Po kolei z Kuleckim - Odcinek 206 - Czwórka i piątka: Olsztyn, sierpień 2024
ฝัง
- เผยแพร่เมื่อ 4 ก.พ. 2025
- Wakacyjne odwiedziny w Olsztynie stały się okazją do oględzin sieci tramwajowej: skoro pył budowlany już opadł, przyjrzyjmy się najnowszym inwestycjom w grodzie Jakuba.
.
Sklepik Po Kolei z Kuleckim: pkzk.cupsell.pl/
Facebook: / pokoleizkuleckim
Instagram: / jakubkulecki
Muzyka: morningwoodblu...
.
#pkzk #pokoleizkuleckim #kolej #olsztyn #tramwaj #solaris #tramino #durmazlar #panorama #mpkolsztyn #olsztynkocham
Super wakacyjny odcinek. Rzeczowo przedstawione za i przeciw tramwajów w Olsztynie. Poza tym material zachęcil mnie do wizyty w mieście , w którym , wstyd się przyznać , nigdy nie byłem.
Wczoraj byłem w Olsztynie. Normalnie mieszkam w płaskim jak stół Wrocławiu, więc wkomponowana we wzgórza linia na Pieczewo bardzo przypadła mi do gustu. Mega sympatyczne miasto i przyjaźni ludzie, zwłaszcza starsze panie, które chętnie wdawały się w pogawędki w tramwajach.
A propos solarisów, mnie zawsze zastanawiało, czemu przy zamawianiu zdecydowano się na tak nietypowy łańcuch kinematyczny z trzema członami na centralnych wózkach samopowrotnych, który powoduje, że tramwaj przy wchodzeniu w zakręt lub wychodzeniu z niego na chwilę w widoczny sposób składa się w zygzak.
Byłem w Olsztynie w lipcu przy okazji mazurskiego TurKola, jechałem tramwajem - jestem pod dużym wrażeniem (mimo wspomnianych w filmie kontrowersji) sieci i taboru. Chyba nigdzie nie jechałem tak wygodnym i szerokim tramwajem. Brawo Olsztyn! 🤩
Gwoli scislosci, to po wojnie od podstawy wybudowano i oddano w 1959 r. do użytku system tramwajowy w Częstochowie.
Dokładnie, dziękuję za sprostowanie. Olsztyn to jedyne miasto, w którym _przywrócono_ funkcjonowanie tramwaju.
Gorąco dziękuję za kolejny materiał o Olsztynie, jako Olsztyniak :D
Panie Jakubie - dzięki za odcinek z naszego miasta, oglądam, później zapewne zedytuję komentarz ;-)
Zazdroszczę Olsztynowi takiego mentora jak Pan Kulecki. Włodarze już powinni szykować do ptzemianowania jakaś zacna ulice. Piękne miasto i ślicznie położone, choć znam Olsztyn pobieżnie głównie z tafli jeziora ukiel. Te tureckie wagony super, estakada gruba na wypasie. Jeśli chodzi o utrudnienia przy budowie linii tramwajowej to Mokotów niezmiennie pozdrawia. A ikarusem kto nie jeździł na przegubie życia nie zna i jest ubogi w doznania historii. Jak zwykle materiał złoto czyste. Dziękuję
...co do Ikarusów święte słowa🤣🤘
4:20 poprawka, przegubowe Ikarusy miały 16,5 metra czyli mniej niż obecne przegubowce (18metrow), krótszy był również Ikarus 260 czyli odpowiednik dzisiejszej solówki (11 metrów zamiast współczesnych 12)
Jak zwykle ciekawostki. O każdym mieście chciałoby się tego posłuchać ale.. wiem, nierealne logistycznie :) Dzięki.
Budowa tramwajów ruszała pełną parą w okresie, w którym kończyłem tam studia. Mam ogromny sentyment do tego miasta😊
Dzień dobry.
Mimo ogromnego szacunku dla Pańskiej pracy włożonej w realizację kolejnych odcinków serii "Po Kolei z Kuleckim", dzisiaj nie mogę zgodzić się z żadnym ze stwierdzeń jakie padły w odcinku, ani w odniesieniu do oceny olsztyńskiej komunikacji sprzed 20 lat, ani tej współczesnej. Nie mogę nawet przyznać racji, gdy słusznie podnosi Pan, że Olsztyn powinien wyzbyć się wielkomiejskiego kompleksu. Absolutna zgoda, tyle tylko, że miasto już stało się ofiarą tego myślenia - czyli udawaną, głośną, pstrokatą, pełną chaosu i megalomanii - udawaną metropolią. Z cukierkowego miasta średniej wielkości z wzorcowym przedsiębiorstwem komunikacji miejskiej z białym malowaniem zakładowym nawiązującym do historii olsztyńskiej komunikacji, stało się czymś na kształt warszawskiego "mordoru" z włożonym w sam środek jego zimnej i postmodernistycznej architektury - Reszlem (Stare Miasto). Biurowa estetyka małej architektury i taki właśnie design oraz kolorystyka komunikacji miejskiej - może spójne ale nieprzystające do skali i wcześniejszej bajkowej estetyki miasta, dopełniają negatywnego odbioru całości utrzymanej w konwencji centrum handlowego Wola Park. Do kompletu trasy z ekranami akustycznymi, chwastowiska i badylowiska - zamiast wcześniejszych trawników z kwiatowymi rabatami. Gdzie ta wąska wysadzana 150 letnimi drzewami droga wylotowa do Gietrzwałdu? Czy przebudowa Bałtyckiej w perspektywie budowy obwodnicy była konieczna. Wszystko w dzisiejszym tworzy wrażenie przypadkowości i myślenia w perspektywie nawet nie do końca kadencji, ale do kolejnego przecięcia wstęgi przez Grzymowicza ... Ekipa tego czlowieka, zaledwie przez dekadę, z Tybingi, czy Fryburga Bryzgowijskiego zrobiła Konin z tramwajami. No i teraz dwa słowa o nich.
Cała idea nowych tramwajów olsztyńskich nie wynikała z jakiejś głębszej idei. To niejako skutek uboczny absorpcji środków zewnętrznych na remont ulic. No i powstały. Najpierw na trasie Dworzec - Witosa, omijającej wszystkie generatory ruchu, z kikutami na Kortowo i do centrum, obsługiwanymi z tak kiepską częstotliwością, że nikt z tych odcinków nie korzystał. To był moment gdy w stylu kapitalistycznego biznesu z przełomu XIX i XX wieku, należało całość rozebrać, przeprosić i podać się do dyspozycji prokuratury. W żadnym jednak wypadku nie brnąć w system który mimo kolejnej rozbudowy, nadal jest tylko nieistotnym dodatkiem do komunikacji autobusowej.
Rozbudowa niefunkcjonalnego układu tras tramwajowych o kolejne 6 km, to swoiste leczenie kaca klinem. Przykład autobusu jadącego zaledwie 5 minut dłużej niż tramwaj chociaż dłuższą trasą to potwierdza bezsens całej koncepcji. jaki Pan podał
Pierwsze trzy linie kursujące po omijającej wszystko trasie Witosa - Dworzec i dwóch jej protezach do Wysokiej Bramy i Kortowa udowodniły, że są tylko zbędnym dodatkiem do komunikacji autobusowej. Przeskalowane i przeforsowane olsztyńskie tramwaje, nawet po rozbudowie nie będą zdolne odegrać dominującej roli w mobilności miejskiej. Bez zmiany koncepcji obsługi transportowej, nowej planistyki i właściwego pomysłu na tramwaj, tramwaje w Olsztynie omijając skrupulatnie najważniejsze odcinki sieci komunikacyjnej, zawsze będą kosztownym kwiatkiem do kożucha i swoistym wykwitem politycznej fantazji władz samorządowych, a w moim przekonaniu pomnikiem niegospodarności i niekompetencji ekipy Grzymowicza.
Wspomniał Pan o trolejbusach. Słusznie. Olsztyn z racji na położenie byłby idealnym wprost miejscem dla eksploatacji trolejbusów na dawnych liniach autobusowych 2, 9, 15, 20, 26. Wystarczyło tylko zelektryfikowć ciąg Osiedle Generałów -Wilczyńskiego - Krasickiego - Wyszyńskiego - Piłsudskiego - 1Maja - Partyzantów - Dworzec i odcinki Kortowo - Al. Warszawska - Szrajbera - Pieniężnego - Piłsudskiego oraz Piłsudskiego - Dworcowa - Dworzec - Limanowskiego - Jagiellońska. Na linii 9 i 15 idealnym środkiem byłyby trolejbusy dwuprzegubowe, a na pozostałych - przegubowe. W dni wolne od pracy sieć byłaby wyłączana na odcinku 1 Maja - Partyzantów, linia 20 obsługiwana taborem spalinowym lub bateryjnym, zaś linie 9 i 15 trolejbusami 18. metrowymi zdjętymi z linii 20, rzadziej kursującej w weekendy linii 2 i kursującej tylko w dni powszednie linii 26 . Numeracja linii powinna zostać bez zmian ale nazwa linie autobusowe winna być zastąpiona w opisach terminem linie komunikacyjne. Podział na rodzaj trakcji w warunkach pełnej interoperacyjności byłby kłopotliwy i mylący. Chronologiczna numeracja bez względu na rodzaj trakcji jest nawiasem mówiąc powszechna w miastach średniej wielkości w krajach w wyższą kulturą komunikacyjną (Niemcy, Szwajcaria, Czechy) a w Polsce obecna w Grudziądzu.
Jeśli jednak Olsztyn miałby mieć tramwaj, to tylko zdolny obsłużyć minimum 70 procent przewozów spośród realizowanych transportem publicznym. Taką rolę odegrałaby jedna linia tramwajowa Dworzec - Partyzantów - Dąbrowszczaków -Piłsudskiego - Plac Jedności Słowiańskiej - Pieniężnego - Szrajbera - Śliwy - Al. Warszawska - Kortowo - Kalinowskiego - Brzeziny - Jaroty - Wilczyńskiego - Pieczewo. Przy tej koncepcji tramwaj na odcinku Śliwy - Pieczewo powinien mieć parametry szybkiego, zaś zespół osiedli Jaroty - Pieczewo w planach rozwoju miasta winien być zredefiniowany jako umiejscowiony wzdłużnie w osi wschód zachód. To implikowałoby zarzucenie dalszego rozwlekania miasta na południe, na rzecz obustronnej zabudowy nowej ulicy biegnącej dalej na wschód od Pieczewa i stanowiącej przedłużenie obecnej ul. Wilczyńskiego. Docelowo tramwaj powinien dotrzeć do rejonu Jeziora Skanda i koloni Szczęsne. To te tereny (a nie dalej na południe) powinny być urbanizowane. Wraz z dalszą suburbanizacją terenów wzdłuż linii do Szczytna, tramwaj mógłby korzystać z podrzędnej linii kolejowej, tworząc nową ofertę przewozową w ruchu lokalnym (kilka stacji) uzupełniającą w trakcie godzinnym kolejowe połączenia regionalne (casus Nordhausen i Karlsruhe)
O ile trolejbus nie spowodowałby zasadniczych zmian w układzie siatki połączeń np. poza przeniesieniem "dziewiątki" na Piłsudskiego i Dworcową (likwidacja 28), o tyle koncepcja tramwaju zmieniłaby zasadniczo układ komunikacyjny. Oprócz tramwaju linii nr 1, pozostałyby tylko skorygowane linie autobusowe o charakterze uzupełniającym nr 2, 6, 10, 13, 16, 17 i 21. Oczywiście ich funkcja realizowana byłaby w sposób właściwy dla miast średniej wielkości. Byłyby to więc linie układu dośrodkowego, zbiegające się na centralnym przystanku na ul. Szrajbera przy placu Rosevelta. Sposób podróży byłby więc oparty o maksymalnie jedną przesiadkę fakultatywną (dla potoków w relacjach mało popularnych), nie zaś jak przyjęto obecnie w sposób błędny opierając się na modelu wielkomiejskim - na dwóch przesiadkach obligatoryjnych. O ile w dużym mieście model dowozu do szybkiego tramwaju, metra, lub SKM a następnie odwozu do miejsca przeznaczenia ma sens z racji na szybkie przemieszczanie środkiem wyższego rzędu na duży dystans dziesięciu czy kilkunastu kilometrów co kompensuje czas przesiadek a nawet pozwala odnotować zysk, to w realiach 4-5 kilometrów podróży w mieście średniej wielkości dwukrotna przesiadka i to w formie innej niż skomunikowanie, jest źródłem wzrostu łącznego czasu podróży.
Mówi Pan o perspektywicznym myśleniu w urbanistyce i olsztyńskim transporcie. Otóż nie. Proszę zwrócić uwagę, na chaos słupów, brak linearności, wyesowanie torowisk i jezdni. To są podręcznikowe błędy uderzające nie tylko w estetykę, ale i pogarszające jakość funkcjonowania komunikacji miejskiej. Niby zrozumieli że "zatoki się leczy" (wyjaśniałem na mazurskim profilu transportowym w serii postów "Wyleczyć Kętrzyn z zatok" w czym rzecz), to poesowali buspasy (!). Pomijając bezsens rozbudowy sieci tramwajów w takiej formule, nawet i sama estakada została spieprzona. Zamiast wykonać cały jej przebieg w planie jako łuk o dużym promieniu co z bezkolizyjnym charakterem tego odcinka stwarzałoby możliwość jazdy z prędkością rzędu 60-70 km/h, to zrobiono dwa ciasne łuki plus odcinek prostu bez krzywych przejściowych. Jak rzuciło wagonem przy prędkości 20-30 km/h przy wjeździe na drugi łuk w czasie przejazdu inauguracyjnego, było widać w oficjalnych materiałach usłużnych mediów lokalnych. Pasmo błędów, kompromitacji, a przede wszystkim zmarnowane szanse na dobry transport i zniszczone miasto.
Jak powinien wyglądać tramwaj w Olsztynie, komunikacja i estetyka miasta? Polecam wycieczkę do bliźniaczo podobnego miasta Schwerin. .
Pozdrawiam serdecznie ✋
Marcin Banach
No to dojebałeś kolego 💪💪💪
Ale to jest sama prawda o tramwajkach grzyma. Brawa i kurtyna 🎉🎉🎉
@@transport_bez_cenzury mam dopisać coś o taborze? Było by drugie tyle, albo i więcej.
;)
@@fifi81pl
Pewnie że tak. Będzie komplet. Serio.
PS.
Byłbym zapomniał: niefunkcjonalne najnowsze rozwiązanie infrastrukturalne na Piłsudskiego, już dało o sobie znać, gdy zupełnie niedawno, wskutek drobnej kolizji autobusu z samochodem, ruch komunikacji miejskiej na fizycznie separowanej jezdni autobusowo - tramwajowej został całkowicie zablokowany, a komunikacja miejska w całym Olsztynie sparaliżowana. Byli planiści, którzy projektowali Olsztyn i "za Niemca" i za PRL-u, przewracają się w grobach, a Ci którzy żyją - pewnie łapią za głowę ...
Bardzo dziękuję za ten komentarz, na który czekałem i którego wydźwięku się spodziewałem. Mój przekaz jest czystą opinią i impresją, nieskażoną znajomością tematu. Pański głos, oparty na gruntownej znajomości tematu, tradycyjnie przyjmuję z pokorą.
Pozdrawiam Pana najserdeczniej!
Olsztyn to bardzo ładne miasto. Czekam na dworzec Główny bo często się tam przesiadam na Elk. Dosc dlugo trwa budowa.
Szkoda tylko że kolej w tym województwie nie na tak naprawdę sensu. Sieć kolejowa została pozbawiona sensu po przejściu Kaliningradu przez ZSRR. Wiekszosć linii to trasy typowo lokalne przebiegające przez miejscowości o niewielkiej liczbie ludności. Zamiast budowy wyrabianego dworca, mogli powstawic na rozwoj komunikacji autobusowej. Za kilka lat ich dworzec podzieli los dworca w Częstochowie.
Witamy ciekawie , mocno pozdrawiamy .
Dzień dobry w Olsztynie byłem w 2005 roku latem, nocowałem wtedy w hotelu na stadionie Stomila. Pozdrawiam.
Ciekawy materiał
Pierwsze co pamiętam z Olsztyna, to resztki torowisk tramwajowych - był rok 1968. Ostatnie, to nieoficjalne nazwy akademików WSP - "Tartak" i "Spermochłon".
@@maciekszymanski8340 - te nazwy mocno siedziały w świadomości pokoleniowej, że tak powiem :) .
Wydaje mi się, że trzycyfrowe numery linii autobusowych to nie megalomania a sposób na szybkie rozróżnienie po numerze, czy chodzi o autobus czy o tramwaj. We Wrocławiu jest podobnie. Mimo liczby linii raczej nieprzekraczającej 100, mamy nawet numerki zaczynające się od 9 - oznaczają one linie podmiejskie.
W Poznaniu tramwaje dzienne są jedno lub dwucyfrowe a autobusy i tramwaje nocne trzy cyfrowe. Linie nocne zaczynają się na 2 a linie autobusowe dzienne miejskie zaczynają się od 1, podmiejskie na inne cyfry, w zależności od obsługiwanego regionu (nocne też mają 2 nie zależnie od tego).
Jest jeszcze więcej szczegółowych rozróżnień, na przykład króciutkie linie obsługiwane często minibusami zaczynają się od 12 (na przykład linia 121).
W Wawce jest podobnie, tramwaje dwucyfrowe, autobusy trzycyfrowe od 100 w górę i od 600 w górę autobusy nocne. Moim zdaniem to dobra praktyka ułatwiająca życie ludziom nowym w mieście.
Ładne, zadbane miasto jak widać na filmie ... Ciekawa i zarazem szczegółowa opowieść...
Byłem tam na wycieczce w latach 80-tych ubiegłego wieku.... Pozdrawiam.
🤣🤣🤣🤣🤣🤣
@@EasyRider-rf5ky Co ci tak wesoło, czegoś sie nawąchałeś ?
No to przekonałeś mnie do odwiedzenia Olsztyna 😀
Rozwiązanie z buspasem razem z torowiskiem bardzo mi się podoba - wspólne przystanki to mniej betonozy i połowa wiat przystankowych do postawienia.
Tylko trochę mnie zastanawia sensowność puszczania autobusów i tramwajów po jednej trasie. Moim zdaniem tramwaj ma jeździć po bezkolizyjnym torowisku, nie stać w korkach i dowozić w szybkim czasie duża liczbe podróżnych. Do końca nie rozumiem genezy odbudowy tramwajów w tym mieście.
Kulecki sam, bez dodatków = gitara odcinek. No chyba że znowu mi ten wyskoczy zaraz bo piszę a jeszcze film trwa. Kibicuje Ci już chyba z 4 lata, dalej - powodzenia!
@@miktka4667 A czy ja jestem pomidorową by wszyscy mnie lubili ;)
PS. Też lubię odcinki solo, bo Jakub ma lepszy głos od mojego.
Witaj Jakubie...
Fajna wycieczka krajoznawcza bez ruszania się z domu...
Co do taboru, to cóż ktoś poprostu nie przewidział... A co do różnic w skrajni, to skoro tabor jest dwukierunkowy i jednym ze standardów jest 2,45 m, to nic prostszego jak dodać w drzwiach progi sięgajace 25mm na stronę poza obrys pudła... Ale to taki oftop dla osób piszących SIWZ do zamówień*...😉
Pozdr z MMz,...
*) w sumie nawet jakiś producent tabory taki numer zrobił, ale szczegółów na chwilę obecną niepamiętam...
Trzycyfrowe numery linii autobusowych to nie megalomania tylko możliwość oddzielenia w przyszłości różnych typów tych linii za pomocą tej pierwszej cyfry. W Warszawie 100 i 200 to obecnie linie zwykłe, ale już 300 i 400 to okresowe (dawniej szczytowe), przy czym 4 z przodu noszą linie przyspieszone - przyspieszone są też 500-tki, które jednak nie są okresowe, a stałe. 700 i 800 to linie podmiejskie, ale codziennie kursują tylko 700-tki... Trzycyfrowe numery to większa czytelność oferty, choć w stolicy to zaczyna ostatnio kuleć i zdarzają się okresowe linie zwykłe z zakresu numerów stałych, "bo tak", bo się tak komuś w ZTM podoba.
Przy olsztyńskiej skali to samo dało się osiągnąć dwiema cyframi. No ale zrobili jak zrobili. Wielu mieszkańcom się to podoba, zwłaszcza, że zachowano stare numery na drugiej i trzeciej pozycji.
W Poznaniu jeździłem nieraz autobusami 82, 69, 71.... Teraz wprowadzono oznaczenia trzycyfrowe, ale gdy z kimś rozmawiam po staremu wystarczą dwie cyfry. Mówię na przykład że przyjadę autobusem 82 i nie pamiętam nawet jaką cyferkę dodano z przodu. Teraz w Poznaniu tramwaje mają numery jedni lub dwucyfrowe a autobusy trzycyfrowe. Dzięki temu numer linii tramwajowej bez problemu mieści się na tradycyjnym okrągłym wyświetlaczu. Zanim wprowadzono takie wyświetlacze, numer linii był umieszczony a właściwie wycięty na białej okrągłej tablicy mocowanej na dachu. Takie numery są doskonale widoczne! Tradycja zobowiązuje
"Plac jedności słowiańskiej"... to brzmi jak kiepski żart :)
brzmi jak rozwiązanie zagadki "jak powiedzieć «ruski mir» nie mówiąc «ruski mir»" 😅
Co do szerokości to tak to jest jak za poważną pracę biorą się kompletni dyletanci. To samo z projektowaniem przebiegu dróg czy torowisk. I to tyczy się całego kraju.
Dziękuję, panie inżynierze!
Żeby zatrzeć fatalny PR, który zostawił po sobie na wiele lat safanduła Karwowski, to potrzeba jeszcze co najmniej kilka takich kanałów (a sam serial nadawać tylko po północy ;)!
PS
W wakacje wiele miast wygląda, jakby komunikacja (indywidualna i zbiorowa) w nich działała (nawet we Wrocławiu na Zwycięskiej!).
Miło się słuchało. Ciekawe ciekawostki. 🤗Mam nadziej, że jeszcze będą jakieś jeszcze twoje filmy z Olsztyna, np o dworcu głównym.
4:17 Ikarus 280 ma 16,5 metra długości.
Dziękuję za sprostowanie.
Byłem kiedyś (chyba ~2010r) w Olsztynie. Co prawda przez kilka godzin zaledwie, więc można rzec, że lekko "liznąłem" to miasto. Pracowałem kiedyś z Olsztynianinem, który bardzo sobie na to miasto narzekał. Dziwne to, bo moim zdaniem miasto już wtedy było całkiem nieźle zagospodarowane i zadbane. Oczywiście byłem na dworcu, mającym swój rodowód chyba z czasów gierkowskich, bo architekturę miał dość podobną do np. Centralnego. Ot szkło i aluminiowe ramy. Tak się wtedy budowało. Dworzec zresztą robił bardzo dobre wrażenie mimo tego mało nowoczesnego rysu, również mimo różnych straganów, może mało pięknych, ale przecież gdyby nie były dochodowe, czyli potrzebne podróżnym, to by znikły. Teraz czekam na odcinek, który na pewno powstanie, odcinek o nowym budynku dworca, którego budowa dobiega właśnie końca.
Zgrupowanie lini autobusowych w numeracji powyżej 100 akurat jest dobrym zabiegiem, nie megalomanią. łatwo jedną numeracją od razu zidentyfikować rodzaj pojazdu, także dokładanie kolejnych linii nie wprowadza chaosu... i jest duuuży zapas dla tramwajów. :)
💪👍👍👍
w Olsztynie byłem z kolei 5 dni temu
🙂👍👍👍
4 i 5 daje dziewięć a właściwie to daje 20 :)
komentarz dla zasięgu
4 i 5 daje 45.
@@LeszekSlowinski tys prowda
5 lat spędzonych na studiach, ehhh
Moje drugie, po Grudziądzu miasto.Wtedy Grudziądz wygrywał z Olsztynem tramwajami 1:0, he he 😊
Olsztyn w czasie budowy nowej linii tramwajowej strzelił sobie przysłowiowo w kolano wybierając specyficzną szerokość pudel pojazdów. Są bodajże o 10 cm szersze. Teraz bujają się z zakupem nietypowych pojazdów o specyfice której żaden z normalnych producentów nie jest w stanie dostarczyć. Skończyły się czasy kiedy to PESA buduje nietypowe tramwaje pod małe zamówienia. Tureckie tramwaje na pewno nie są źle, jednak za kilkadziesiąt lat kiedy będzie trzeba je modernizować, miasto będzie miało z nimi ogromne problemy.
Dokładnie tak.
Idealna pora na film :D Siadam i oglądam!
4:17 nie chcę się czepiać, ale te ikarusy były 16,5 metrowe ;) pzdr
Ikarus 280 nie miał 18 metrów tylko 16.5 metra.
@@piotrpawowski6014 - dziękuję za sprostowanie.
😅😂Kierowcy w Olsztynie wykazują się kulturą! Są wysoko szkoleni!, a grzeczni jacy! 🤣👍💪
Srebrna limonka!? Czy to jakiś nowy trend bo w Gorzowie Wielkopolskim też nowe pesy swing w tym kolorze
Mam zawsze dysonans poznawczy na widok tak pomalowanego tramwaju - potrzebuję chwili, aby do mnie dotarło, czy to Gorzów, czy Olsztyn.
Ikarus 280 miał 16,5 metra, a Ikarus 260 miał ich 11, a nie 12 jak sądzi wiele osób.
Dokładnie, autobusami o długości 18 metrów były Ikarusy 282
👏👏👏👍✌
Tramwaj był po to, aby wyremontować główne ulice - poprostu, inaczej by nie dostali dotacji na ścieki/drogi i inne rzeczy które wymagały pilnego remontu
Rzeczywiście, nietypowa szerokość taboru jest i będzie problematyczna. Na szczęście jest to wartość większa od tych stosowanych w innych miastach, więc ewentualna korekta tego nietrafionego wyboru jest stosunkowo łatwa do przeprowadzenia, niż gdyby sytuacja była odwrotna. Wystarczy o te kilka centymetrów przysunąć do torowiska krawędzie peronów przystankowych. Niestety wiąże się to z całkowitą wymianą taboru, ale wspomniane 27 wagonów to obiektywnie bardzo mała ilość, więc warto to zrobić przed dalszą rozbudową sieci, kiedy koszty takiej potencjalnej operacji wzrosną.
Czemu zdecydowano się na taką szerokość?
To już pytanie do decydentów z Olsztyna. Prawdopodobnie w założeniu miało to sprawić, iż tabor będzie pojemniejszy i wygodniejszy dla pasażerów - np. zmieści podwójny rząd siedzeń pozostawiając jednocześnie wygodne przejście. Każdy kto jechał warszawskim Tramicusem (120N), wie jak niewygodny to wagon przy większej ilości pasażerów.
Zima będzie prawdziwym testem dla tych nowych linii oby nie powtórzył się scenariusz z linii 1,2,3.
Tarnów tez ma swoje Falklandy. Osiedle powstalo na obrzeżach miasta mniej wiecej w czasach wojny o te wyspy
Spotkałem tą nazwę w kilku polskich miastach, nawet w byłym województwie olsztyńskim jest kolejny przykład - Kętrzyn (os. Piastowskie).
Bardzo dobry odcinek panie Jakubie. A wie pan że w Kętrzynie też jest osiedle Falklandy, też nie ma zbytnio dobrej sławy. Panie Jakubie orientuje się pan kiedy powrócą połączenia kolejowe do Kętrzyna? Bo mieszkając w Kostrzynie nad Odrą trochę daleko mam a kiedyś miałem fajne połączenie przez Szczecin IC„ Rybakiem”bo teraz on mija całkowicie Kętrzyn.Pozdrawiam
To akurat dosyć proste pytanie. Pociągi do Kętrzyna powrócą, jak się skończy modernizacja i elektryfikacja linii 38 na odcinku Korsze-Ełk. Czyli z tego co znalazłem "około połowy roku 2026".🐌
@@t3d3d to jeszcze trochę z Olsztyna autobusem trzeba pojeździć
@@kos3n Można też dojechać pociągiem do Korsz, a stamtąd jest zastępcza komunikacja autobusowa Polegio, ale trwa to pół godziny dłużej.
Ciekawe, co by Pan powiedział na węzeł przesiadkowy koło elektrociepłowni na Kortowie. I tak już część budynków należy do uniwersytetu. Nie powinno być problemy z parkingiem ani dwoma torami odstawczymi. Podstawą jest oczywiście przystanek osobowy, który w tym przypadku powstałby na linii z Działdowa i... na granicy miasta z gminą Stawiguda.
Nazwa Olsztyn Uniwersytet wydaje się oczywistą, byłaby lepsza niż Olsztyn Kortowo (pobliska dawna stacja towarowa i obecny podg. na Dajtkach).
@@em_ha6775 - jak najbardziej. Mając parę tysięcy studentów do obsłużenia brzmi rozsądnie.
Super. Dziękuję. Ale jak kocham kolej, tak nienawidzę tramwajów
Zmiana nuneracji autobusów nie pachnie megalomanią, rylko porzadkiem.
Dzieki numeeacji 100+ dla autobusów łatwo rozróżnić, które linie są tramwajowe, a które autobusowe.
Bo byś pomylił autobus z tramwajkiem grzymkiem 😂
3:10 I tak powinno się budować, a nie autostrady przez środek jak w USA.
Dlaczego Olsztyn wybrał pojazdy o nietypowej szerokości? I druga rzecz czemu uparto się na tramwaje?
@@adamrochewicz7993 - o, to temat na dłuższą opowieść, która, przeczuwam, pojawi się w komentarzach.
Bo tworząc pierwszy OPZ na tramwaje kopiowano na potęgę wymagania dla autobusów - i skrajnię drogową wzięto bez większej analizy tematu - niestety.
Od samego początku zadaje sobie to pytanie. Moim zdaniem budowa linii od zera nie ma żadnego sensu. Tym bardziej w tak niewielkim Olsztynie.
@@artur92k21 sens może jakiś ma, ale dlaczego opierać to na nietypowym taborze który można kupić jedynie nowy od nielicznych dostawców.
@@adamrochewicz7993 tu wchodzi Rzeszów - cały na biało - i woła: Zbudujemy Monoraila!
Ikarusy 280 mierzyły 16,5 metra. Warianty 18-metrowe to modele 293
No i pan dyletant się pomylił. Ikarus 293 to trzyczłonowy autobus dwuprzegubowy. Przegubowiec 18 metrowy to Ikarus 283, a liczący również 18 metrów Ikarus 284 to bieda-ikarus 435 (buda serii 200 na podwoziu Ikarusa 435).
@@transport_bez_cenzury Odwrotnie - najpierw był Ikarus 284 - jako koncept niskowejściowego autobusu przegubowego z silnikiem umieszczonym na końcu naczepy - oraz ze sterowanym przegubem (Ikarus typu 280, jaki znamy z naszch dróg, miał naczepę na haku kulowym i to był jedyny związek zekcji A z B, a reszta to było tylko opakowanie - bezpieczne przejście dla pasażerów - w 293 zresztą jest podobnie, a ten autobus wciąż istnieje i ma się bardzo dobrze po powrocie do BKV), a dopiero potem zbudowano unowocześnioną "budę" model 435, stanowiącą po prostu inną linię modelową i cenową. Gdyby to był bieda-Ikarus 435, to kupilibyśmy do Warszawy model 284 w większych ilościach, zamiast jedynych 5 sztuk bardzo drogiego modelu 435 - tylko że 284 nie produkowano równolegle z 435.
Niby dostosowali tą sieć, ale ulice nie są dostosowane. Korki są jeszcze większe niż były przed. Niestety jak nie ma się ulic już przystosowanych (i nie mówię o torowisku tylko o szerokości ulicy i miejscu pośrodku aby to torowisko było) to nie powinno się za takie eksperymenta zabierać. A Sybiraków jak straszy tak straszyła, i rodeo w pobliżu skrzyżowania z Jagiellońską nadal jest. Zrobili pół Sybiraków, ale już drugiej połowy nie, bo po co. Lepiej aby kręgosłupy ludzie mieli uszkodzone jadąc busem.
...no i moje "ulubione" rondo przy Zachodnim wciąż czeka na zmiłowanie.
Niestety, głupota polskich miast nie zna granic. Pierwsza nitka tramwaju, która miała połączyć odległe sypialnie, z uniwersytetem oraz centrum miasta - nie połączyła ich. Mimo, że uruchomiono 3 linie. I to jeszcze z problemami w postaci zatramwaju...
Dzień dobry. Czyli w Olsztynie na końcu kursu nie ma pętli?
No nie
Trzymajcie się, nie dajcie się!
@@PokoleizKuleckim dziękuję!
Tramwaje fajne nowe ale pytanie jak częściami zapasowymi przewoźnik ma zapas by zrobić serwis dynamiczny?
Bo u nas w Łodzi to było tak że mieliśmy magazyny części do konstali że starych zapasów do pesy i modertransa i duewaga a to czego nie mieliśmy a dało się dorobić to dorabialismy bądź regenorowalismy a jak czegoś już nie dało się dorobić w kraju albo zregenerować to po zostawało zamawianie u Hansa klossa z kraju kwitnące go euro i mieliśmy zawsze rezerwę w postaci starych tramwaji typu GT6 i KONSTAL w stanie odstawczym gotowym do wyjazdu w razie potrzebnej rezerwy olsztynskie tramwaje wyglądają mega na tle tego co my mamy w Łodzi pracowałem w MPK od razu mówię nie byłem motorniczym ani kierowcą autobusu tylko pracownikiem zaplecza technicznego brygady sieciowe i torowe a z czasem pogotowie autobusowe i w Łodzi ludzie nie dbają strasznie o nic
Nie dbają - czyżby klątwa Bogusia Lindy ???
Tylko że że ściąganiem przez łódź tramwajów było tak, że technicznie były one lepsze od wszelkich konstali i miały być rozwiązaniem przejściowym. Wtedy za bardzo nikt nie myślał że kiedyś będzie trzeba je modernizować czy naprawiać. Miały być jak używane 20 letnie passaty, które pojeżdżą po pierwszej większej awarii.
Miało być przejściowo sprowadzalismy GT6N oraz BOGESTRY i DUEWAGI ale rozklekotane szyny pamietajce PRL i ogolna wyjebka serwisowa doprowadziła do tego że nawet kupione nowe PESY stały się szrotami oczywiście że sprowadzane były lepsze pod kontem technicznym ale TO właśnie KONSTAL idealnie nadaje się na stare lodzkie torowiska wystarczy pojechać do Łodzi wsiąść w tramwaj Lini 8 i zobaczy się że syan torowiska to agonia a infrastrukura też wola o pomstę do Boga można sie śmiać ze klątwa lindy ale powiem tak że MPK ma w dupie stan techniczny i czystość taboru wielokrotnie zdarzały się autobusy z walniwtą pneumatyką które na każdym postoju robiły tzw "KIECKA W GÓRĘ I DÓŁ 😂" a firma obecnie przedstawia się jako dogodny pracownik z nowoczesnym taborem i zapleczem technicznym taaaaaaaak ale dla murzyna z Afryki co samochodu na oczy nie widział
Można wiele mówić o tramwajach w Olsztynie ale a pewno nie o tym że są szybkie. Odcinek dworzec-Piłsudskiego można pokonać szybciej piszo.
Olsztyn w ogóle najlepiej przemierza się pieszo :) .
Szczerze? 15-steczka co 10 min robiła większą robotę swego czasu niż te tramwaje teraz. Pamiętam, w jakim szoku byli odwiedzający z Białegostoku, po tym jak 15-stka przyjechała im na czas Pewnie na czas nie była, tylko częstotliwość ich jeżdżenia była niekiedy tak duża, że zawsze jakaś na ten czas była. No i do tego były tzw. "okejki", świetnie uzupełniające lukę w programie pt. "czekanie na przystanku". Fakt, że w tych czasach na pewno było mniej samochodów "per capita".
Lipa... 27 tramwai na takie miasto. Nie oszukujmy się, te tramwaje były po to, żeby przekopać miasto, poprawić kanalizę tam, gdzie to było niezbędne, zaciągnąć światłowody, może też trochę podpicować sieć elektryczną. Uzysku z poprawy przejezdności miasta ja za bardzo nie widzę. Jeszcze jakby te tramwaje były węższe bardziej standardowe, a tak? Mamy jakieś gizmo, "świętą krowę", która swoją dedykowaną infrastrukturą zapycha nitki komunikacyjne w mieście. Mamy blisko 1,5 szerokość torów, miasta takie jak Łódź, Elbląg czy Bydgoszcz mają 1m. Według mnie patrząc na ilość podróżujących, 1,5 m (czy tam 1435 mm, jak kto woli) to chybiony pomysł.
Dziendoberek!
Noi Kuba się pomylił z Ikarusem 280 bo to tylko 16.5 metra.
Hobby to transport szynowy i Lotnictwo
Autobusy to komunikacja miejska
Dlatego fotografie
Jeszcze jedno. Druga powojenna sieć w Polsce. Był jeszcze Medalików,, Częstochowa " z lat 50siantych Panie kolego Jakubie
ulica 11 listopada to drugie najważniejsze miejsce, gdzie trzeba wybudować drugi tor zaraz po linii kolejowej do Helu
Panie Kulecki...... Z całym szacunkiem dla Pana ale ( 6.38)to nie jedyna sieć tramwajowa stworzona od podstaw..... Częstochowa to co?
@@adammolenda2153 - o to to. Jedyna odtworzona zatem. Zwracam honor Częstochowie. Dziękuję za sprostowanie.