Jak ma się spowiadać osoba chora na depresję? [P&P 143]
ฝัง
- เผยแพร่เมื่อ 8 ก.พ. 2025
- Pytania i Podpowiedzi to przestrzeń na rozwiązywanie zagwozdek pojawiających się w komentarzach pod Strefowymi filmami.
Zachęcamy do pytań ale także do podpowiedzi, czego Wy potrzebujecie w Strefie! :)
Jeżeli chcesz wesprzeć nas na patronite, zapraszamy!
patronite.pl/s...
Ojcze, pracuje jako psychiatra I psychoterapeuta. Cieszę się, że o tym mówisz. Psychiatrzy muszą dokladnie zbadac osobe zeby rozpoznac depresje rozeznav sie w objawach. Chorujący w głębokim epizodzie choroby NIE JEST w stanie stwierdzić co jest nim a co chorobą, kiedy depresja myśli, a kiedy to ten jakis zdrowy kawałek. Ksiadz raczej ma trudno zeby to rozeznać. Chorujący ma zawężone postrzeganie, zniekształcenia poznawsze, ogolnie patrzy i doświadcza świata inaczej. Gdy ktoś wyjdzie z ciężkiego epizodu wówczas możemy myślę o jakimś wewnętrznym rozeznaniu. Uważam, że w okresie chorobowym, gdzie myśli za nas depresja może lepiej, jak to ojciec mówi, przyjść aby być w obecności Pana w konfesjonale, nie rozgrzebywać mysli bo one nie są zdrowe! Mówię jako chorujaca i jako lekarka. Dziekuje za poruszenie tematu bo wiem, że łatwiej niektórym pójść do księdza niż do psychiatry. Duże wyzwanie dla księży. Pozdrawiam serdecznie!
Dziękuję Ci ojcze Tomaszu za poruszenie tego bardzo ważnego tematu. Wspierajmy się po ludzku jak tylko możemy i zdobywajmy wiedzę na temat depresji i innych zaburzeń abyśmy mogli okazać pomoc a nie wyrządzić szkodę co w przypadku tego typu chorób może mieć katastrofalne skutki. Rozmawiajmy na te tematy i okazujmy sobie zrozumienie i wsparcie. Bądźmy ludźmi o wrażliwych sercach. Dbajmy o siebie i innych. ❤
Ale Ojciec jest dobrym człowiekiem 🌞
Dziękuję ojcu za bardzo trafne wyjaśnienia. Jestem chora na nerwicę lękową, i leczę się już 10 lat. Jestem pod kontrolą psychiatry. Na początku choroby szukałam ratunku u psychoterapeuty, księdza proboszcza, ale miałam przekonanie , że tylko ksiądz psycholog może mi pomóc. Po 7 latach moich zmagań Pan Bóg dał mi takiego księdza. W tym czasie bardzo zblizylam się do Boga, i dziękuję Mu za to doświadczenie. Przy depresji bardzo ważne jest prawidłowe ustawienie leków, dobry psychiatra, i dla osoby wierzącej ksiądz psycholog lub odpowiednio do tego przygotowany. Inspiracją dla mnie był i jest SW.Ignacy Loyola. Z Panem Bogiem
Stowarzyszenie psychologiczne zaburzenie & odburzenie " -super wiedza _polecam
Tak, Ignacy Loyola też nie miał się dobrze. Przykład tego trudnego doświadczenia w Jego życiu był dla mnie podporą.
Ale Ojciec ma dużą wiedzę o człowieku i jest Ojciec bardzo otwarty na drugiego. Wielka wrażliwość i wyczucie jest w Ojca słowach. Dziękuję.
Wybór spowiednika jest kluczowy. Nigdy nie zapomnę spowiedzi, jakieś ponad rok temu. Ksiądz mi powiedział że mam schizofrenię i rozdwojenie jaźni. Przezywalam wtedy trudne chwile i niestety nie dopatrzyłam się w tych słowach miłości i otwartej ręki. Bardzo mnie to zdegradowalo, nie moglam sobie długo z tym poradzić. Zawsze do spowiedzi podchdzilam jak do spotkania z samym Jezusem miłosiernym. Zabrakło mi miłości. Także trzeba bardzo wymadlac spowiednika, naprawdę można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc w trudnych sytuacjach. Bóg zapłać za ten film Ojcze Tomaszu.
Coś okropnego, współczuję, po czymś takim można się załamać. Pozdrawiam ❤
💖💖
Ksiądz na którego wtedy trafiłam postawił na ostre potraktowanie "petenta". Uznał że na to zasługuję. Postawił mi diagnozę, wypuścił bez recepty i nadziei na poprawę. A tutaj o nadzieję i łaskę Bożą chodziło. Nigdzie tego nie dostałam i po to właśnie przyszłam. Dobrze jest mieć duchowego spowiednika. To świetna sprawa. Niestety żyję w chaosie dnia codziennego i tylko w czasach szkolnych mogłam sobie pozwolić na takie luksusy. I to naprawdę były luksusy. Daj Bóg kiedyś jeszcze przyjdą te lepsze, duchowe czasy. Błogosławieństwa na nowy Rok wszystkim życzę
A może te słowa wynikały z troski o Ciebie? Mojej kuzynce spowiednik powiedział, że powinna iść do lekarza bo według niego jest chora, ma nerwice lękową i ona najpierw bardzo się oburzyła ale po przemyśleniu poszła do psychiatry i okazało się, że ten ksiądz miał rację. Na szczęście podjąłpowiedziała leczenie i jest wdzięczna, że ksiądz ją tak pokierował.
No niestety, cała spowiedź była wypowiedziana tonem niemal krzyku. Złośliwych zapytań. Mocno się wtedy pozamykalam. I trichebczasu minęło zanim zdecydowałam się na kolejną spowiedź. Bardzo się bałam.
Jako studentka psychologii klinicznej mogę powiedzieć, że Ojciec bardzo fajnie tłumaczy to zagadnienie :) Prawda jest taka, że studia psychologiczne to max. 5%, jaką trzeba posiadać do pomagania ludziom - całą resztę trzeba przyswajać na własną rękę, czytając książki, oglądając vlogi psychologiczne, robiąc kursy, itd. Ważny też jest dobór spowiednika, jak już niektórzy zdążyli zauważyć - u mnie w parafii na szczęście coraz więcej księży ma podejście psychologiczne
Witaj Oliwko, kiedyś pisałam z dziewczyną, która również studiowała psychologię, chyba nawet jej pomogłam z tym jak rozmawiać z kimś, kto stracił kogoś bliskiego. Ale ja mam inny problem. Otóż 12 lat temu zginol w wypadku mój 22 letni syn, przeżyliśmy to strasznie, moja córka trzy lata młodsza od syna, nie umiała sobie poradzić ze śmiercią ukochanego brata, ale po malutku doszła do siebie. Wyszła za mąż, rok temu urodziła córeczkę, no i się zaczęło, ciągle sprawdza, czy mała oddycha, ma ataki paniki i ciągle myśli, że jej córeczka umrze, tak jak brat. Nie wiem już jak jej tłumaczyć, że nie powinna tak myśleć, obiecała że pójdzie do lekarza, ale czy to coś pomoże? Nikt przecież nie jest w stanie, zapewnić ją, że nic się nie stanie z jej dzieckiem. Może Ty mi coś podpowiesz, jak z nią rozmawiać. Pozdrawiam serdecznie.
@@marzenapydynkowska210 W sumie jest coś, co może bardzo dużo pomóc i masa rodziców z tego korzysta - taki specjalny monitor - dziecku się na stópkę albo na palec zakłada pulsoksymetr i kiedy coś się dzieje, urządzenie będzie alarmować. Oczywiście nie zastąpi to terapii, ale z takich metod na już to jak najbardziej :)
@@marzenapydynkowska210 Tak ogólnie wyrazy współczucia
@@AngieNTheComettes Dziękuję Oliwko za odpowiedź. No ma takie sprzęty z kamerą włącznie, ale córka boi się na przyszłość. Chciała bym ją zapewnić, że nic dwa razy się nie zdarza, ale obie wiemy, że tak nie jest, często się słyszy, że po jednym wypadku, znów któreś dziecko ginie z tej rodziny. Boję się że córka osaczy swoją córkę, będzie ja kontrolować, chronić przed światem, a to dobre nie jest. Tak sobie myślę, że każdy pomaga przejść przez tragedię krótko po jej zdarzeniu, ale pewnie nikt nie myśli o tym, że w takiej rodzinie, ciągnie się latami, ja mam dwie córki i też wciąż się boję, żeby nie było powtórki z tragedii, taka to już matki dola. 💝
@@marzenapydynkowska210 Trzeba zaufać Panu Bogu
Dzięki za ten filmik. Niedawno i mi, po latach zmagań zdiagnozowano depresję i stany lękowe i trochę mi to też rozjaśnia w trudnościach z wiarą. To co sobie zawsze wyrzucałem jako lenistwo, obojętność na bliźnich, duża drażliwość i niechęć do ludzi, czy unikanie modlitwy, to wpływ choroby. Kiedy leki działają, widzę że jestem w stanie robić rzeczy, których nie robiłem nazywając to wcześniej słabą wolą. Niestety niechlubny udział w tym ma sam kościół, przez różne osoby i źródła, które wzbudzały we mnie poczucie winy i lęk. Utrzymywanie stanu łaski po spowiedzi jest dla mnie straszną presją i zwykle szybko się poddawałem i zacząłem chować przed Bogiem i unikać Kościoła, bo za dużo kosztuje mnie to psychicznej energii. Cóż, nie mam jeszcze wszystkich odpowiedzi, ale może komuś to coś pomoże:)
Dziękuję Ci za Twoją wypowiedź, a Ojcu za poruszenie tego tematu. Chyba mam podobnie.. ❤️🙏
Mnie z depresji uleczył Różaniec, a byłam w złym stanie. Z początku miałam problemy z tą modlitwą , przymuszałam się . Z biegiem czasu było coraz lepiej. Teraz odmawiam Różaniec codziennie .Powierzyłam się Jezusowi przez Maryję . Polecam wszystkim z całego serca 💓!
Hmmm. O tym fenomenie jak może nam coś przez wiarę konkretnie pomóc, pisał ksiądz w Potędze Podświadomości
Ojcze Tomaszu serdecznie dziekuje za te piekne, pelne ciepla i porozumienia slowa. Za kilka miesiecy bede malá 70 lat a z tego 25 lat lecze sie z cieżka depresja lekowa.Ojcze życze dużo zdrowia i laski Bożej ❤❤❤
Nie mam słów, żeby skomentować te Ojca piękne i potrzebne słowa, więc tylko ściskam najmocniej, jak umiem na odległość ❤ Dziękuję i pamiętam w modlitwie 🙏
Dziękuję i pozdrawiam 👥
Ojcze Tomaszu ja już nie wiem jak Ci dziękowac.....🤔 Niech Pan zachowa Cię. Na długie lata a Duch ŚWIĘTY wspiera 💚🕊️❤️🙏🧓
Ale Ksiądz jest Kochany... ❤️
Bóg zapłać za te słowa o Tomaszu. Kiedy słuchałam ojca to łzy same płynęły po policzkach. Niestety od roku jestem chora na depresje,nerwice lękową,bulimię. Mam często lęki których nie potrafiłam opanować,nie zawsze jestem wstanie dojść do kościoła. Szukałam wsparcia u ks w parafii mojej,ale wyczułam że słucha przez grzeczność i marzy bym sobie poszła. Tak czułam. Modliłam się i prosiłam o siłę aż przez przypadek trafiłam na posty o.Adama i o.Tomasz😊i bardzo dziękuje bo dzięki Wam malusieńkim kroczkami wychodzę z lęków. Marze o takich spowiednikach jak Wy jesteście,ale takich nie ma niestety. Pozdrawiam serdecznie i niech Bóg ojców BŁOGOSŁAWI!!!!Magdalena
Kochani, nareszcie... Odetchnęłam z ulgą znalazłszy i obejrzawszy ten filmik. Tak to się jakoś w moim życiu toczy, że ilekroć napotykam na jakieś trudności czy problem w życiu, gdzie znikąd nadziei, to Dominikanie z Łodzi :) po jakimś czasie przychodzą z pomocą... to niesamowite (najczęściej do tej pory był to Ojciec Maciej Biskup ze swoją cudowną wrażliwością). W tym przypadku też tak było, tyle, że tym razem Ojciec Tomasz :) Nie chcę tu mówić o swoim przypadku, bo za długo byłoby pisać, ale jako osoba wierząca, borykająca się od kilku lat ze stanami lękowymi, także neurotycznością religijną, skłonnościami do masochizmu i bycia ofiarą, myślę, że naprawdę bardzo ciężko a nawet myślę że niemożliwe jest wyjść z tego bez pomocy terapeutycznej. Negacja psychoterapii przez środowiska kościelne, zastępowanie leczenia modlitwą jest moim zdaniem wielką pomyłką. To tak jakby modlić się nad złamaną ręką zamiast iść do chirurga. Dla osoby wierzącej lęk przed tym że pomagając SOBIE "szkodzę INNYM" jest tak paraliżujący, że prawie uniemożliwia powrót do zdrowia. Wiem o czym mówię. Z tego powodu szukałam terapeuty chrześcijańskiego, trafiłam na wspaniałą terapeutkę ale koszty mnie przerosły. Teraz już jestem na terapii zwykłej na NFZ i idę dalej do przodu :) Już wiem, że żeby spokojnie i radośnie przeżywać swoją wiarę trzeba być zdrowym i że są to dwie różne sprawy. Wiem też, że jak dbam o siebie to więcej dobra daję też światu i ludziom wokół bo daję radośnie, z serca szczerego, i że to działa. Tak działa człowiek, a przecież stworzył go Pan Bóg. W kościele natomiast jest tak dużo negacji dla bycia dobrym dla siebie samego, tylko ciągle słyszymy o poświęceniu, o drugim człowieku, o umartwianiu się, a u takich jak ja to od razu pojawia się strach. Moja terapeutka chrześcijańska mówiła że nie jest napisane "że będziesz miłował bliźniego a siebie nienawidził" tylko "że będziesz miłował bliźniego jak siebie samego" :) Tego się trzymam, zawierzam się Bożej Miłości, prosząc Pana Boga by mnie prowadził, ufam Mu i staram się używać darów w jakie mnie wyposażył, tj. emocji i rozumu, intuicji czy sumienia, i idę dalej... Dziękuję Ojcze Tomaszu, trzymajcie się Kochani i odwagi :)
Dziękuję za podjęcie tematu spowiedzi w kontekście trudności psychicznych, gdyż długo czekałam aż ktoś na to odpowie. Przez brak umiejętności kilku spowiedników, nie jestem w stanie nawet wejść do kościoła. Bardzo cierpię z tego powodu od 10 lat. Zastanawiam się czy klerycy mają wykłady z tego obszaru. Przecież oprócz psychicznych trudności, depresji, zaburzeń lękowych... są osoby niepełnosprawne intelektualnie. Są i zawsze były. Jak one się spowiadają? Dlaczego tak mało się o tym mówi?
Myślę, że mówi się o tym w seminariach/formacji zakonnej dopiero od niedawna, a i tak wiele zależy od indywidualnej wrażliwości i zainteresowania tematem danego kapłana.
@@Izabela_Wojtal Ja natomiast wiem, że Jezuici, którzy studiują bardzo długo, mają w tym temacie 2 godziny na cały okres studiów. Z pozdrowieniem noworocznym!
@@beatahantulik507 no jest to przykre. Uważam, że ogólnie formacja i podejście powinno uleć zmianie.
Swoją pierwszą spowiedź po latach uczyniłam u Dominikanów, spowiadam się też u swoich Marianów ale Dominikanie mnie przekonują swoim podejściem, może warto przejść się do innego kościoła po prostu jeśli masz taką możliwość. Ja osobiście czułam się tak niegodna ze stałam gdzieś z tyłu za kolumną, miałam lęki w kościele, pociłam się 😉 wchodziłam i wychodziłam w trakcie mszy a potem wracałam, teraz siadam gdzie chcę. Mi pomogła bardzo nowenna do Matki Boskiej rozwiązującej węzły, 6 dnia dzieją się wielkie rzeczy w mojej głowie 😊 Spowiedź, Eucharystia, wybaczenie i pokochanie samego siebie, odpuszczenie martwienia się i międlenia własnych myśli - podstawa. Osoby niepełnosprawne mogą się spowiadać jeśli są w stanie rozróżnić dobro/zło chyba tylko lekko niepełnosprawni intelektualnie. Mam syna który w tym roku przystąpi do komunii i mam nadzieję że damy radę 😇Przed spowiedzią proszę Ducha Świętego o dobrego spowiednika...
@@justynas9476 widzę, że chyba w takim razie mieszkamy blisko siebie, bo ja administracyjnie też należę do Marianów, ale od lat związana jestem z dominikanami 😊
Ojcze Tomaszu! Bardzo dziękuję, za tak cudne przedstawienie problemu!
Mobbing doprowadził do depresji i nerwicy lękowej. Ogromnie ważne wskazówki od Ojca dla Spowiednika i osoby spowiadającej się. 🙏🕊🤍
Ja leczę schizofrenię od 25 lat. Spotkałam się z wykluczeniem również w konfesjonale. Ale nie mam żalu. Społeczeństwo wie za mało na temat tej choroby bo jest ona straszną chorobą która dotyka nie tylko samego chorego ale całą rodzinę. Wielokrotnie czułam że Bóg mnie opuścił. Napis na jednym z kościołów: "Kto traci Boga, traci wszystko" bardzo mnie dtoknął.
Znam ten napis i o ironio on jest na kościele, który jest niedaleko od szpitala psychiatrycznego w Warszawie. Pamiętam, że strasznie mnie on ranił w czasie mojej depresji, bo mimo, że usilnie starałam się jakoś koślawo być blisko Boga i nawet zaglądałam właśnie do tej parafii wymykając się wówczas ze szpitala (gdy miałam już pozwolenie wychodzenia z oddział), ale emocjonalnie czułam jakbym Boga straciła.
💖💖
Rozumiem doskonale.Tez choruje na schizofrenie też doświadczyłam stygmatyzacji i wykluczenia w konfesjonale.Gratuluje odwagi że przyznałas się 🥰♥️
@@Izabela_Wojtal Tak, jestem chora psychicznie, pokiereszowana z wielu przyczyn. Musiałam jednak sobie uświadomić że pewien rodzaj religijności czy też pobożności dla wielu młodych, wchodzących w życie ludzi jest nie do przyjęcia z racji ich podatności na obarczanie się nadmiernie poczuciem winy, oskarżanie się często irracjonalne, negatywizm czy pesymizm. Zwłaszcza kiedy jest to religijność ich rodziców którą oni narzucają swoim dzieciom a problem w istocie rzeczy mają ich rodziny czy też rodzice którzy albo sami mają zaburzenia albo nieprzepracowane kłopoty małżeńskie. A często chcą zamieść kłopot pod dywan. Bo jak jest tajemnica spowiedzi to łatwiej o dyskrecję. Łatwiej też wmówić młodym że np. są opętani przez złego ducha, itp. A rozpacz o swoim zbawieniu nie od parady jest jednym z większych grzechów. Tego powinni nauczać mądrzy kapłani. I uczą, tacy jak ojciec Adam Szustak, ojciec Tomasz Nowak, Dominikanie. nieżyjący ksiądz Piotr Pawlukiewicz, i inni, nieliczni.
❤️🙏
Bóg zapłać za te słowa o Tomaszu 🙏Proszę o dobrego kierownika duchowego i dobrą spowiedź mieszkam w Irlandii z powodu na lek, który w Polsce jest nie refundowany. Proszę o modlitwę o Obecność Ducha Świętego w każdej dziedzinie mojego życia Bóg zapłać 🙏
No ja niestety kiedyś doświadczyłam takiego niezrozumienia czym jest depresja w dominikańskim konfesjonale. Na szczęście do spowiedzi poszłam już po tym jak się z niej pozbierałam, więc nie dotknęło mnie to jakoś bardzo, ale ktoś słabszy psychicznie mógłby tego nie unieść. Cóż wówczas po prostu nauczyłam się kogo omijać w konfesjonale i tyle. Dziś już staram się po prostu bardziej świadomie wybierać spowiedników zwłaszcza, że na Służewie jest dość dokładna rozpiska kto w jakich godzinach spowiada.
Służewie a nie Służewcu - mylisz osiedla 😊
Ojcze Tomaszu,
Serdecznie dziękuję za niezwykle trafne i wspierające wyjaśnienia. W sposób otwarty, taktowny i powiedział Ojciec jak trudno spowiadać się osobom chorującym na depresję, zmagającym się ze stanami lękowymi. Dał też Ojciec wskazówki, co chory może zrobić, by nie bał się spowiedzi, by nie stała się kolejną traumą. Ta bardzo, bardzo ważne.
Jestem wzruszona empatią Ojca. Dziękuję! ❤
Ten film POWINNI OBOWIĄZKOWO OGLĄDNĄĆ SPOWIEDNICY.
Chciałbym przeprosić za błędy księży wobec osób rozbitych. Za pogrzeby samobójców pod murem cmentarza. To Episkopatu powinien nakazać księżom, by się douczyli w postępowaniu z takimi osobami. Dzięki Ojcu za odwagę poruszenia tak trudnego i ważnego tematu.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2023.
Ty chcesz przeprosić za błędy księży? Naprawdę?
Dziękuje bardzo za te słowa . Ciężko się zdecydować kogo wybrać by się dobrze wyspowiadać . Wszyscy się spieszą a ten co jest chory na depresje zaczyna się bać i się wycofuje i tak w kółko .
Bóg Zapłać
Dziękuję dziękuję dziękuję Ojcze Mówi SAMA MIŁOŚĆ przez Ojca MIŁOŚĆ LEK NA DEPRESJE. DZIĘKUJĘ również za modlitwę i odwzajemniam Wszystkim. Zmagająca się od lat z depresją. Polecam Boga bliskości
💖💖
Podchodziłam do osoby wybuchowej łagodnością, myślałam że w ten sposób mnie uszanuje,doceni w pracy a ona pokazała mi rogi .Wykorzystywała wszystko im więcej z siebie dawałam tym ja już siadłam po prostu dostałam depresji bo szanowna koordynująca powiedziała,że ja muszę z nią pracować była presja,że prace stracę.Nowa osoba przyszła mogła odmówić z nią pracować a ja nie.Badz mila, wrażliwa,grzeczna a ludzie Cię podepcza i nie mówcie mi ,że to jest przez grzech.
Ja jestem introwertykiem z nerwicą natręctw która będzie zawsze mi towarzyszyć mimo brania leków :) można to lekko wygasić ale nie całkiem wyleczyć i tak samo spowiada się mi ciężko bo wszędzie widzę grzech przez nerwicę mam skrupulatyzm dodatkowo introwertyka charakter powoduje też wiadomo stres często jak sie idzie do tłocznego kościoła gdzie jest dużo ludzi itd to jest ciężkie wtedy bo introwertyk stroni od dużej grupy ludzi
Bardzo zalecam stałego spowiednika.
Bardzo ciepla i jednocześnie rzeczowa i pomocna odpowiedź dziękuję ojcze Tomaszu
W trakcie słuchania tego ,zadzwonił do mnie taki kolega , niezbyt bliski,ni stąd ni zowąd zakomunikował mi ,że ma zdiagnozowaną schizofrenię ...jest to osoba wierząca ,wydaje mi się ,że wśród osób b.religijnych jest wielu ludzi psychicznie chorych i to też rola księży ,żeby wysyłali jednak do psychiatry , niektórzy ludzie są na skraju wyczerpania ,albo ich bliscy ,a mimo to szukają ratunku w modlitwie ,co jest absolutnie chore i nieodpowiedzialne i jeszcze wszyscy tzw wierzący utrzymują ich w przekonaniu ,że muszą się modlić ,albo ,że za mało się modlą ...ludzie zacznijcie chodzić do psychiatrów ,bo w Polsce choroby psychiczne są stygmatyzowane,że to nie wypada .To jest miłość bliźniego ,żeby powiedzieć osobie ,żeby poszła do psychiatry .Przepraszam,że trochę nie na temat .
Jeśli chodzi o spowiedź ,przygotowuje się do spowiedzi generalnej już kilka miesięcy...
To prawda...
Księża są tylko ludźmi, a ludzie nie wszyscy są mądrzy i empatyczni tak jak Ksiądz. Dziękuję.
Dziękuję i ja. Lekarz mi nie powiedział, że zmęczenie jest częścią depresji. Dzięki Ojcu wiem. Pozdrawiam serdecznie Ojca i czytających posty.
Dziękuję Ojcze za ten komentarz. Niestety wciąż jeszcze wśród ludzi pokutuje opinia, że jak masz depresję to idź do egzorcysty! Bo depresja to od diabła....
Nawet niestety księża...
Bardzo pięknie pisał o depresji ks. Grzywocz.
Bóg zapłać. Niech Pan Bóg błogosławi ojca ♥️💙🙏
Dziękuję O.Tomaszu 🙏bardzo potrzebne słowa , ściskam , błogosławię , modle się 🔥🙏❤️
Dziękuję, Szczęść Boże, nie umiem wstać.........
A mnie ciekawi jak się mają spowiadać starsi chorzy na demencję-zdarza s3, że myślą"siedze w domu, nigdzie nie chodzę, no to nie grzeszę, nie mam się z czego spowiadać(np. Osoby 80+l
Może komuś się przyda mój komentarz.
Bądźmy otwarci na to, że w spowiedzi możemy wyznawać nie tylko grzechy, ale też swoje słabości, swoje braki, swoje wątpliwości. Nie wszystko co uważamy za grzechy jest grzechem, a bywa że jak czegoś nie uważamy za grzech, to rzeczywiście może nim być. Grzech etymologicznie nie jest 'zbrodnią', ale "nietrafieniem do celu". Bądźmy szczerzy i nie ukrywajmy niczego, z ufnością oddawajmy wszystko Panu. Pan Jezus już sam zdecyduje co z tym zrobić.
Wiesz, to zależy czy można, bo właśnie zależy na jakiego kapłanka trafisz, który może cię bardzo skrzywdzić w bardzo krótkim czasie. A spowiedź często wygląda tak, że to czas i miejsce gdzie ludzie zupełnie obcej osobie mówią o bardzo intymnych sprawach. To dla wielu ludzi kończy się później ogromnym zawodem, bólem, cierpieniem, dramatem i zawaleniem duchowym jeszcze bardziej przez kogoś i coś kto miał/co miało pomóc jako sakrament może stać się przysłowiowym "gwoździem do trumny". Trzeba być naprawdę bardzo uważnym i ostrożnym i rozsądnym w dobrze ludzi, przed którymi mega się otwieramy i którym powierzamy dla nas bardzo głębokie, delikatne sprawy a w przyszłości swoje Dzieci!!!😮
❤❤❤dziękuję bardzo!
Bardzo dziękuję Ojcu za podjęcie tego tematu. Wiele osób potrzebuje też w tej chorobie poza leczeniem wsparcia i pomocy ze strony księży, co jest w niektórych środowiskach nieosiągalne. Niech Pan Bóg błogosławi w Ojca posłudze.
Bardzo dobry film, rzeczywiście wyważony, bez uproszczeń, sugestie konkretne, ważna sugestia, że nie trzeba powiedzieć spowiednikowi o leczeniu na depresję ale czasem warto. Ta sugestia zostawia wolność. Można w depresji "wyrecytować" swoje grzechy i jest OK, można zasugerować spowiednikowi, że się leczę i też jest OK. To ja mam wybrać, może w oparciu o moje wyczucie psychologiczne kim jest spowiednik. Penitent też ma "nosa" , nie w sensie wybierania sobie spowiedników ale biorąc pod uwagę, że spowiedź to jednak , również w jakimś zakresie relacja społeczna.
Bardzo dziękuję Ojcze Tomaszu💚
Błogosławionego Nowego Roku 💙
Chwała Panu 🔥
Dziękuję 🕊️
Bardzo cenne informacje. Bóg zapłać.
Dziękuję Ojcze Tomaszu, jak pięknie i subtelnie to wytłumaczyłeś dla osób chorych i ich bliskich. Bardzo pomocny film. Bóg zapłać.
Fajnie byłoby tez przesłuchac materiał o spowiedzi osób uzaleznionych, niestety obecne czasy generują coraz to więcej bodźców powodującyh uzaleznienie i stary z tego tytulu poniesione
I tak super odpowiedź choruje na depresję spowiedź to u mnie lek ostatnio ks poprosiłam o nie drążenie tematu dostosował się Nie jestem z tych co usprawiedliwia się choroba spowiedź u mnie to wyznanie grzechu a nie gadanie bo to mnie paraliżuje
Czuje rozczarowanie odpowiedzią. Właśnie wszystko bardzo ogólnie, a mnie wciąż męczą takie pytania jak: czy mam się spowiadać spowiadać z mysli samobojczych? Czy jak leżę przez większość czasu, a obowiązki wypełniam byle jak to to lenistwo czy wpływ depresji? Czy gdy nie chce rozmawiać z ludźmi i ich unikam bo się ich boję to jest to grzech zaniedbania miłości bliźniego, czy właśnie efekt moich leków? Jak mam to rozpoznać????? O i jeszcze to- czy gdy zaniedbuje modlitwę bo w ciszy atakują mnie najgorsze mysli i chce je zagłuszyć, uciekam od nich i nie umiem się wtedy modlić bo to mnie taaak boli,to wtedy zaniedbuje relacje z Bogiem? Wiem że to bez sensu zadawać pytania pod filmem który już jest ale chociaż się podzieliłam... pozdrawiam
Też mam bardzo podobne odczucia.. takie lanie wody..nic odkrywczego ani nowego Ojciec nie powiedział... tak jak by filmik dla wyświetleń ze coś się dzieje na kanale.. nie było też żadnej rady.. a przecież mógł Ojciec zaciągać jeżyka w temacie ma Ojciec możliwości i popytać mądrzejsze i doświadczone osoby, co poradzić co polecić jakie treści materiały.. mając takie zasięgi.. czuje brak przygotowania do tematu..nawet najmniejsze..
wspaniała odpowiedz
Dzięki ojcze 💚
Dziękuję za ten temat. Od 15 lat leczę depresję. To ciągłe obwinianie się, wyrzuty sumienia i zazdrość innym, że dają radę żyć! Lecz depresja nie usprawiedliwia grzechu o tym też nie można zapominać.
Dziekuje❤️
Szczesc Boze, dziekuje 🤗 🙏 🖐 🕊 🤝
Bóg zapłać. Bardzo proszę o modlitwę za mnie. Jest mi ciężko.
💖💖
Codzienna Eucharystia ( dziekczynienie) i życie w przyjaźni z Bogiem -lasce uswiecajacej🙏 moja mama tak zyskała równowagę .
Oby każdy ksiądz miał te wiedzę z filmu no i my chore osoby
Księże, lubię bardzo Księdza i Księdza wypowiedzi. Nie mam depresji, często się spowiadam i spowiadałem się u różnych księży. Wielu z nich (z przykrością to mówię) spelniaja posługe spowiednika jakby to była kara, poniżają, są złośliwi, czepiają się szczegółów (moje personalne doświadczenia). Przykro mówić, ale kilka lat temu przestałem uczestniczyć we Mszy na Ealingu w Londynie. Ja nie mogłem dosłownie na nich patrzeć. Zwykle chamstwo. Wcześniej naprawdę byli fajni (nie wiem dlaczego z jednym dniem wszystkich wymieniono). Tacy księza powinni dostać zakaz spowiedzi (pewno by ucieszyli sie). Przepraszam, ze tak ostro piszę i to ok Marianach .
9:15 z objawami depresji nie tylko do psychoterapeuty, lecz w 1. kolejności do psychiatry, jeśli ciężko jest codziennie funkcjonować w życiu. Depresję można (i nawet trzeba) skutecznie leczyć farmakologicznie.
Ojciec ma taki kojący, relaksujący głos, że aż można usnąć 😌
Spowiedz ma mnie gdzies poprowadzic. Jestem zachwycona ta, pewnie dla wiekszosci oczywista, ale dla mnie odkrywcza mysla. Spowiedz jako narzedzie rozwoju duchowego. Swoja droga, zdaje sobie sprawe z tego, ze czasem bardziej sie boje ksiedza niz Boga... Ale jesli potraktuje spowiedz jako cos, co ma mnie prowadzic, to to jest zupelnie inna perspektywa. Dziekuje za ta mysl.
Jedno co mogę dodać z własnego doświadczenia: gdy jest się w ostrej fazie choroby nie ufać tym którzy, nieraz dosłownie pchają was w kierunku konfesjonału, zwłaszcza do tak zwanej generalnej spowiedzi. Nie czas na to. Przyjdzie czas kiedy będzie to Twoja suwerenna decyzja. W przeciwnym razie można sobie zrobić jeszcze większą krzywdę.
Dziękuję Ojcze Tomaszu za ten temat.
Dziękuję za podjęcie tematu. Ja chciałabym zapytać o spowiedź w depresji, czy innych chorobach w kontekście agresji która się wtedy często pojawia. Za agresją idzie krzywda innych ludzi lub samego chorego. Agresja wynika z braku samokontroli, w sensie takim, że chory nie jest w stanie reagować inaczej. Jak się wtedy spowiadać? Niby jest się wtedy świadomym po fakcie co się zrobiło a jednocześnie nie do końca lub wcale się nie ma wtedy kontroli nad swoimi czynami..
Masz ChAD?
Zawsze się zastanawiałam co można załatwić w konfesjonale w 3min w trakcie Mszy Świętej, ksiądz nie słyszy mnie, ja nie słyszę jego, szczególnie jak huknął organy. Natomiast inni zastanawiają się, co można robić w konfesjonale przez 15-20min w dzień powszedni w pustym kościele. Niestety, życie jest złożone i wielopłaszczyznowe. Czasem trzeba dotrzeć głębiej, bo to co księża po 3min nazywają samo usprawiedliwianiem grzechu, po 15min rozmowy wokół tematu może okazać się błędnym założeniem u podstaw. Mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie nie ma spowiedzi, tylko odbębnienie spowiedzi, i to z obu stron. Bardzo trudno znaleźć spowiednika, który znajduje czas i przestrzeń na naukę dla penitenta; od razu walą rozgrzeszeniem, a pokuta nijak przystaje do treści. Jeszcze trudniej znaleźć przewodnika duchowego.
Zależy bo u mnie w kościele wchodzi się za drzwi w konfesjonał więc msza i organy nie przeszkadzają bo jest cisza , nie lubie konfesjonałów takich gdzie każdy może słyszeć grzech jak za głośno powiem tylko uznaje takie własnie wiesz gdzie sie zamyka drzwi za soba
@@civic12 Ok. 3min w TRAKCIE Mszy Świętej, bo kolejka czeka... szybko, szybko, nie ma czasu... byle jak, byle by było, puk puk, bo reszta też chce na komunię zdążyć... szczególnie ksiądz, bo posługuje przy jej rozdawaniu... Też mamy zamykane konfesjonały, ale chyba bez specjalnego wyciszenia. Nie o konfesjonał chodzi, a o poziom, którego spowiedź sięgnęła... Nie pamiętam też, kiedy ostatni raz w większości parafii stułę widziałam... ludzie już jej nawet nie szukają...
Z jednej strony masz rację ale z drugiej takie krótkie spowiedzi moim zdaniem też są ok jeśli sa one uczciwe. Sama dość krótko się spowiadam, wymieniam grzechy i dostaje rozgrzeszenie. Nie potrzebuję tego rozgrzebywać, tylko staje w prawdzie i mówię konkretnie. Ale wiem że ktoś może tak woli pogadać w konfesjonale.
@@xxxvvv6957 nie chodzi o pogadanie sobie czy rozgrzebywanie... moja niezaprzeczalna prawda jest taka, że ukradłam sznurek... jedna sugestia od strony spowiednika może mi uświadomić, że na końcu sznurka była krowa i przede wszystkim to nią powinnam się zająć... a sznurek generalnie nie istotny w całej tej historii...
@@Renia.Z no niby tak ale myślę że od tego dobry jest przewodnik duchowy z którym po prostu rozmawiasz, nie w konfesjonale. Z resztą mamy przecież sumienie, które wyrzuca nam grzechy. Racja że niektórzy mają te sumienie szerokie, ale myślę że przy samym rachunku sumienia można dojść do tego jak zgrzeszyliśmy. Po to mamy dekalog i po to robimy rachunek sumienia wcześniej
Dziękuję o.Tomaszu za poruszenie tego tematu.Otworzył mi ojciec oczy na ten temat.Pozdrawiam,z Panem Bogiem
DZIEKUJE O . TOMASZU za ciekawe wiadomosci Z PANEM BOGIEM
Dziękuję za rady I wskazówki . Bardzo ważne. Pozdrawiam
Bóg zapłać Ojcu
Dziękujemy za podjęcie tak trudnego tematu
Ma ksiądz sporą wiedzę na temat. Takich księży nam potrzeba, materiał bardzo dobry. Niestety nadal jest wiele osób, które myślą, że z depresji wyleczy je tylko spowiedź, rożaniec i msza święta, a terapia odciągnie ich od Boga.
Ciekawy i bardzo potrzebny temat.
Polecam trochę w tym temacie bardzo ciekawą prelekcję pt.: Między pokorą a narcyzmem. Ojciec Krzysztof Pałys Dominikanin i mgr Anna Czyżewska psycholog. Dla osób znających język angielski dr Less Carter i dr Ramani Durwasula. Dla ofiar narcyzmu innych osób. Dla osób po traumie z dzieciństwa lub osób zaniedbanych i wykorzystywanych jako dzieci bądź z tzw. rodzin DDD i DDA polecam serdecznie serię Crappy Childchood Fairy pani Anna Runkle.
Bóg zapłać za te wyjaśnienia ,myślę ,że bardzo potrzebne !
Dzięki
To prawda!!!xxx
Tak jak wszyscy amen. Nie dziękujcie za szybką odpowiedź 😏
Ojcze Tomaszu mam taką Siostrę która obarcza, obciąża swoimi problemami, mówi że słyszy głosy,ludzie jej dokuczaja. Ma psychologa, leczy się na depresję. Nie wiem jak mam jej pomóc.
Dziękuję Ojcu, chociaż nie wiele mi to pomogło :(
Osobiście już dawno nie szukam w konfesjonale miłości do człowieka, chociaż niech żywi nie tracą nadziei ..na ogół spotykam się z obojętnością, znudzeniem, brakiem spersonalizowanych komentarzy-pouczeń w stosunku do grzechu , a raczej następny proszę...więc wyznaje szczerze grzechy i oczekuje tylko rozgrzeszenia przed Bogiem...wg mnie te wypytywania i klasyfikowania spowiadających się ( ile lat masz?, żonaty? pracujesz? gdzie? itd) jak patrzy się na człowieka z miłością to jest niepotrzebne kim jest .. każdy jest równy i taki sam w obliczu Boga kochany...no chyba ,że spowiednik myśli ,że w ciągu 2 minut "zbawi-naprawi, " małżonka, kawalera, pannę, bezrobotnego itd..każdy z nas wie jakie to uczucie po spowiedzi w konfesjonale, sami czujemy gdzie jest źle i co do naprawy , a słowa nieodpowiednie często "palą' ludzi do kościoła, zwłaszcza młodych, którzy mylą księży z Bogiem...dla mnie zawsze syta jest spowiedź u Jezuitów i Benedyktynów pozdrawiam
Polecam o. Macieja Biskupa - przeora z Zielonej w Łodzi ;) Jego pouczenia są bardzo spersonalizowane i potrafi tak słuchać, że powie mu się więcej niż się chciało na początku. Nie krytykuje, nie ocenia i świetnie się orientuje w różnych emocjonalnych stanach człowieka.
@@katarzynamatyka9275 dzięki Katarzyna, ale do Łodzi mi daaleko pozdr :)
Zadałabym pytanie, jak spowiadać osobę chorą na depresję, zagubioną i pełną traumatycznych doswiadczeń.❤️🙏🙏🕊🕊🕊
Pracoje z Dziecmi I Symptomami ADHaS legasryni I Mongolismem z Autystycznymi Dziecmi .
Ojcze Tomaszu te Dzieci , Sa Zyja z duzymi Depresjami .
Pozdrawiam z Nordrhein-Westfalen
Bozena Dorota Tabaka.
Przy mojej chorobie neurologicznej często depresja występuje z rozmaitych powodów, natomiast najciężej mi na tym tle w relacji z Panem Bogiem, bo w Duchu
jestem oskarżany wręcz o lenistwo, nie tylko przez siebie samego - ale faktycznie w słowie Bożym jest jasno, że jest to plaga tudzież choroba.
Terapie są najlepsze na depresję i motywacja wiara góry przenosi i wyr0zumialosc drugiej osoby
Depresja endogenna pochodzi wyłącznie z wewnątrz człowieka. Jak masz grypę to nikt nie będzie robił ci wyrzutów, że się źle czujesz. Tak powinno być w przypadku tego rodzaju depresji.
Pytanie: co tworzy nasz obraz Boga? Jakie doświadczenia? Czy sakramenty takie jak Chrzest czy Pierwsza Komunia Święta czy Bierzmowanie są krokami milowymi w naszej religijności czy są inne bardziej doniosłe momenty?
Jak Ci ludzie mają się spowiadać,skoro pokuta już zadana przez życie.
Takich spowiedników brakuje.Większość księży tego nie rozumie.
Spotkałam się raz z księdzem psychologiem. Na konsultacji terapeutycznej. Trochę mi to poukładał co jest grzechem co chorobą. I na spowiedzi już o swojej depresji nie mówię
Człowiek, aż się nie chce spowiadać gdy siedzi w depresji.
Jedzenie jest coraz mniej wartościowe. Brak witamin, ciągły stres powoduje też depresję.
Przyczyn depresji jest bardzo dużo.
A ja mam pytanie dotyczące Ojca kazania wrzuconego niedawno na TH-cam dot. Imienia Jezus. Mówi Ojciec w tym kazaniu, że życzy nam wszystkim abyśmy doświadczyli mocy tego Imienia. Super, bardzo dziękujemy 😊 Tylko pytanie, co konkretnie można (trzeba?) zrobić, żeby tej mocy doświadczyć? Jakoś szczególnie się modlić? Samo chodzenie na Mszę, praktyka modlitewna i życie sakramentalne wcale nie są gwarantem przemiany życia. Co więc zrobić, żeby ta moc rzeczywiście "zadziałała"? Pozdrawiam serdecznie
Wiara i relacja z Jezusem
❤💙
To za
Ojcu rozwinął byś głębiej temat. Może poszerzony o ludzi z borderline albo chorobą dwubiegunową. Ja mam pytanie poza tą prośbą o pogłębienie tematu spowiedzi. Jeśli Bóg wzywał mnie do czegoś a ja za tym nie poszłam to czy to oznacza, że będę nieszczęśliwa? Czy da się jeszcze coś z tym zrobić? Wiem że część dróg jest już dla mnie jednoznacznie zamknięta dlatego mnie to trapi
Jezus jest z Tobą bez względu jaką drogą idziesz. Dał nam wolność wyboru. Żyj teraźniejszością i ofiaruj Mu każdą swoją decyzję.
A jeszcze jedno pytanko. Czym różni się w pryzmacie wiary katolickiej kontakt ze sobą od medytacji a te dwa od modlitwy. Czuję że potrzebuję się skontaktować że sobą usiąść i przeanalizować wszystkie połączenia - nazwijmy to pomedytować w slangu potocznym. Księża w mojej parafii zawsze straszyli mnie że medytacja czy takie rozmyślania to na pewno posuną mi zło pod nos i zaprowadzą na manowce. Chcę zgodnie z wiarą pomyśleć. Będzie to trochę wyglądać jak medytacja. Sama siądę sobie w zacisznym miejscu i pomedytuję nad życiem. Gdzie będzie granica która uczyni z tego akt innej wiary?
@@karolinak6396 Medytacja jest jednym z rodzajów modlitwy w kośc. katolickim - poczytaj o św. Ignacym i jego zaleceniach modlitwy/ medytacji. Dużo można znaleźć na stronach np. jezuitów. Różaniec jest też pewną formą medytacji - odmawiasz Zdrowaś... rozmyślając i medytując życie Jezusa. Bóg mieszka w głębinach Twego serca, poznając siebie, poznajesz Jego.
@@karolinak6396 Poczytaj też o rodzajach modlitwy - na stronach jezuitow, karmelitów, dominikanów dużo jest tekstów, dzięki którym możesz pogłębić swoją wiarę. Polecam też książkę o. Szustaka i M. Zielińskiego o modlitwie, jak się modlić... Niedawno się te książki ukazały.
😀
Biblia odpowiada: " Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości." Słowo Boże jest precyzyjne i nie potrzeba tutaj dodatkowych ludzkich nadinterpretacji.
Polscy faceci przodują też w pornografii to jak tu kobieta ma nie mieć depresji!!!
Dziś przeglądając internet natknąłem się na „Koronkę do św. Dymfny Rosemaria za chorych na depresję”. Może to również wskazówka jak takie osoby i za czyją przyczyną powinny się modlić?
To nie tak ze kiedys jej nie było.Znam wiele rodzin ze wsi gdzie ojciec się "zwyczajnie" wieszał w stodole.Wielu miejskich ojców uciekało w nałóg.Nie wiązano tego z depresją bo w koncu faceci są twardzi.Dzis zmienilo sie to ze ludzie ucza sie mowic glosno i szukac pomocy a nie popadac w nałogi czy sięgac po radykalne rozwiązania.
Bóg zapłać...🕊🙏🕊
Ja się już zbieram 2 lata.
🙏 Dużo siły dla Ciebie ❤️
Jeśli rzeczywiście miałem depresję po covid to objawy i odczucia jej towarzyszące sprawiły, że miałem wrażenie, że śmierć jest blisko, tzn okrutne bóle w prawym boku, dziwne napady gorących prądów przechodzące przez korpus, które nie dawały mi spać bo pojawiały się od 2.00 w nocy czasem co pół godziny (w fazie ostrej covid i 3 miesiące po niej), czasem brak łaknienia, a czasem smocze pragnienie. Doszło do tego że nie miałem siły modlić się nawet w myślach, a koronka do miłosierdzia wywoływała u mnie płacz. Zwykły prysznic z powodu doznań na ciele był nie do zniesienia. Prawie dobił mnie ból pęcherza, bo trzy noce nie spałem. I najdziwniejsze było to, że badania wychodziły ok tzn holter ekg, jedynie holter ciśnienia wykazał stałe podwyższenie ciśnienia. Zdrowialem rok biorąc tylko snri. Przedtem przez 41 lat nie miałem skłonności do depresji, a tu bach. Do psychiatry poszedłem po 3 miesiącach również przez to, że nie mogłem pojąć jak za to wszystko mogą odpowiadać czynniki psychiczne. Ogólnie nie wiem co było przyczyną. Wiem tylko, że zaczęło się od covid i cieszę się że poza drobnymi problemami że wzrokiem wszystko w moim odczuciu jest już dobrze.
O kurcze po Covid miałam podobnie
No tak przy chłopach w Polsce to kobiety mogą mieć tylko depresję, Romek chłopie wystarczy że zamiast piany chlać kupisz choć przez tydzień bukiet róż i już depresji nie będzie ! Albo przestaniesz na chama zbiorach na inne baby, albo w ogóle choć raz w roku powiesz komplement. Bardzo cenię o.Pelanowskiego bo mówi prawdę. Kobietom w Polsce trudno jest założyć lub utrzymać związek bo mężczyźni mają ducha asmodeusza, pornografii i prostytucji. Kiedyś zastanawaialm się dlaczego zawsze jest tak dużo więcej w Polsce kobiet "na miescie". Teraz już wiem bo chłopy siedzą w burdelach.
Podobnie mają skrupulanci.