesna...
Dziś nie produkujemy nawet motoroweru.
Jako ciekawostkę dodam, że zmieniłem na podwójne koło pasowe i w razie konieczności odpalałem silnik na linkę, jak motorówkę. Nieraz się przydało :-).
@@mpGrafik ja miałem dużego fiata i często, jak się rozrusznik blokował, odpalałem go na pych, jak hulajnogę. Trzeci bieg, lub drugi, prawa noga na sprzęgło, prawa łapa na kierownicę, lewa na drzwi a lewą nogą się odpychałem, trzy mocne machy, noga ze sprzęgła na chwilę i buch - silnik robi. Ale żeby tak było, trzeba było dobrze dbać o gaźnik i zapłon.
@@MrOprawca1978 we Fiacie wystarczyło, żeby ktoś przesunął to kółeczko na cięgle zmiany konta zapłonu w momencie kręcenia i odpalał jak złoto, zarówno w zimie, jak i na deszczu. Niestety, sam kierowca nie sięgał pod maskę i potrzebował pomocy, dlatego było to auto minimum 2-osobowe :-D.
Syrena miała wolne koło - niejeden zapominał go wyłączyć i ganiał z autem po osiedlu, a tu ani rusz - nie pali :-).
@@mpGrafik Mój fiat, tj. FSO-1500 nie miał już regulacji kąta wyprzedzenia zapłonu w aparacie, z tego, co pamiętam, był na dźwigience od siłownika podciśnieniowego. Kąt regulowało się obracając całym aparatem a potem kontrowało go śrubą. Trzeba było o to dbać, styk - odległość między nimi, czystość styków, kondensator, czystość styków w rozdzielaczu WN, itd.. Ale jak się tego doglądało, to chodziło jak zegarek.
Bardzo pobieżne i lakoniczne porównanie aut. Miałeś okazję postawić 2 auta obok siebie a pominąłeś chyba ze 100 detali którymi te pojazdy się różniły.
Staralem się zachować kompromis między wyczerpaniem tematu a wyczerpaniem widza ;)
Świetny materiał
Fajnie robicie filmy. Tylko potrzebujecie więcej info o motoryzacji z tamtych czasów. Podoba mi się. Ładne zdjęcia i ujęcia. Ładnie nakręcone. Sub, łapa w górę. Pozdro.
Był bym baaaardzo wdzięczny, żebyś zrobił film o Wartburgu 311.
Czesc!Fajny film,super egzemplarze!!!
Co do oryginalnosci "naszego",to moja uwaga-uzupelnienie: (pewnie juz to ktos napisa,ale komentarzay jest ponad 300 ;)
125p mial dwie wersje poj.-
produkowane ròwnoległe-
1300 i 1500.
Auta te były sprzedawane bez radia,a w tym miejscu byla "zaślepka",na której umieszczony byl emblemat okreslający własnie pojemnosc danego egzemplarza(ten,ktory widzimy na pokrywie schowka)
Ten mały emblemat, disajnersko b.udany,nie miał swojego miejsca w momencia zabudowy radia,wiec wielu włascicieli umieszczało to w innym miejscu.
Najgorszym jest własnie to na pokrywie schowka (3xNie!!!)
A ten zegarek Ruhla "na magnez",to juz anachronizm.
Jak mozna tak zd...tę klapke?
W sumie pod wzgłedem estetycznym,radio psuje efekt..
Jako własciciel oldtajmera ,zrezygnowałbym z tego "klokra"....
Moj Tata miał 125p 1300, koloru turkus (tzw.garnkowy)rocznik 71,ktorego kupił w "NRF" za 3650 DM (oryg.rach.i Brief ma do teraz).Był to wersja eksportowa,ktora rózniła sie od krajowych a nawet tych Pekao;-)I tu chetnie dowiedziałbym sie czegos wiecej na ten temat.
Najwidoczniejszą róznicą,(w która mi nikt nie wierzy), był
brak bocznych "migaczy", tzw.brodawek.Znajomy Niemiec,zapalony fiaciarz w tamtych czasach, ze wzgl.na ich ceny powiedział mi,ze wtedy w NRFie,byly one zabronione. (????).Co do wposażenia, to miał fabrycznie
Swiatła awaryjne (!!!!71rok)
Tzw.reczny gaz (dzwigni pod deską poł z pedaĺem gazu).
Dywan kol.brązowego
Tapicerka skay-welur/brąz-beż.na siedzeniach i drzwiach.
Klamki wewn.i korbki zupenie inne (132?)
W sumie nie spotkałem w Polsce nigdy podobnego egzemplarza..
Miaĺem 9 lat a Emanuel,(bo tak go ochrzczono) towarzyszył mi przez całe młodziencze lata
Zaczeło sie od titit i brum-brum,potem była nauka jazdy na parkingach (ale nie mów nic mamia ;-) az w koncu w wieku 17 lat urwałem lewarek przy kierownicy...
Chciałem szybko z 4 na 3, a ojciec miaĺ wtedy stale problemy z zapowietrzonym sprzęgłem,no i ..stało sie.
Znalazłem ostatnio za filmie z wystawy w FSO taki kolor ale z czerwoną tapicerką (full skay)
Posłałem zdjecia rodzicom,
ale tata go juz nie poznał...
Był to nasz pierwszy samochód. Na parkingu pod wieźowcem na 55 mieszkań stały wtedy 4 auta,nasz fiat,104ka,seat850 i słuzbowa Wołga.
Pozdrawiam serdecznie znad Renu. Andrzej
Cała reszta super!
Wspaniałe wspomnienia, przybliżają klimst minionych lat. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam z nad Sanu ;)
;-)Panie Jasiu,pan powie temu panu,by wawalił to radio ?
No ale może miec wspomnienia....
Mój tata miał radio Rajd
"z pamięcią w klawiszach"
Pamietam, ze to radio było dwuczęsciowe (radio+ wzm.)
a jak sie nieumiejętnie złapało lewarek przy wstecznym, paluchami przełączało sie stacje i to byĺo bolesne;-))))
Ojciec "z urwanym lewarkiem"
wracał.na 3ce ok.40km, ruszając z "półsprzęgła" i pełnym gazie.Nie powiem,ze sie ieszył:-))))
Od 72 biegi byly w podłodze, załatwienie nowego lewarka w 78 graniczyło z cudem..;-)
No ale sie udało!
5tka nad San!
Witaj Janku. Fajny program i super zadbane auta. Mam jednak dla Ciebie jedną małą radę, bo młody jesteś i wszystko przed Tobą, a dobrze żeby ktoś taki jak Ty - z pasja jak Twoja - rozwinął skrzydła. Dykcja i wymowa. To też należy ćwiczyć jak mięśnie. Chcąc być osobą publiczną i aby standard programu był profesjonalny (a widzę, że zdjęcia , intonacja głosu itd to tego zmierzają) należy mówić czystą i poprawną polszczyzną. Trzymaj standardy, niech Twój warsztat pracy ma klasę, bo właśnie tacy ludzie jak Ty w przyszłości mają wpływ jak i co mówimy. Polski język - piękny język.
Parę przykładów : nałet-nawet, dwajścia-dwadześcia, znajdoway-znajdowały, poedz-powiedz itd. Może mam coś ze słuchem ;) ale tak to słyszałem w Twoim wykonaniu.
Aha, DUŻY plus, że nie ma pospolitych wulgaryzmów, tak trzymaj. Można z dzieciakami oglądać, czegoś je nauczyć, a kiedy dzieci dorosną, mogą stać się nawet Twoimi fanami :)
Oglądanie kanałow o motoryzacji gdzie lecą bluzgi co chwila jest ... cóż, pomimo wiedzy prowadzących, jest to żenujące i płytkie w przekazie. Choć nie wątpię, że są odbiorcy do których taki poziom trafia. Rzucić ostrym mięsem to też sztuka - trzeba tylko wiedzieć kiedy i do kogo to skierować. Kanał publiczny to jednak pewna odpowiedzialność, a nie każdy to rozumie.
Życzę powodzenia i sukcesów w realizowaniu swojej pasji.
Dziękuję za te słowa, słowa miłe ale również niezwykle zobowiązujące. Zobowiązujące do dalszej pracy nad jakością audycji. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. I oczywiście zachęcam do oglądania kolejnych odcinków.
Piękne te auta i prezentacja modeli pozdrawiam serdecznie 👍
Chcialem uslyszec lepiej dzwiek silnikow a mniej muzyki. Pamietam, ze 125p mial charaktyrystyczny 'gwizd' na wyzszych obrotach, taki troche metaliczny dzwiek no i chyba najmocniejsze reflektory wtedy.
Ten gwizd dużego Fiata najlepszy ;-) Nie do podrobienia. Wrrrr dzyyyyyn Poldek już inaczej brzmi a to niby to samo.
EXCELLENT!!!!!!!!!!
Oba ładne i pięknie utrzymane! A to się chwali ;-)
Mercedesy W114/115 miały hamulce tarczowe na obu osiach.
Dokładnie, a najbardziej mnie rozśmieszyło jak powiedział że Fiat wyprzedził "konkurencję" - Fiata do Mercedesa porównywać toż to nawet po ekstazie i jaraniu ziela trzeba mieć wizję :)
@@kulfonrudobrody4789 Fiat 125 start produkcji w 1967, Mercedes W114 w 1968. Brawo znawcy.
@@Shymon90 Tyle że Fiat był samochodem na poziomie Volkswagena czytaj po niemiecku: "auto dla ludu", a nie limuzyny z górnej półki dla nowobogackiej szlachty.
@@kulfonrudobrody4789 ja to wiem, wyraźnie powiedział ze konkurencyjny model Opel Rekord miał bębny, a W114 (tutaj popełnił babola akurat) miał tarcze. Nigdzie porównania bezpośrednio do Mercedesa nie było, tylko zaznaczył że Fiat (niższy segment) miał wcześniej tarcze na obie osie niż Mercedes (klasa dużo wyższa), czyli był o krok przed konkurencja (innymi producentami aut ogółem)
@@Shymon90 Fiat był klasy średniej ( segment D ), a W 114 to klasa średnia wyższa , czyli nie żadna dużo wyzsza.Przy czym W 114/115 to ociężały kloc, który dopiero z silnikami od 2.5 l w benzynie miał porównywalne przyspieszenie do Fiata. To było auto dla zupełnie innego odbiorcy i porównywanie ich między sobą jest średnie.Limuzyną Mercedesa ( czyli tzw klasą S) w tamtym czasie był W108.
cudo cudo cudo i jeszcze raz cudo piekne perelki
Ja bym chciał zobaczyć Weroleks
Horch
Motocykl z koszem wersje BMW, Ural
A także Ułaza i Tarpana Pakard .
Ale fury dopieszczone bajka. Szacunek. A takiego włocha igiełka to dziś już naprawdę rzadkość.
Prędkość maksymalna 125p o pojemności 1.5 i mocy 75 koni to było wszystkiego - 120 km/h. Więcej naprawdę nie dawało się z tej jednostki wydusić, a w środku - wytrzymać ze względu na koszmarny hałas. Pamiętam te prędkości, kiedy jeździłem z rodzicami PRL-owską autostradą (czyli słynną "Gierkówką") na trasie Łódź-Katowice. Sporo zapewne zależało również od tego, z którego roku pochodził dany egzemplarz. Wiadomo, jak to za PRL-u - im starszy tym... lepszy! Fiat 125p moich rodziców był z 1981 roku, nosił przydomek "MR" i podobno - należał jeszcze do tych serii, które były w miarę porządnie wykonane. Później było już coraz gorzej - braki materiałowe (czyli zastępowanie "dewizowych" elementów krajowymi tandetnymi podróbkami), zużycie linii produkcyjnych.
Rodzice sprzedali Fiata w 1991 roku, dokładnie po 10 latach, utrzymany był z doskonałym stanie, bez grama rdzy, z b. solidnie zabezpieczonym podwoziem - ludzie za PRL bardzo dbali o tak w sumie luksusowe wtedy wozy. Wkrótce potem Fiat zakończył życie. Nowy właściciel po zaledwie kilkunastu dniach doszczętnie go rozbił i wóz poszedł do kasacji ...
E to musiały wam hamulce trochę trzymać, pamiętam jak na dokładnie tej samej trasie mój ojciec FIATem 125p 1300 (nie pamiętam jaki rocznik ale biegi przy kierownicy) cisnął 130km/h przez cały czas a matka tylko sie na niego darła że pędzi na złamanie karku, podczas gdy ja oczywiście bez jakichkolwiek pasów siedziałem z tyłu na środku i między siedzeniami zerkając na "termometr" kibicowałem ojcu :P. Nie zapomnę też jak moja mama z mapą na kolanach robiła za "gpeesa" z komunikatami głosowymi , ech to były czasy :P.
145 po dłuższym czasie z silnikiem 1500. Jednak hałas był nieprzeciętny. Brakowało piątego biegu. I z tym zawieszeniem, a przede wszystkim układem kierowniczym, to nie był samochód stworzony do wyższych prędkości. Poza tym dłuższa praca z maksymalnymi obrotami była dla naszych silników zabójcza. Miałem dwa, jeden z '78, drugi z '85. Ten był już porażką. Wycierające się łożyskowania osi przepustnic nie pozwalały na ustawienie biegu jałowego, silnik nie wytrzymał nawet 90000 km. Kiepskie tworzywa sztuczne dopełniały złego wrażenia. W tylnym moście po tylko nieco większym przebiegu padły łożyska piast, pomimo przestrzegania wymiany i poziomu sławnego HIPOLU 15F...
Miał już jednak przekaźniki świateł mijania i drogowych, więc za sprawą wyższego napięcia na żarówkach, nareszcie nocą coś było widać. Po zmianie na wkłady reflektorów przystosowane do H4 było już naprawdę nieźle.
Dobra robota fajnie sie oglądało.
Obydwa piękne. ☺
Co w nich pęknego?
@@hotroxy777 stan
@@hotroxy777 chromy. A na poważnie oceniając urodę samochodów można ją porównać do kobiet. To że Twoja mama dziś wygląda słabo nie oznacza że kiedy była młodą kobietą nie była miss polonia. Uroda przemija jednak to że kobieta jest piękna można zawsze powiedzieć bo mimo wieku zawsze piękno się ma, jeżeli się go miało. Więc jak i twoja mama może być dziś piękna mimo że ty tego nie dostrzegasz tak i ten samochód to ma. Fiat był w dniu premiery wspaniały i dziś nadal taki jest patrząc jakie były ówczesne trendy. Oczywiście mówię tylko o 1300 gdyż 1500 tego uroku nie ma.
Żeby to zrozumieć trzeba lubić stare samochody. Nikomu nie trzeba się z tego tłumaczyć. Pozdrawiam
@@_klaudio_5812 a czym 1500 tracił na uroku?Tym,ze byl.o 5koni mocniejszy?
Mialem Fiata 125 pierwszego MR a z 1975 roku a kupilismy z ojcem na gieldzie w Poznaniu ,bo zrobilem prawo jazdy jak skonczylem 18Lat w 83 i to bylo zaraz potem i dalismy na gieldzie chyba 250 tys zl ,i nowy pewnie wiecej nie kosztowal,ale jak mlodsi ogladaja to nie uwierza auto po odbiorze w tamtych czasach ,kosztowalo pare razy tyle co sie zaplacilo,byl deficyt na auta,teraz auto wyjezdza z salonu i juz 20 procent traci jak nie wiecej.Fajne porownanie.Super robisz te materialy o tych starych autach chociaz jestes mlodym czlowiekiem.Pozdrawiam.
😮 to niezły tatuś burżuj😢 jak ci kupił na osiemnastkę taką furę😊
Moje pierwsze auto w rodzinie, dopóki rdza go nie zjadła, szkoda bo zrobiłem wiele kilometrów i mam wiele wspomnień z nim związane.
Temat do dyskusji : dlaczego 125 / 1300 był bardziej dynamiczny / lepszy , od 1500 ?. Oraz ; dlaczego f 126 p - 600 cm - analogicznie : był lepszy , od 650 - tki ?? ...
Kolejna legenda bez pokrycia... a wzięła się z stąd, że większość pierwszych egz. 125p wyjeżdżała z taśmy produkcyjnej z sil. 1300 prod. włoskiej lub zmontowanymi z większości z części włoskich, z czasem zwiększał się udział egz. z silnikami 1500, ale i też polskich części, a jakość spadała... konstrukcyjnie silniki różniły się jedynie średnicą cylindra, kolektorem ssącym i nastawami gaźnika, twierdzenie więc że silnik 1500 o mocy 75-82KM (92KM) był gorszy od silnika 1300 65KM nie ma sensu... co do malucha to 600-tka była tylko o 1KM słabsza od 650-tki, ale moc była uzyskiwana przy wyższych obrotach, czyli tam gdzie 650-tka już słabła w 600tce moc jeszcze rosła... analogicznie jakby porównywać silniki z 125p do silników Polonez-a miało być lepiej wyszło jak zwykle...
1500,kiedy był produkowany równolegle do.1300, miał 70koni
@@faurl35h - Taak ; Dzięki za odpowiedź - jednak jeszcze raz odniosę się do tematu / wprawdzie przebrzmiałego , ale > Przez 20 -lat zajmowałem się wyłącznie diagnostyką ( gaźnikowców ) , a co za tym idzie ; również ich testowaniem , i eksploatacją . // nie książkowo // tylko praktycznie . Tak ; również pamiętam moment pojawienia się F - 1300 w Polsce . Mieszkałem wtedy w bloku blisko skrzyżowania : Każdy fiat na starcie miał tak dynamiczny wydech , że szyby w oknach ~oddawały ten ryk* . To było { coś } !! . Gdybym miał zawiązane oczy ? to po wydechu mógłbym wskazać bez błędnie - który jest który ; Zarówno 125, jak i 126 p . Mając wybór wybrałbym : 1300 , i 600 tkę . //////////// ( moje zdanie ) . Pozdrawiam -
1500 miał 70KM, ale w 1961r , od 1963r ma 75KM...(zmiana gaźnika z 28/36DCD na 34DCHD) w 1964r wyszła wersja 1500TS o mocy 92KM... w 125p 70KM miały wersje odprężone Lo78... co do wyborów zdecydowanie wybieram 125S...
@@faurl35h Super wiedza,
Czapeczka!
Gażnikowcy mają teraz dobry czas.Przez boom oldtajmerów w Europie,sam.i motocykli.
Co do mocy silniköw,to troche mi sie juz tutaj pomieszało...
Mnie chodzi o Polskie Fiaty 125p.I byłem przekonany (?)
ze ten 1500 miał 70koni.
Jesli jestes pewny,napisz ile miały 1300-1500 do 74roku.
Pozdrawiam.
extra program.
Mercedes w115 miał hamulce tarczowe na wszystkie koła, z tyłu były tarczo-bębny i super ręczny pod nogą. Zawieszenie na sprężynach i wachaczach.Tak więc na ten krok przed konkurencją spuśćmy zasłonę miłosierdzia ;-)
Racja
Włoski Fiat to jest to👍👍👍
Bin 1979 geboren. Kenne diesen wunderschönen Fiat nur all zu gut. Erinnere mich sogar noch wie die im Innenraum gerochen haben ❤️❤️❤️❤️
Bei uns in Bytom sind die sehr viel als Taxi rumgefahren, mein Onkel hatte so eine mm als Taxi in schwarz ❤️❤️❤️
Schönes Video ❤️❤️❤️
Schöne Grüße aus Deutschland 🇩🇪
Polki fiat i wloski fiat mimo powierzchownych roznic to tak naprawde dwa... zupelnie inne samochody 😂
to tak jest jak na siłę ktoś chce zaistenieć w świecie Matura zrobiona w szkole wieczorowej dla dorosłych , a matura zdana w szkole w normalnym trybie nauki , mimo powierzchownych róznic to dwie inne matury hahhahahahahaha
@Joanna Pakosz w wymaganiach
Czemu się nie przejechałeś tym razem, czy właściciel się nie zgodził :)?
Poza silnikiem główną różnicą jest inne zawieszenie. Polski Fiat 125 miał zawieszenie z poprzednika czyli Fiata 1300/1500.
Włoski tak samo
@@grzegorzchrzanowski7633 A włoski nie jest na sprężynach jak Łada?
Ciekawe to, fajny odcinek 😉
Zabrakło w sumie informacji, że auta różniły się płytą podłogową, co niestety później rzutowało także na Poloneza i jego mały rozstaw osi oraz kół.
wiesz ze gdzies dzwoni ale nie bardzo wiesz w którym kościele
jeśli przeczytałbyś umowę licencyjną to dowiedziałbyś się ze to tylko licencja a nie wierna kopia , w tej licencji jest dokładnie napisane że firma FIAT udziela licencji na produkcję samochodu Fiat 125 który nie może być wierną kopią orginału , dlatego fabryka samochodów osobowych zmodernizowała swój wyrób dodając naprzykład do oznaczenia 125 literkę ,,P,, co wyróżniało ten samochód od orginalnej włoskiej produkcji , dodatkowo w tamtym czasie w Polsce panował ustrój o którym wszyscy wiemy jaki był przez zachód nałożone były embarga brak materiaów powodował również to że samochód był wykonywany w jakości powiedzmy to bardzo średniej . Przeczytaj sobie umowę licencyjną Fiata z FSO dowiesz się jak było naprawdę
Chyba nie oglądałeś do końca filmu
Polski Fiat das war noch ein Auto
Świetne porównanie
Piękne autka. Stare ale sylwetka ładniejsza niż te nowe auta. WIdać różnice między fiatem , a FSO
włoski oczywiście ładniejszy
Szacun właścicielowi i najwyższe wyrazy uznania za powstrzymanie historii tych Fiatów. Te dwa Ffiaty to Fiaty we Fiatach. Dziękuję Autorowi za materiał - w czasach mej młodości prowadziłem Dużego Fiata z Żerania z roku 1979r, a ten włoski byłem tylko pasażerem pod koniec lat 70-ych ub.w. Pozdrawiam.
Trochę przykre że nasi "inżynierowie" zajmowali się tylko upraszczaniem,ogołacaniem konstrukcji zamiast tworzyć,ulepszać, konstruować, niewiele lepiej było niestety z Polonezem.
Pełne wykładziny wnętrza nie wynikały z potrzeby? Luksusu tylko z trudności osiągnięcia odpowiedniej jakości powłoki lakierniczej wewnątrz nadwozia szczególnie przy wszelkich elektro metodach lakierowania .
10/10 Pozdro :)
Ogromny szacunek dla właściciela, miło zobaczyć klasyki w rękach prawdziwego pasjonata, ja zanim bym ich dotknął założyłbym rękawiczki. Świetny materiał.
Ciekawy film pozdrawiam (rumski fiat 125p -fb)
Pierwszy nasz Fiat 125 miał sinik 1300. Włoski Fiat był o 100% lepszy. Polski był składak!
Fiat 125p with servo brakes ! Is this standart ?
😮 to w końcu jaka pojemność tego oryginału włoskiego? A właściciel niezły burżuj😊
@@sprzet4011 1608cm3
W polowie lat 80-tych mialem 125p. Przy gwaltownym hamowaniu, zawsze sciagal w jedna lub druge strone; zdarzalo sie, ze sciagal tak mocno, ze czasami kierownice potrafilo wyrwac z rak. W ktora szarpnie nie bylo nigdy wiadomo, wiec trzeba bylo mocna trzymac kierownice obiema rekami.
No masz! I to wszystko pewnie przy 40tce?
Koszmar,strach w oczach!!!
A wystarczyło "zrobic hamulce"
@@andiprivat3845 zarowno PRZED jak i PO zrobieniu hamulcow sciagal....
@@JohnDoe-xd4zy ;-))...
Jak pisałem mielismy Fiata 125p r 71 kupionego jako nowy(Rodzice)a ja miałem Fso 1500 jako mlodziak,w latach 85-88.Pewnie wtedy miałem inne priorytety...Te autka byly jakie były i człowiek sie cieszył ze je ma.
Rozpatrywanie problemów tech. w kontekscie wspomnien, w moim przypadku kończy sie uśmiechem:-)))
Pozdrawiam serdecznie znad Renu
@@andiprivat3845 Oczywiscie ze te autka byly jakie byly - do dzisiejszych nawet nie ma co porownywac. Ale czlowiek porownuje czy chce czy nie chce. Chociaz wspomina sie z lezka w oku autka jakie sie eksploatowalo: Malucha, Skode Octavie (jeszcze te ze skrzydelkami - Super) Fiata i te dwa Poldki :) Smiac mi sie chce, jak sobie przypomne sposob w jaki operowalo sie "chlodzeniem" chlodnicy - w Skodzie byla taka zaluzja, ktora zaslaniala lub odslaniala przod chlodnicy w zaleznosci od tego jaka temperature miala w niej woda; takie swoiste "chlodzenie chlodnicy" :) na linke i wajche w kabinie - "full automat" :) :) :)
@@JohnDoe-xd4zy znam te źaluzje z Zuka, samochód ktory darze b.duzym sentymentem,bo zarabiał wielokrotnosc sredniej krajowej na miesiac :-)
Na 50 urodziny dostałem od kolegi,króry znał mojego zajoba, mojego A-11b namalowanego "w oleju".
To nie miesce na opisywanie przeźyc i sentymentów związanych z samochodami w PRL,ale jedno jest pewne;
"To se nevrati"-jak mawiał Havel.
Pozdrawiam serdecznie.
Nie No jasne ze tak , Ok juz sobie sam odpowiedziałem 😀
Bardzo ciekawe tak samo bylo z polonezem fajna buda ale sililnik to tragedia
Ople Rekord C w 1967 miał przednie hamulce tarczowe 4-ro tłoczkowe. Warto sprawdzić, zanim się powie jakąś głupotę ;) Takie hamulce miał już jego poprzednik - Opel Olympia-Rekord B z 1965 roku.
Mimo wszystko filmik fajnie zrobiony.
Raczej nie.glupota prowadzący nie.mowil że jest.to 1 samochód z hamulcami tarczowymi x4 myślę że chodziło o to że taki fiat lata 60_te je ma. Starszy wartburg 1000/311/312 miał hamulce bębnowe dwutloczkowe wszystko już wtedy było kwestia udostępnienia takiemu krajowi jak Polska
Nie znam hamulcòw tarczowych,
czterotłoczkowych(???)
Bębnowe tez mają po dwa, nawet tzw.Duplex
Z duzym fiatem jest jak z winem im starszy tym lepszy;) te nowsze mr y to....szkoda gadac
No i włoski Kanciak ma chromowane listwy po bokach, zupełnie tak jak Mercedesy W115 / W123 .... Ruskie robiąc swoje licencyjne Łady na szczęście nie odstąpiły od tych ozdóbek na karoserii, przez co stylistycznie znacznie lepiej się one prezentują od naszego wyrobu z Żerania, trochę szkoda że w naszym Kanciaku zabrakło tych listw mogli je robić chociaż w pierwszych seriach.
Cieli koszty produkcji, bo z braku lepszego produktu, klient i tak kupi.
@@piotrwarszynski797 Nawet jeśli nasz 125p nie byłby ulepem osadzonym na nadwoziu z "wanny" 1300 tylko zostałaby w pełni wykupiona na niego licencja wraz z nadwoziem jakie posiadał jego włoski brat o silniku nie mówiąc bo to oczywiste, to i tak by się dobrze sprzedawał, bo w porównaniu do Warszawy czy Syreny to był i tak na poziomie Mercedesa z tym co miał faktycznie, a one w odniesieniu do niego miernymi parodiami samochodów, co nie zmienia faktu że Syrenkę jako auto lubię bo jest w pełni polskim samochodem nie licząc silnika. Warszawa - wiadomo: GAZ Pobieda ale była taka możliwość, bo w gruncie rzeczy i tak "Kant" był dostępny dla nielicznych z resztą jak inne dużo gorsze od niego samochody jednak z racji tego że były czymś innym niż tramwaj albo rower to były towarem luksusowym.
Dobre ciekawe pozdrawiam
Молодцы поляки! Красивый автомобиль выбрали для производства!
ну уж Тройка красивее!
см польское же видео: Fiat 125p versus Łada 2103
передок у этого фиата - нахлобученный, не гармоничный. Какие-то странные драконские наплывы на крыльях...
В салоне отделка - намного уступает 2103, у Тройки кайфовый люксовый салон.
Wspomaganie hamulców to bodajże SERWO. Sentyment i legenda. Wkurzało mnie tylko ręczne włączanie ssania
A ja lubię. Samemu dawkować na słuch odpuszczać linkę a nie jakiś silniczek krokowy wolnych obrotów, który może się zwalić w jak najmniej odpowiednim momencie. Ssaniem można też sobie pomagać np. przy ruszaniu pod górę.
Jarek jest wszędzie!!!
Mi bardziej podoba się FSO 125p niż te starsze modele Polskiego Fiata 125p.
Jak to było ze Fiat wyprzedzał pod każdym względem konkurencje z Niemiec mówię o tym Fiacie z Włoch a teraz produkuje zwykle auta pokroju Dacii , pytam się jak ?? Jak to możliwe
buahahahahaaa
Przejechał bym się tym włoskim
Opel Panocku, nigdy nie był z RFN. W 1929 Opel został wykupiony przez GM, czyli w owym czasie był z USA.
Czy ktoś wie w jakim kolorze jest Fiat 125p ?
Veľmi pekné fiatíky,jeden poľský mám..
Cóż to za język?
@@yodek1846 Pan Robert jest chyba Czechem
@@KoRbA2310 Słowacki.
@@yodek1846 wielecki albo obodrycki
Dlaczego ten włoski mi się bardziej podoba od pierwszego spojrzenia? Bo nie wygląda jak oficjel z teczką czyli tak jak polski 125?
A było sie za co bać???