Błatni czyli łagrowa grypsera to temat - morze. Opowieści o nich towarzyszą mi od dziecka, jako że dziadek mój zwiedzał Sybir na zaproszenie cara. Z tego co zapamiętałem kultura urków wywodzi się jeszcze z czasów carskich i jest związana z kastą zawodowych przestępców, nie tylko wielkomiejskich, ale przede wszystkim tych związanych z jamszczizną. Jamszcziki to byli ludzie którzy zajmowali się transportem towarów na syberyjskich bezdrożach. Był to interes bardzo dochodowy, więc i przyciągał badytów polujących na sanie z towarem. Była to wojna w której nie brano jeńców, jeśli bandyta schwytany przeżył, trafiał na dożywotnią katorgę. Był zwyczaj że dożywotnich oznaczano tatuażem na twarzy, wypalając na twarzy, na policzkach i na czole, litery KAT. Dodatkowo w świeżą ranę zapuszczano niebieski i czerwony pigment. Piętnowanie to zniesiono dopiero w ostatnich latach XIXw. Tatuaż więzienny kwitł, bo w napadach na jamszczików wyspecjalizowali się Tunguzi, którzy sztukę rysunków na skórze praktykowali od wieków. Po 1898, kiedy zaprzestano piętnowania, katorżnicy zaczęli sami tatuować sobie litery KAT /katorga/ na piersi, jako znak przynależności do kasty. W tym też czasie pojawił się na piersi wizerunek głowy tygrysa, odczytywany : oto bestia. Oznaczał on więźnia który uciekał już z katorgi i spróbuje znowu. Związane było to z tym, że syberyjscy wieśniacy polowali na zbiegów dla nagrody i znów nikt nad nikim się nie litował. Uciekający urkowie chetnie dobierali do ekipy jakiegoś frajera, żeby go zjeść po drodze, więc tygrys był znakiem rozpoznawczym. Na katorgę trafiali też polityczni, kiedy wybuchła rewolucja, bolszewicy uwolnili katorżników. Wielu przyłączyło się do rewolucji ale jeszcze liczniejsi zajęli się tym co tygrysy lubią najbardziej czyli mordem i grabieżą. Często też zmieniali strony zależnie od koniuktury. Koniec lat 20-stych był czasem gdy większość tych co przeżyła siedziała już z powrotem w łagrze. Bolszewicy mieli z nimi wyraźny kłopot, bo wprawdzie znów siedzieli za bandytyzm ale równocześnie byli ich dawnymi towarzyszami niedoli a nieraz towarzyszami broni. W dodatku nie byli wrogami narodu i kontrewolucjonistami, jako wywodzący się z ludu i poniekąd ofiary caratu. Dlatego prawie do wybuchu wojny urkowie nie pracowali i nie był to efekt ugody z władzą, choć może lokalnie gdzieś do tego doszło. Ogólnie wsród urków dominować zaczęła myśl anarchistyczna, to znaczy że każde państwo bez względu na ustrój jest ich wrogiem. Jednocześnie nie negowali rewolucji i obalenia caratu i często z ideą rewolucji się identyfikowali. To wtedy pojawił się na piersiach urków tatuaż wodzów rewolucji, czemu owszem towarzyszyło przekonanie że wizerunek taki chroni przed razstriełem. Po stratach na początku wojny zaczęto formować z więźniów ochotnicze oddziały. Część urków uznała to za zdradę. Urkowe wracający z frontu nazywani byli awtomatczikami i uważani za konfidentów, którzy złamali worowskie prawo broniąc państwa. Z drugiej strony awtomatcziki uważali się za nową elitę jako obrońcy ojczyzny i zapewne faktycznie mogli liczyć na jakieś przywileje. Stąd wojna. Na koniec jeszcze o jednym worowskim tatuażu. Na plecach cerkiew z taką ilością kopuł, ile lat wyroku. Tradycja wzięła się stąd że pierwsze łagry bolszewicy urządzili w klasztorach.
Krzysztofie! Jeden z ciekawszych komentarzy na yt jaki przeczytałam, plus szacunek dla twojego dziadka że taką wiedzę Ci przekazał. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
@@ewelinachojecka5479 Dziadek miał o czym opowiadać, oprócz katorgi i rewolucji widział też płonący Berlin. I chyba niewielu takich było a żył prawie sto lat, aż do końca lat osiemdziesiątych. Po wojnie został leśniczym a ja w dzieciństwie połowę wakacji spędzałem w jego leśniczówce. Tam to dopiero były opowieści! Nasłuchałem się tam przy leśnych ogniskach niestworzonych historii. Wśród robotników leśnych łagrowe tatuaże miałem okazje studiować na żywca. Na przełomie epoki Gomółki i Gierka pobliska kopalnia była w stanie przyjąć każdą ilość rąk do pracy, ale dla takich jak oni pracy nie było. A dziadek ich zatrudniał. Kogo tam nie było, nawet dwóch weteranów spod Monte Cassino. Ci to dopiero opowiadali!
Bardzo dobry materiał. Tyle ciekawego materiału w sprawie, która czasem się przewija w gazetach, książkach. Nareszcie coś się usystematyzowało w mojej głowie. Dziękuję 😁
Czy Wy też macie tak, że oglądacie intro po kilka razy nim rozpoczniecie oglądać odcinek? Jest tak CUDNE, że po prostu chce się wyłapać każdy detal, jednocześnie całość wchłaniając bez opamiętania, bez przerwy :)
Wszelkie intra, forszpany, czołówki i.t.p. przewijam rutynowo, ponieważ uważam je za śmieci kradnące transfer oraz czas. Ta plaga została zupełnie niepotrzebnie zmałpowana ze "starych mediów", ale na szczęście tutaj można z nią sobie łatwo poradzić.
Świetny odcinek, zawsze mnie ciekawiły te łagierne historie, dawaj coś o tatuażach więziennych w Rosji, to jest ciekawa sprawa, której próżno szukać na polskim YT
,,Archipelag Gułag"jest warte przeczytania,jednak jeżeli wejdziesz w temat głębiej,to przekonasz się,że Sołżenicyn pisząc tę książkę dla czytelników zachodnioeuropejskich pozwolił sobie na konfabulację i ubarwienie tematu.
@@andrzejpawelolwinski1254 W jakiej kwestii to ubarwił i przerysował? Jakiś przykład podasz? Bo właśnie to czytam i chętnie się dowiem gdzie tam jest jakaś manipulacja.
@@maranatha5473 Sam Sołżenicyn obala swoją powieść "Archipelag Gulag". Po pierwsze, sam nazwał to dziełem sztuki. Nie dokumentalnym, ale artystycznym! 2) Sołżenicyn nie podaje dokładnych liczb, ale wszędzie pisze o "wielu milionach". Sołżenicyn nie miał dokładnych statystyk, więc wziął liczby z sufitu, na podstawie ustnych zeznań. Według najnowszych danych od 1921 do 1954 skazano około 4 milionów ludzi. A w chwili śmierci Stalina w obozach przebywało - 2,5 miliona ludzi, z czego około 27% politycznych. Wiadomo, że Stalin podpisał tylko około 600 tysięcy wyroków śmierci. Liczby są ogromne bez przesady, ale taka niechlujność w liczbach oczywiście zmniejsza wiarygodność dzieła. 3) Sołżenicyn twierdzi również: "uważa się, że jedna czwarta Leningradu została represjonowana w latach 1934-35.niech ta ocena zostanie obalona przez tego, kto jest właścicielem dokładnej liczby i da ją". Statystyki Sołżenicyna są bardzo łatwo obalone. W 1935 r. populacja Leningradu wynosiła 2,7 mln osób. Represjom poddawani byli głównie mężczyźni. Jeśli założymy, że jedna czwarta miasta została represjonowana w Leningradzie, okaże się-700 tysięcy, czyli połowa całkowitej męskiej populacji miasta (1,3 miliona). Jeśli odejmiesz od pozostałej połowy dzieci i osób starszych (400 tys. - 30% ogółu), otrzymujemy, że w Leningradzie pozostało około 250 tysięcy pełnosprawnych mężczyzn. Obliczenia są oczywiście niegrzeczne, ale pyta się, kto wtedy pracował w fabrykach Leningradu, kto w latach 1941-42 odpierał atak hitlerowców na oblężenie miasta, ponieważ tylko 96 tysięcy osób zapisało się do milicji ludowej do 6 lipca 1941 roku? 4) śmiertelność w obozach dla Sołżenicyna była ogromna: "jesienią 1941 r.Pechorlag miał listę-50 tysięcy, wiosną 1942 r. - 10 tysięcy. Gdzie poszło czterdzieści tysięcy? Dowiedziałem się tych liczb przypadkowo od więźnia, który miał do nich dostęp w tym czasie". Tu znowu pojawiają się pytania: skąd zek ma dostęp do listy? Zniknięcie 40 tys. zł-więźniowie Pechorlaga budowali linię kolejowa Pechor-Workuta, budowę zakończono w grudniu 1941, a Budowniczowie wcielono do Workutlag. Tak, śmiertelność w obozach była duża, ale nie tyle, jak pisze o tym Sołżenicyn. 5) jednym ze źródeł Sołżenicyna były opowiadania ustne Warlama Szałamowa. Sam Szałamow nazwał następnie Sołżenicyna kłamcą, a nawet zapisał w swoich notatnikach: "zabraniam pisarzowi Sołżenicynowi i wszystkim, którzy mają z nim same myśli, zapoznania się z moim archiwum". Szałamow obala wiele "faktów" Sołżenicyna. I wiele osób, które przeszły obozy stalinowskie, dożyło późnej starości. I plują na jedną wzmiankę o imieniu Sołżenicyna. 6) Sam Sołżenicyn dożył 89 lat. I był z powodzeniem operowany z onkologii w szpitalu obozowym. Nie wszyscy ludzie na zachodzie mogą teraz otrzymać podobne leczenie. istnieje wiele faktów dotyczących kłamstwa Sołżenicyna. Nie mogę tutaj szczegółowo opisać wszystkich faktów.
Polski wor to wor nieprawdziwy. Kiedy z osadzeni z Kresów na pytanie kim są odpowiadali "wor", bo siedzieli np za kradzieże, nie wiedząc że to tytuł nadawany przez innych worów. Wory mogą mieć kontakty z administracją, ale jako strona, np. reprezentant reszty osadzonych i zawsze przy świadkach Znam osobę która na początku kariery jeździła z inspekcjami do zakładów karnych w 80ych. Spotkanie ze "smotriasim" - głównym worem w danym więzieniu była obowiązkowa. Nie on do nich szedł, a oni do niego.
SUPER odcinek, Marcin uwielbiam Cię i dyplomatyczny język jakiego jakiego używasz w okreslaniu zawiłych sytuacji. Też się interesuję Rosją, szczególnie Militariami, W przyszłym roku moim marzeniem jest odwiedzić ten kraj. Brakuje mi trochę odwagi :) A szczególnie chodzi mi po głowie parada zwycięstwa w Moskwie i muzeum B. Pancernej w Kubince....Fascynują mnie szczególnie czasy ZSRR. Wyścig zbrojeń itd. Dołożę swoją cegiełkę to twoich materiałów bo pokrywają się z moimi zainteresowaniami, a hobby pasja, gazety i książki kosztują...Tobie też się należy za ogrom pracy. Można powiedziec: ,, Po okresie wielkiej smutny nastałeś Ty,, Jeszcze raz pozdrawiam
@@generycznyczlowiek Materiały Irytującego potrafią być ciekawe ale często nie podaje on żadnych źródeł popierających swoje opowieści (np. ten film o polskim "super" karabinie przeciwpancernym) więc uważam go za mało wiarygodnego w porównaniu z Marcinem. Pozdrawiam
Na mnie największe wrażenie zrobił reportaż Wańkowicza :Dzieje rodziny Korzeniowskich. A długo później opowieść pewnego znanego polskiego archeologa ,który podzielił się swoimi wspomnieniami z pobytu (jako młody człowiek ) na "nieludzkiej ziemi". Co innego czytać tekst, co innego słuchać opowieść człowieka, który zahaczyl o pobyt w piekle . Kilka lat temu na TH-cam widziałem go w znakomitej kondycji, jak z właściwą sobie swada,prowadził program historyczny o naszych pradziejach. Dla mnie został na zawsze wzorem człowieka i uczonego.
Jak miałem kilkanaście lat, to z zapartym tchem i w ukryciu przed rodzicami oglądałem około 2000 roku na TVN-ie 'Kryminalną Rosję" w Superwizjerze. Program podobny do naszego 997, ale dużo brutalniejszy i mocniejszy, zdjęcia trupów itp. Straszne wrażenie na mnie zrobił tamten program i niektóre odcinki. Po latach odnalazłem część odcinków w internecie i obejrzałem jeszcze raz, wrażnie jest to samo, brutalna i dzika Rosja lat 90. Polecam zainteresowanym, ale tylko stare odcinki, nowsze są wygładzone. Tam obejrzałem odcinki o Czikatile, Gołowkinie i innych.
Ad ta trzecia teoria o kontynuacji stanu przedrewolucyjnego - potwierdzającym tę tezę okienkiem w półświatek imperium jest trylogia złodziejska Sergiusza Piaseckiego. Tam też można wyczuć różnicę pomiędzy więzienną subkulturą imperium - w pewnym stopniu przechowaną w II RP, a późniejszymi worami.
Bardzo dobry odcinek. Podobno nad rzeką Lena jest był łagier, gdzie jeszcze żyją byli więźniowie. Po zlikwidowaniu łagru nie mieli gdzie pójść (pojechać). Większość z nich to byli więźniowie kryminalni. Jedno z nieliczny niebezpiecznych miejsc na Syberii
Czytałem swego czasu, że z łagrów raczej nie wysyłano na front tzw. politycznych (art. 59 - kontrrewolucja) jako elementów niepewnych i "zdradzieckich". Pan Marcin w kontekście batalionów karnych wspomina jednak o "więźniach politycznych". Mógłby ktoś rozwikłać ten dylemat - jak było w rzeczywistości?
Może coś o więzieniach za Lenina? Dużo się mówi, że za czasów Lenina więzienia w Rosji były bardzo humanitarne a choćby śmiertelność w nich była bardzo niska w porównaniu z caratem i czasami stalinizmu. Zastanawiam się ile w tym prawdy.
3 ปีที่แล้ว +1
A może
3 ปีที่แล้ว +1
@@ChristophorosSedinum Tak, raczej nie spodziewałbym się, żeby w toku badania sprawy okazało się, że te więzienia były łagodne w jakimkolwiek stopniu, ale nie chcę się wypowiadać kategorycznie przed jej zbadaniem.
@@ChristophorosSedinum Rosją carska w zasadzie niczym nie różniła się od względem kultury i moralności od mocarstw zachodnich a nawet była bardziej liberalna. Czerwoni po całości wprowadzili ideologiczną dzicz
Ale uroczy króliczek, teraz sobie go oglądam na Instagramie. Ma jakieś imię? Bo nie widziałem go gdzieś w opisie. W ogóle, widział (Pan?) że gdy wyszuka się Marcin Strzyżewski w Google wyskoczy napis "Pisarz"? ;) Taki mały pstryczek patrząc na film QnA gdzie mówisz że nie uważasz się za pisarza. A co do filmu, to fajnie że poruszasz nieznane historie w Polsce, normalnie by się w ogóle dowiedzieć trzeba było szukać w rosyjskojęzycznych źródłach.
3 ปีที่แล้ว +6
Dziękuję, ma na imię Giena od krokodyla Gieny przyjaciela Cieburaszki;-) Tam jest tez zła data urodzenia, pisałem do nich, ale... I dzięki za dobre słowo
Wszystkim zainteresowanym tematem polecam świetna książkę ,,Wory w zakonie. Tajemnice rosyjskiej supermafii” Marka Gaelottiego. Świetna synteza na temat rosyjskiego półświatka od czasów carskich do dziś.
Świetny odcinek. Apropòs karnych batalionów: oglądał Pan może serial "Karny batalion" z 2004 roku? Jeden z lepszych rosyjskich dzieł kinematografii, moim zdaniem
@ Muszę napisać sprostowanie do mego komentarza powyżej. 1). Otóż użyłem słowa ,, kłamstwo", choć ty Marcin użyłeś ,,nieprawda", w celu humorystycznym. 2).Tą historię o tej wojnie suczej, słucha się z wielkim niedowierzaniem. 3). Szanuję twoją pracę, bo wiem że, ciężko jest zdobyć wiarygodne źródło treści. 4). Materiał dzisiaj naprawdę świetny. 5.) Ludzie mówią ,,ZSRR to stan umysłu", dzisiaj się przekonałem, że to może być prawda... 6). Bardzo dziękuję za ten materiał, super robota👍
Jak zwykle bardzo ciekawy material! Moze przygotowalbys cos na temat Martwej Drogi Stalina? Uzywajac zdjec satelitarnych, np Google earth, mozna znalesc pozostalosci linni kolejowych i obozow. Pozdrawiam.
Raz takiego spotkałem (wora w zakonie), w Ufie. Mówił łagodnie, bez nerwów, ale i tak budził respekt niczym tygrys w klatce. On z nami "pogawarił po duszam" i poradził byśmy się spakowali i wyjechali pierwszym pociągiem. I oczywiście skorzystaliśmy z dobrej rady. Ale jak tu nie skorzystać, gdy udziela jej koleś z drutem kolczastym wytatuowanym na czole i z napisem na grdyce "KAŻDOMU SWOJE"?
Przypadkiem "Wor w zakonie" to nie odnosi się tylko do chersztów bandyckich przywódców blatnych ?
3 ปีที่แล้ว +2
Po tym, jak ich wytępili, to pojęcie stało się bardziej elitarne, samo przyjęcie do tej "kasty" było trudniejsze i faktycznie ci, którym się udało, byli często właśnie różnego rodzaju hersztami, albo jak mówią Rosjanie "autorytetemi". W omawianych czasach było inaczej
W miejsce komentarza pozwalam sobie zmieścić odnośnik do: th-cam.com/video/TOGXRG5FceM/w-d-xo.html chyba najbardziej sugestywnego wykonania pieśni Aleksandra Galicza (warto byłoby zrobić o nim, jak i o wielu innych np. o Mikołaju Wiliamsie, osobną audycję) w wykonaniu Siergieja Sznurowa i choć nie odnosi się wprost do „worskiego” tematu, to jakże przybliża odczucie klimatu bolszewickiej nocy.
Tak apropo : Karny Batalion to tytuł zayebistego serialu rosyjskiego opowiadającego o losach jednego z takich batalionów : www.filmweb.pl/serial/Karny+batalion-2004-190739 Zakładam że Marcin widział ;)
Panie Marcinie, bardzo lubię Pana kanał i doceniam co Pan robi, jednakże w tym konkretnym odcinku jedna rzecz nie daje mi spokoju. W 12:10 mówi Pan o tym, że "na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow związek radziecki zaczął zajmować terytoria we wschodniej Europie". Mam nadzieję, że nie było to intencjonalne, gdyż w świetle postępującego wybielania zbrojnej napaści na Polskę, oraz udziału ZSRR w II WŚ, taki eufemizm zwyczajnie paść nie powinien, uważam, że o takich sprawach powinno się mówić jasno i wprost. Pozdrawiam
3 ปีที่แล้ว
Ale jakie wybielanie? Hitler i Stalin, dwóch krwawych zbrodniarzy w tajnych fragmentach paktu podzielili się Europą wschodnią, po czym zajmowali różne kawałki Europy, zbrojnie albo tylko pod groźbą
Bardziej ci się podobał Archipelag Gułag czy Opowieści Kołymskie?
3 ปีที่แล้ว
Trudno w przypadku takiej literatury mówić o podobaniu się, oba są raczej tragicznym świadectwem, a nie dziełem literackim. Ale jeśli mowa o literaturze więziennej z tego regionu, to właśnie jako literatura to Wspomnienia z domu umarłych Dostojewskiego
Wory przerodziły się w szefów mafii. Jak mój pewien bardzo daleki kuzyn z Odessy, o którego losach rodzina zupełnie nic nie wiedziała, bo urwał się z nim kontakt gdzieś koło roku 1970, a później pod sam koniec lat 90 ub.w. dowiedziałem się w sieci z przedruku artykułu prasowego, że jest znanym worem (авторитет) i jaki ma pseudonim - oraz iż niedługo po upadku CCCP zbiegł do Rosji, gdzie się ukrywa. Żadnych korzyści z tego nie miałem, gdyż wkrótce potem przyszła pocztą pantoflową wiadomość, że Władimir nie żyje (chociaż też niepewna), a dodatkowo jeszcze na studiach najadłem się wstydu, bo jeden mój dobry kolega, który dowiedział się niezależnie o moim krewnym miał kuzyna, który też podobno był worem w Odessie (to od niego uzyskał informację) i wypominał mi, że ********* przestraszył się nowej ukraińskiej władzy i uciekł z miasta. PS. Tak podejrzewam, że Wołodia dostał się za jakiś drobiazg do łagru, gdzie udało mu się poznać błatnych i do nich przystać. Co było dalej, niestety się nie dowiedziałem. PS^2. Zrobiłem właśnie po latach ponowny research na primecrime.ru i oglądam znaleziony na YT materiał o gościu, który go koronował, a wcześniej przeszedł piekło Kołymy... ze zrozumiałych względów nie podaję linku, jak również innych danych, które znalazłem.
To nie obozy pracy, tylko zagłady, jak niemieckie. Nie wiem dlaczego w stosunku do niemieckich nie używa się tego efemizmu, a co do rosyjskich tak.
3 ปีที่แล้ว
Z prostej przyczyny, sensem istnienia obozów w III Rzeszy było ludobójstwo. Sensem istnienia obozów w ZSRR była niewolnicza praca, a zagłada ludzi była dodatkiem.
@@stureremil1942 serio, to jakim ty jesteś trollem to mnie rozwala na łopatki. Ilekroć film o historii, coś o komuchach i jest on, wchodzący w komentarze cały w czerwieni :JÓZEF. Pomimo wszystko, ja wyczuwam beke jaką sobie tutaj ciśniesz xD
@ radzieckie obozy spełniały wszystkie 8 etapów ludobójstwa. Twórcy tych obozów byli świadomi śmierci więc praca była dodatkiem do ludobójstwa a nie odwrotnie.
Myślisz sobie: "fajnie by było jakby Marcin zrobił odcinek o "Worach w zakonie" i myk, pojawia się na youtube nowiutki odcineczek :D W ogole tematyka przestępczości w Rosji i wykształcania się swoistej "kultury przestępczej" to arcyciekawy temat. Zgłębiając ten temat spotkałem się ze zdaniem że "W Rosji praktycznie nje ma rodziny, w której ktoś by nie siedział". Dzięki za odcinek i czekam na kolejne!
3 ปีที่แล้ว +1
Mówili też, że w ZSRR połowa siedziała, a połowa pilnowała
Jaką rolę w tym wszystkim, w całym tym systemie pełnili i pełnią tzw. Gopnicy (Гопники)? Wiem, że pozostawali po drugiej stronie murów więziennych i zbierali od znajomych na paczki dla osadzonych przeważnie nieletni z wyrokami na koncie.
3 ปีที่แล้ว
To kolejna opowieść o tym, że nie mamy pojęcia, skąd się wzięli gopnicy;-)
Ma pan rację, jak zwykle szczegółowo i barwnie. Ja standardowo dorzucę swoje kilka groszy. Jeśli chodzi o tzw wiarygodność relacji, to pomijając już setki łagrw, to były także takie, gdzie cieżko by było minąć się z prawdą. Co prawda , 90% to są pamiętniki i wspomnienia, a pamięć bywa różna. Jednakże akie miejsca legendarne jak Workuta, Kołyma, czy słynna wyspa kanibali. Ma to zbyt wiele relacji i to od ludzi, którzy właściwie pisali często niezależnie, po wielu latach, gdyż, jakiejś części udało się uciec i przeżyć, część wylądowała na drugim krańcu kontynentu a nawet świata, inni poszli w "kamasze" jak chociażby jedni do Andersa, z całymi rodzinami i tabunami cywili, a inni trafili później do Berlinga, no i ludzie którzy już pozostali gdzieś w jakichś mieścinach, często do końca swych dni. Należy też wspomnieć o strażnikach a nawet dowódcach obozów, którzy też pisali pamiętniki i przedstawiali swoje życie w tym odległym piekle.. Bardzo często relacje tych ludzi się zbytnio pokrywają, co do, miejsc, nazwisk, zmarłych, różnych zdarzeń, a przecież nie byli to pojedyńczy pisarze jak Sołżenicyn, czy inni, podróżnicy zbierający świadectwa tyc co powrócili lub przeżyli. Często to byli tysiące ludzi którzy często bywali w tych samych rejonach, a nawet obozach, tych samych kopalniach, wyrębach, a nawet ich drogi były podobne, bo przecież nie wszyscy docierali koleja transsyberyjską. Inni całymi miesiącami płynęli w ładowniach statków. Ja czytałem o tych przeżyciach z zafascynowaniem i osobiście polecam wszystkim.
3 ปีที่แล้ว
Jak najbardziej, ogół wydarzeń jest dobrze udokumentowany. Takie konkretne historie, kto co powiedział, kto kogo zabił to już są kwestie mniej pewne i chciałem to zaznaczyć
Witam Panie Marcinie. Ostatnio nie miałam czasu ale nadrabiam. Temat strasznie ciężki i spokojnie nie da się o tym myśleć. Różne szacunki podają bardzo rozbieżne dane, że w gułagach zginęło od 20 do 60 mln ludzi, a w tamtym okresie represjonowanych było około 100 mln. Do dziś historycy tego nie ustalili jednoznacznie i pewnie już nigdy nie ustalą. Nie mniej niezależnie od tego co jest, a co nie jest prawdą to i tak te szacunki idą w miliony. Mnie jedno zastanawia i pewnie nigdy nie otrzymamy na to pytanie odpowiedzi. Jak to możliwe aby władza tak niszczyła własny naród, własnych obywateli? Co tymi ludźmi kierowało? Mogę jeszcze jakoś tam zrozumieć ale nie usprawiedliwić miliony Hitlera bo prowadził wojnę że tak napiszę z "obcymi". I jeszcze taka uwaga, najgorsze co się może przydarzyć każdemu krajowi to psychopata na "tronie", który w imię władzy pozwoli na działanie takim samym psychopatom jak on. Co do trolli to najlepsza metoda wycinać ich i tyle. Oni pewnie mają swoje zadania i należy im to uniemożliwić. Pozdrawiam
3 ปีที่แล้ว
Dużo myślałem o tym, dlaczego. W przypadku Stalina jedyną sensowną odpowiedzią wydaje mi się dzika, absolutna rządza władzy. Dopuszczam, że część bolszewików kierowała się tu faktycznymi ideami, walką ze społeczną niesprawiedliwością. Jaka część z nich w to wierzyła? To już zagadka
3 ปีที่แล้ว
@@stureremil1942 w necie można wyszukać wszystko od tego, że łagrów nie było, do cyfr zawyżonych. Dlatego kolega wyżej napisał bardzo rozsądnie: "Różne szacunki podają bardzo rozbieżne dane, że w gułagach zginęło od 20 do 60 mln ludzi" A teraz Ty mi powiedz, rozumiem, że Ci się nudzi w życiu, ale dlaczego tę pustkę postanowiłeś wypełnić, próbując się wczuć w jednego z najbardziej krwawych dyktatorów w historii w internecie?
@@stureremil1942 Przeczytałam ten artykuł i tam są 2 kardynalne błędy: 1) Autor jest komunistą, a więc nie może być obiektywny (puki co historia nie zna przypadku obiektywizmu obrońcy we własnej sprawie). 2) Podliczyłam tę statystykę i tak czy siak wyszło mi 40 mln. Dlaczego? bo statystyka podaje ofiary w poszczególnych latach, angielski się kłania, słowo total odnosi się do statystyki każdego roku i tylko tolal na końcu pokazałby całe podsumowanie, a tego tam nie ma, dlatego zadałam sobie trud podliczenia tego. Statystyki też trzeba umieć czytać. Jak dla ciebie 40 mln ludzi to nie jest dużo i stalinizm był cacy to mam wrażenie, że z mentalnością rzeźnika dopiero wybicie narodu do nogi by cię zadowoliło w stwierdzeniu, że stalinizm był okrutny. Nie odpisuj mi, nie chcę dyskutować z kimś tak zindoktrynowanym jak katolik w sprawie chrześcijaństwa. Męczy mnie taka jałowa dyskusja z kimś niezrównoważonym psychicznie i nie ma znaczenia w jakiej sprawie.
@@stureremil1942 Chcesz mi przez to napisać, że jak więzień nie stracił życia to nie był ofiarą represji i był tam w celach rozrywkowych? Fantastyczne poczucie "prawdy historycznej'. No gratuluję "człowieczeństwa". Ponadto chcesz mi powiedzieć, że tylko komunista może mieć rację bo reszta to są wrodzy "imperialiści" i nie mają nic innego do roboty tylko oczerniać państwo "dobrobytu" Stalina? Przypominam, że statystyki są tylko do 1953 roku i po tej dacie gułagi nie zostały rozformowane, a statystyki śmierci były wielokrotnie zaniżane ze względów politycznych i ekonomicznych (wysokie statystyki śmierci nie były dobrze widziane, a ekonomicznie więcej dusz to więcej racji żywnościowych też się opłacało komendantom obozów). Faktyczne archiwa zostały zniszczone w latach późniejszych do czego przyznali się sami Rosjanie www.kommersant.ru/doc/3652040. Więc nie pisz mi bzdur bo mam wrażenie, że pisze do mnie oprawca i kat innych ludzi. Myślę, że w przypadku powrotu gdziekolwiek na świecie takiej polityki byłbyś najlepszym kandydatem na funkcyjnego i byłbyś w swoim żywiole.
@@stureremil1942 Jasne 40 mln ludzi popełniło przestępstwa takiej wagi aby wylądowali w nieludzkich warunkach w gułagu, a Stalin nie był kryminalistą i nie napadał na banki. Tak jak myślałam, jesteś idealnym materiałem na oprawcę.
Błatni czyli łagrowa grypsera to temat - morze. Opowieści o nich towarzyszą mi od dziecka, jako że dziadek mój zwiedzał Sybir na zaproszenie cara. Z tego co zapamiętałem kultura urków wywodzi się jeszcze z czasów carskich i jest związana z kastą zawodowych przestępców, nie tylko wielkomiejskich, ale przede wszystkim tych związanych z jamszczizną. Jamszcziki to byli ludzie którzy zajmowali się transportem towarów na syberyjskich bezdrożach. Był to interes bardzo dochodowy, więc i przyciągał badytów polujących na sanie z towarem. Była to wojna w której nie brano jeńców, jeśli bandyta schwytany przeżył, trafiał na dożywotnią katorgę. Był zwyczaj że dożywotnich oznaczano tatuażem na twarzy, wypalając na twarzy, na policzkach i na czole, litery KAT. Dodatkowo w świeżą ranę zapuszczano niebieski i czerwony pigment. Piętnowanie to zniesiono dopiero w ostatnich latach XIXw. Tatuaż więzienny kwitł, bo w napadach na jamszczików wyspecjalizowali się Tunguzi, którzy sztukę rysunków na skórze praktykowali od wieków. Po 1898, kiedy zaprzestano piętnowania, katorżnicy zaczęli sami tatuować sobie litery KAT /katorga/ na piersi, jako znak przynależności do kasty. W tym też czasie pojawił się na piersi wizerunek głowy tygrysa, odczytywany : oto bestia. Oznaczał on więźnia który uciekał już z katorgi i spróbuje znowu. Związane było to z tym, że syberyjscy wieśniacy polowali na zbiegów dla nagrody i znów nikt nad nikim się nie litował. Uciekający urkowie chetnie dobierali do ekipy jakiegoś frajera, żeby go zjeść po drodze, więc tygrys był znakiem rozpoznawczym. Na katorgę trafiali też polityczni, kiedy wybuchła rewolucja, bolszewicy uwolnili katorżników. Wielu przyłączyło się do rewolucji ale jeszcze liczniejsi zajęli się tym co tygrysy lubią najbardziej czyli mordem i grabieżą. Często też zmieniali strony zależnie od koniuktury. Koniec lat 20-stych był czasem gdy większość tych co przeżyła siedziała już z powrotem w łagrze. Bolszewicy mieli z nimi wyraźny kłopot, bo wprawdzie znów siedzieli za bandytyzm ale równocześnie byli ich dawnymi towarzyszami niedoli a nieraz towarzyszami broni. W dodatku nie byli wrogami narodu i kontrewolucjonistami, jako wywodzący się z ludu i poniekąd ofiary caratu. Dlatego prawie do wybuchu wojny urkowie nie pracowali i nie był to efekt ugody z władzą, choć może lokalnie gdzieś do tego doszło. Ogólnie wsród urków dominować zaczęła myśl anarchistyczna, to znaczy że każde państwo bez względu na ustrój jest ich wrogiem. Jednocześnie nie negowali rewolucji i obalenia caratu i często z ideą rewolucji się identyfikowali. To wtedy pojawił się na piersiach urków tatuaż wodzów rewolucji, czemu owszem towarzyszyło przekonanie że wizerunek taki chroni przed razstriełem. Po stratach na początku wojny zaczęto formować z więźniów ochotnicze oddziały. Część urków uznała to za zdradę. Urkowe wracający z frontu nazywani byli awtomatczikami i uważani za konfidentów, którzy złamali worowskie prawo broniąc państwa. Z drugiej strony awtomatcziki uważali się za nową elitę jako obrońcy ojczyzny i zapewne faktycznie mogli liczyć na jakieś przywileje. Stąd wojna. Na koniec jeszcze o jednym worowskim tatuażu. Na plecach cerkiew z taką ilością kopuł, ile lat wyroku. Tradycja wzięła się stąd że pierwsze łagry bolszewicy urządzili w klasztorach.
Krzysztofie! Jeden z ciekawszych komentarzy na yt jaki przeczytałam, plus szacunek dla twojego dziadka że taką wiedzę Ci przekazał. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
@@ewelinachojecka5479 Dziadek miał o czym opowiadać, oprócz katorgi i rewolucji widział też płonący Berlin. I chyba niewielu takich było a żył prawie sto lat, aż do końca lat osiemdziesiątych. Po wojnie został leśniczym a ja w dzieciństwie połowę wakacji spędzałem w jego leśniczówce. Tam to dopiero były opowieści! Nasłuchałem się tam przy leśnych ogniskach niestworzonych historii. Wśród robotników leśnych łagrowe tatuaże miałem okazje studiować na żywca. Na przełomie epoki Gomółki i Gierka pobliska kopalnia była w stanie przyjąć każdą ilość rąk do pracy, ale dla takich jak oni pracy nie było. A dziadek ich zatrudniał. Kogo tam nie było, nawet dwóch weteranów spod Monte Cassino. Ci to dopiero opowiadali!
Jak zwykle super materiał.
Dzięki
To już wiem skąd wzięło się powiedzenie "Zaiwanić" :)
Temat przeciekawy i przetragiczny patrząc na losy jednostki. Archipelag Gułag mi się przypomniał.
Oglądamy, pozdrawiamy z Chin.
Z Chin czyli Republiki Chińskiej? Z Tajwanu?
@@Arpa61 ChRL
Bardzo dobry materiał. Tyle ciekawego materiału w sprawie, która czasem się przewija w gazetach, książkach. Nareszcie coś się usystematyzowało w mojej głowie. Dziękuję 😁
Super gagatek 😁
Dziękuję Panie Marcinie za poświęcony nam czas.
swietny material Marcinie
Dzięki
Brawo panie Marcinie. Trzyma pan wysoki poziom ... oglądam z najwyższą przyjemnością :)
No i fajnie jest co posłuchać życzę miłego weekendu
Czy Wy też macie tak, że oglądacie intro po kilka razy nim rozpoczniecie oglądać odcinek? Jest tak CUDNE, że po prostu chce się wyłapać każdy detal, jednocześnie całość wchłaniając bez opamiętania, bez przerwy :)
yyy niee?
Wszelkie intra, forszpany, czołówki i.t.p. przewijam rutynowo, ponieważ uważam je za śmieci kradnące transfer oraz czas. Ta plaga została zupełnie niepotrzebnie zmałpowana ze "starych mediów", ale na szczęście tutaj można z nią sobie łatwo poradzić.
@@semafor5640 zakładanie z góry, że każde jest gówniane to gruba przesada.
@@semafor5640 Sztuka jak każda inna, jest to animacja. Filmy i teledyski też omijasz?
Jak zawsze super!
Dzięki
Miło patrzeć jak się rozwijasz. 🤗 Opowiadasz z prawdziwą swadą i historie też są oryginalne i niesztampowe 👍
Dziękuję, faktycznie, hersztów. Mój błąd
Świetny odcinek i sobota udana :). Pewnie takich historii z gułagów jest sporo, proszę o więcej :)
Świetny odcinek, zawsze mnie ciekawiły te łagierne historie, dawaj coś o tatuażach więziennych w Rosji, to jest ciekawa sprawa, której próżno szukać na polskim YT
th-cam.com/video/aPHBnr9JSDE/w-d-xo.html
Fajny odcinek. Z tej historii byłby niezły serial.
Jak zwykle profeska ✌🏻
Dziękuję
Właśnie przeczytałem ,,Archipelag Gułag". Wszystkie filmy na temat Łagrów przyjmę z otwartymi rękoma, chciałbym zobaczyć ich więcej.
,,Archipelag Gułag"jest warte przeczytania,jednak jeżeli wejdziesz w temat głębiej,to przekonasz się,że Sołżenicyn pisząc tę książkę dla czytelników zachodnioeuropejskich pozwolił sobie na konfabulację i ubarwienie tematu.
@@stureremil1942 każdy czyta archipelag gułag
@@andrzejpawelolwinski1254 W jakiej kwestii to ubarwił i przerysował? Jakiś przykład podasz? Bo właśnie to czytam i chętnie się dowiem gdzie tam jest jakaś manipulacja.
@@maranatha5473 Sam Sołżenicyn obala swoją powieść "Archipelag Gulag". Po pierwsze, sam nazwał to dziełem sztuki. Nie dokumentalnym, ale artystycznym!
2) Sołżenicyn nie podaje dokładnych liczb, ale wszędzie pisze o "wielu milionach". Sołżenicyn nie miał dokładnych statystyk, więc wziął liczby z sufitu, na podstawie ustnych zeznań. Według najnowszych danych od 1921 do 1954 skazano około 4 milionów ludzi. A w chwili śmierci Stalina w obozach przebywało - 2,5 miliona ludzi, z czego około 27% politycznych. Wiadomo, że Stalin podpisał tylko około 600 tysięcy wyroków śmierci. Liczby są ogromne bez przesady, ale taka niechlujność w liczbach oczywiście zmniejsza wiarygodność dzieła.
3) Sołżenicyn twierdzi również: "uważa się, że jedna czwarta Leningradu została represjonowana w latach 1934-35.niech ta ocena zostanie obalona przez tego, kto jest właścicielem dokładnej liczby i da ją". Statystyki Sołżenicyna są bardzo łatwo obalone. W 1935 r. populacja Leningradu wynosiła 2,7 mln osób. Represjom poddawani byli głównie mężczyźni. Jeśli założymy, że jedna czwarta miasta została represjonowana w Leningradzie, okaże się-700 tysięcy, czyli połowa całkowitej męskiej populacji miasta (1,3 miliona). Jeśli odejmiesz od pozostałej połowy dzieci i osób starszych (400 tys. - 30% ogółu), otrzymujemy, że w Leningradzie pozostało około 250 tysięcy pełnosprawnych mężczyzn. Obliczenia są oczywiście niegrzeczne, ale pyta się, kto wtedy pracował w fabrykach Leningradu, kto w latach 1941-42 odpierał atak hitlerowców na oblężenie miasta, ponieważ tylko 96 tysięcy osób zapisało się do milicji ludowej do 6 lipca 1941 roku?
4) śmiertelność w obozach dla Sołżenicyna była ogromna: "jesienią 1941 r.Pechorlag miał listę-50 tysięcy, wiosną 1942 r. - 10 tysięcy. Gdzie poszło czterdzieści tysięcy? Dowiedziałem się tych liczb przypadkowo od więźnia, który miał do nich dostęp w tym czasie". Tu znowu pojawiają się pytania: skąd zek ma dostęp do listy? Zniknięcie 40 tys. zł-więźniowie Pechorlaga budowali linię kolejowa Pechor-Workuta, budowę zakończono w grudniu 1941, a Budowniczowie wcielono do Workutlag. Tak, śmiertelność w obozach była duża, ale nie tyle, jak pisze o tym Sołżenicyn.
5) jednym ze źródeł Sołżenicyna były opowiadania ustne Warlama Szałamowa. Sam Szałamow nazwał następnie Sołżenicyna kłamcą, a nawet zapisał w swoich notatnikach: "zabraniam pisarzowi Sołżenicynowi i wszystkim, którzy mają z nim same myśli, zapoznania się z moim archiwum". Szałamow obala wiele "faktów" Sołżenicyna. I wiele osób, które przeszły obozy stalinowskie, dożyło późnej starości. I plują na jedną wzmiankę o imieniu Sołżenicyna.
6) Sam Sołżenicyn dożył 89 lat. I był z powodzeniem operowany z onkologii w szpitalu obozowym. Nie wszyscy ludzie na zachodzie mogą teraz otrzymać podobne leczenie.
istnieje wiele faktów dotyczących kłamstwa Sołżenicyna. Nie mogę tutaj szczegółowo opisać wszystkich faktów.
@@ЭЮЯ-о3к Dzięki. Ale książkę polecam mimo to.
Dziękuję za odcinek. Bardzo ciekawy.
Jak zawsze👍zdrowia zycze
Kolejne genialne wideo na tym kanale 👊🏻
Bardzo ciekawe
Ciekawy materiał jak zawsze. Pozdrawiam.
Odcinek bomba!
dziękuję
Bardzo ciekawa tematyka
Dźwięk jest dużo lepszy, zmiana zdecydowanie na plus. Jeszcze lepiej się teraz słucha tych materiałów!
Fajna opowieść, naprawdę ciekawe 😎
Serdecznie pozdrawiam:)
Dzień dobry
Dzień dobry, życzę miłego dnia i spokojnej nocki. Pozdrawiam:)
Witam i pozdrawiam tą osobę, co pozdrawia i życzę miłego dnia, tym co życzą miłego dnia:-)
@@BartekSychterz😁
Dobry materiał
Bardzo ciekawy material.
Dziękuje i pozdrawiam
Polski wor to wor nieprawdziwy. Kiedy z osadzeni z Kresów na pytanie kim są odpowiadali "wor", bo siedzieli np za kradzieże, nie wiedząc że to tytuł nadawany przez innych worów.
Wory mogą mieć kontakty z administracją, ale jako strona, np. reprezentant reszty osadzonych i zawsze przy świadkach
Znam osobę która na początku kariery jeździła z inspekcjami do zakładów karnych w 80ych. Spotkanie ze "smotriasim" - głównym worem w danym więzieniu była obowiązkowa. Nie on do nich szedł, a oni do niego.
SUPER odcinek,
Marcin uwielbiam Cię i dyplomatyczny język jakiego jakiego używasz w okreslaniu zawiłych sytuacji.
Też się interesuję Rosją, szczególnie Militariami, W przyszłym roku moim marzeniem jest odwiedzić ten kraj. Brakuje mi trochę odwagi :) A szczególnie chodzi mi po głowie parada zwycięstwa w Moskwie i muzeum B. Pancernej w Kubince....Fascynują mnie szczególnie czasy ZSRR. Wyścig zbrojeń itd. Dołożę swoją cegiełkę to twoich materiałów bo pokrywają się z moimi zainteresowaniami, a hobby pasja, gazety i książki kosztują...Tobie też się należy za ogrom pracy.
Można powiedziec:
,, Po okresie wielkiej smutny nastałeś Ty,,
Jeszcze raz pozdrawiam
Dobra robota Marcin 👍
szczerze to nie mogę przestać podziwiać tego intra, jest aż tak zajebiste
Na Instagramie wrzuciłem jako osobny byt, bo parę osób pisało, że nie może przestać oglądać;-)
@ wcale im się nie dziwie ;) przynajmniej wiadomo, że nie jestem jedyny w podziwianiu tego arcydzieła.
Najbardziej niedoceniany kanał historyczny na polskim TH-cam
W sumie to nie tylko i nie stricte historyczny i też nie czuję się niedoceniony
@ uważam że historycznie Twoje materiały są na równi z Irytującym Historykiem
@@generycznyczlowiek Materiały Irytującego potrafią być ciekawe ale często nie podaje on żadnych źródeł popierających swoje opowieści (np. ten film o polskim "super" karabinie przeciwpancernym) więc uważam go za mało wiarygodnego w porównaniu z Marcinem.
Pozdrawiam
Kocham to nowe intro, prześwietny film!
Plusik za miniaturkę, świetna rzecz
Czytałem i Sołżenicyna i Herlinga-Grudzińskiego - wspomnienia z gułagu targają duszą ...
Prawda
Na mnie największe wrażenie zrobił reportaż Wańkowicza :Dzieje
rodziny Korzeniowskich.
A długo później opowieść pewnego znanego polskiego archeologa ,który podzielił się swoimi wspomnieniami z pobytu (jako młody człowiek ) na "nieludzkiej ziemi".
Co innego czytać tekst, co innego słuchać opowieść człowieka, który zahaczyl o pobyt w piekle .
Kilka lat temu na TH-cam widziałem go w znakomitej kondycji, jak z właściwą sobie swada,prowadził
program historyczny o naszych pradziejach.
Dla mnie został na zawsze wzorem
człowieka i uczonego.
A to nietuzinkowa opowieść :). Świetny i ciekawy pomysł.
Świetny królik :3
Dzieki
Bardzo ciekawa historia 😎. Morze cis o więzieniu " czarny Delfin"
Jak miałem kilkanaście lat, to z zapartym tchem i w ukryciu przed rodzicami oglądałem około 2000 roku na TVN-ie 'Kryminalną Rosję" w Superwizjerze. Program podobny do naszego 997, ale dużo brutalniejszy i mocniejszy, zdjęcia trupów itp. Straszne wrażenie na mnie zrobił tamten program i niektóre odcinki. Po latach odnalazłem część odcinków w internecie i obejrzałem jeszcze raz, wrażnie jest to samo, brutalna i dzika Rosja lat 90. Polecam zainteresowanym, ale tylko stare odcinki, nowsze są wygładzone. Tam obejrzałem odcinki o Czikatile, Gołowkinie i innych.
Mają osobny kanał na YT, oczywiście po rosyjsku
Ad ta trzecia teoria o kontynuacji stanu przedrewolucyjnego - potwierdzającym tę tezę okienkiem w półświatek imperium jest trylogia złodziejska Sergiusza Piaseckiego. Tam też można wyczuć różnicę pomiędzy więzienną subkulturą imperium - w pewnym stopniu przechowaną w II RP, a późniejszymi worami.
Dźwięk stał się dużo lepszy :)
Co program, to coraz bardziej wysublimowane poczucie humoru ;)
Tak przerażające, aż momentami śmieszne...
Bardzo dobry odcinek. Podobno nad rzeką Lena jest był łagier, gdzie jeszcze żyją byli więźniowie. Po zlikwidowaniu łagru nie mieli gdzie pójść (pojechać). Większość z nich to byli więźniowie kryminalni. Jedno z nieliczny niebezpiecznych miejsc na Syberii
dobre dobre
Jak zawsze ciekawy materiał. Uwaga - poprawnie po polsku będzie "dwiema grupami", tak jak pomiędzy dwiema kobietami.
słuszna uwaga, dzięki
Czytałem swego czasu, że z łagrów raczej nie wysyłano na front tzw. politycznych (art. 59 - kontrrewolucja) jako elementów niepewnych i "zdradzieckich". Pan Marcin w kontekście batalionów karnych wspomina jednak o "więźniach politycznych". Mógłby ktoś rozwikłać ten dylemat - jak było w rzeczywistości?
Aleksandr Solzenicyn archipelag gulag .Solzenicyn byl wyksztalcony.
Komentarz dla zasięgu, bo nie mam czasu obejrzeć teraz ;)
Zajebisty temat, akurat czytałem książkę Przechrzty i był tam wór w zakonie...
Czyżby seria Demony Wojny?
@@missmeqq8966 ogólnie wszystkie są super 😏
No dobra mikrofon prawdziwy w 100% 🤣 potwierdzone podwójnym atestem wzrokowo-słuchowym. Poza tym dobra robota. Oby tak dalej 👍👌
Może coś o więzieniach za Lenina? Dużo się mówi, że za czasów Lenina więzienia w Rosji były bardzo humanitarne a choćby śmiertelność w nich była bardzo niska w porównaniu z caratem i czasami stalinizmu. Zastanawiam się ile w tym prawdy.
A może
@@ChristophorosSedinum Tak, raczej nie spodziewałbym się, żeby w toku badania sprawy okazało się, że te więzienia były łagodne w jakimkolwiek stopniu, ale nie chcę się wypowiadać kategorycznie przed jej zbadaniem.
@@stureremil1942 a skąd masz te dane? Dziki i jelenie tych więźniów na polowaniach zabijały że taka śmiertelność była?
@@ChristophorosSedinum Rosją carska w zasadzie niczym nie różniła się od względem kultury i moralności od mocarstw zachodnich a nawet była bardziej liberalna. Czerwoni po całości wprowadzili ideologiczną dzicz
@@stureremil1942 xdddd. No naprawdę ciężką to musiała być praca nad teoroami typu jak nie my ich to oni nas xd
Czy będzie pasztet ze względu na hałasy w tle? :D
Nieee
Pasztet z królika jest pyszniutki 😁🙂
@@krzysztoflanger6015 z Gienia??? Co Ty
Ale uroczy króliczek, teraz sobie go oglądam na Instagramie. Ma jakieś imię? Bo nie widziałem go gdzieś w opisie. W ogóle, widział (Pan?) że gdy wyszuka się Marcin Strzyżewski w Google wyskoczy napis "Pisarz"? ;)
Taki mały pstryczek patrząc na film QnA gdzie mówisz że nie uważasz się za pisarza.
A co do filmu, to fajnie że poruszasz nieznane historie w Polsce, normalnie by się w ogóle dowiedzieć trzeba było szukać w rosyjskojęzycznych źródłach.
Dziękuję, ma na imię Giena od krokodyla Gieny przyjaciela Cieburaszki;-)
Tam jest tez zła data urodzenia, pisałem do nich, ale...
I dzięki za dobre słowo
Ciekawie opisano te wydarzenia w książce Marka Galeotti: "Wory tajemnice rosyjskiej mafii"
Wszystkim zainteresowanym tematem polecam świetna książkę ,,Wory w zakonie. Tajemnice rosyjskiej supermafii” Marka Gaelottiego. Świetna synteza na temat rosyjskiego półświatka od czasów carskich do dziś.
W Polsce też przetrwała taka kasta w więzieniach, i nazywa się "grypsera".
Z tym że w Rosji "worow" było niewielu - zwłaszcza tych, co przetrwali suczą wojnę, a po upadku CCCP poszło to raczej w stronę bossów mafijnych.
Może coś o Rzezi Wołyńskiej
Świetny odcinek. Apropòs karnych batalionów: oglądał Pan może serial "Karny batalion" z 2004 roku? Jeden z lepszych rosyjskich dzieł kinematografii, moim zdaniem
Parę odcinków
zajebiste to intro jest
Też je lubię
Trudne prawda jest szara👍
Komentarz dla statystyk
Słodziutki Gagatek :)
Najbardziej w pracy Marcina cenie, dążenie do prawdy. Początek: ,,chyba, dzisiaj powiem wam kłamstwo..." no jak tu nie wierzyć takiemu gościowi;-)
No właśnie nie wierzcie;-)
Tak serio, to w tematach historycznych mało jest pewnych faktów, a zawsze dużo domysłów. Tu wyjątkowo dużo
@ Muszę napisać sprostowanie do mego komentarza powyżej.
1). Otóż użyłem słowa ,, kłamstwo", choć ty Marcin użyłeś ,,nieprawda", w celu humorystycznym.
2).Tą historię o tej wojnie suczej, słucha się z wielkim niedowierzaniem.
3). Szanuję twoją pracę, bo wiem że, ciężko jest zdobyć wiarygodne źródło treści.
4). Materiał dzisiaj naprawdę świetny.
5.) Ludzie mówią ,,ZSRR to stan umysłu", dzisiaj się przekonałem, że to może być prawda...
6). Bardzo dziękuję za ten materiał, super robota👍
Jak zwykle bardzo ciekawy material! Moze przygotowalbys cos na temat Martwej Drogi Stalina? Uzywajac zdjec satelitarnych, np Google earth, mozna znalesc pozostalosci linni kolejowych i obozow. Pozdrawiam.
Sorry ale muszę to powiedzieć: ale zajebiste intro!
Powstał może o tym wydarzeniu jakiś film? Ta historia jak najbardziej się na to nadaje.
Jest serial Сучья война, ale nie wiem, na ile faktycznie odnosi się do tych wydarzeń
Ten król to zwykły fest..!!
O Vasylu Buzuckim - przydał by się odcinek (Вася Бузулуцкий ) . Pozdr
plus
Raz takiego spotkałem (wora w zakonie), w Ufie. Mówił łagodnie, bez nerwów, ale i tak budził respekt niczym tygrys w klatce. On z nami "pogawarił po duszam" i poradził byśmy się spakowali i wyjechali pierwszym pociągiem. I oczywiście skorzystaliśmy z dobrej rady. Ale jak tu nie skorzystać, gdy udziela jej koleś z drutem kolczastym wytatuowanym na czole i z napisem na grdyce "KAŻDOMU SWOJE"?
Chyba już o tym wspominałeś, prawda?
@ No tak, ale było to mocno niesamowite. Wciąż mam to w pamięci.
Przypadkiem "Wor w zakonie" to nie odnosi się tylko do chersztów bandyckich przywódców blatnych ?
Po tym, jak ich wytępili, to pojęcie stało się bardziej elitarne, samo przyjęcie do tej "kasty" było trudniejsze i faktycznie ci, którym się udało, byli często właśnie różnego rodzaju hersztami, albo jak mówią Rosjanie "autorytetemi". W omawianych czasach było inaczej
@ Dodam że tych blatnych tzn worów w zakonie którzy walczyli na frącie nazywano " myszynnikami"
Z ciekawości, bo to bliskie tego tematu. Co Pan sądzi o książce Syberyjskie Wychowanie?
Nie czytałem:-/
Z rosyjskich urków wyrośli grypserzy. Polscy więźniowie, którzy wrócili z łagrów dostosowując tamten kodeks do polskich więziennych realiów.
Może coś o słynnej wyspie kanibali?
Może
👍
"wowa warszawa przyjechal ze swoimi sukami" XD (Wiem, przepraszam, musialem :P ) Dobry i ciekawy material
Czyli worów w zakonie nie założył Miszka Japończyk?
Mógł odegrać swoją rolę, ale raczej jako jeden z wielu. Tak jak mówiłem, to są bardzo nieoczywiste i niepewne rzeczy
W miejsce komentarza pozwalam sobie zmieścić odnośnik do:
th-cam.com/video/TOGXRG5FceM/w-d-xo.html
chyba najbardziej sugestywnego wykonania pieśni Aleksandra Galicza (warto byłoby zrobić o nim, jak i o wielu innych np. o Mikołaju Wiliamsie, osobną audycję) w wykonaniu Siergieja Sznurowa i choć nie odnosi się wprost do „worskiego” tematu, to jakże przybliża odczucie klimatu bolszewickiej nocy.
A moze o Antonie Siemionowiczu Makarence? Bardzo prosze :)
Tak apropo : Karny Batalion to tytuł zayebistego serialu rosyjskiego opowiadającego o losach jednego z takich batalionów : www.filmweb.pl/serial/Karny+batalion-2004-190739 Zakładam że Marcin widział ;)
Daleko nie cały
To srokacz niemiecki? 1:48
Rex dalmatyński
Hej
Panie Marcinie, bardzo lubię Pana kanał i doceniam co Pan robi, jednakże w tym konkretnym odcinku jedna rzecz nie daje mi spokoju. W 12:10 mówi Pan o tym, że "na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow związek radziecki zaczął zajmować terytoria we wschodniej Europie". Mam nadzieję, że nie było to intencjonalne, gdyż w świetle postępującego wybielania zbrojnej napaści na Polskę, oraz udziału ZSRR w II WŚ, taki eufemizm zwyczajnie paść nie powinien, uważam, że o takich sprawach powinno się mówić jasno i wprost.
Pozdrawiam
Ale jakie wybielanie? Hitler i Stalin, dwóch krwawych zbrodniarzy w tajnych fragmentach paktu podzielili się Europą wschodnią, po czym zajmowali różne kawałki Europy, zbrojnie albo tylko pod groźbą
12:03 heheh "w sowieckich łagrACH" ;P
Bardziej ci się podobał Archipelag Gułag czy Opowieści Kołymskie?
Trudno w przypadku takiej literatury mówić o podobaniu się, oba są raczej tragicznym świadectwem, a nie dziełem literackim. Ale jeśli mowa o literaturze więziennej z tego regionu, to właśnie jako literatura to Wspomnienia z domu umarłych Dostojewskiego
Wory przerodziły się w szefów mafii. Jak mój pewien bardzo daleki kuzyn z Odessy, o którego losach rodzina zupełnie nic nie wiedziała, bo urwał się z nim kontakt gdzieś koło roku 1970, a później pod sam koniec lat 90 ub.w. dowiedziałem się w sieci z przedruku artykułu prasowego, że jest znanym worem (авторитет) i jaki ma pseudonim - oraz iż niedługo po upadku CCCP zbiegł do Rosji, gdzie się ukrywa. Żadnych korzyści z tego nie miałem, gdyż wkrótce potem przyszła pocztą pantoflową wiadomość, że Władimir nie żyje (chociaż też niepewna), a dodatkowo jeszcze na studiach najadłem się wstydu, bo jeden mój dobry kolega, który dowiedział się niezależnie o moim krewnym miał kuzyna, który też podobno był worem w Odessie (to od niego uzyskał informację) i wypominał mi, że ********* przestraszył się nowej ukraińskiej władzy i uciekł z miasta. PS. Tak podejrzewam, że Wołodia dostał się za jakiś drobiazg do łagru, gdzie udało mu się poznać błatnych i do nich przystać. Co było dalej, niestety się nie dowiedziałem. PS^2. Zrobiłem właśnie po latach ponowny research na primecrime.ru i oglądam znaleziony na YT materiał o gościu, który go koronował, a wcześniej przeszedł piekło Kołymy... ze zrozumiałych względów nie podaję linku, jak również innych danych, które znalazłem.
fajna historia
To nie obozy pracy, tylko zagłady, jak niemieckie. Nie wiem dlaczego w stosunku do niemieckich nie używa się tego efemizmu, a co do rosyjskich tak.
Z prostej przyczyny, sensem istnienia obozów w III Rzeszy było ludobójstwo. Sensem istnienia obozów w ZSRR była niewolnicza praca, a zagłada ludzi była dodatkiem.
@@stureremil1942 co za pajacowanie w tych komentarzach... Weź gościu na wstrzymanie, jakiś pawulon albo co xD
@@stureremil1942 serio, to jakim ty jesteś trollem to mnie rozwala na łopatki. Ilekroć film o historii, coś o komuchach i jest on, wchodzący w komentarze cały w czerwieni :JÓZEF.
Pomimo wszystko, ja wyczuwam beke jaką sobie tutaj ciśniesz xD
@ radzieckie obozy spełniały wszystkie 8 etapów ludobójstwa. Twórcy tych obozów byli świadomi śmierci więc praca była dodatkiem do ludobójstwa a nie odwrotnie.
Myślisz sobie: "fajnie by było jakby Marcin zrobił odcinek o "Worach w zakonie" i myk, pojawia się na youtube nowiutki odcineczek :D W ogole tematyka przestępczości w Rosji i wykształcania się swoistej "kultury przestępczej" to arcyciekawy temat. Zgłębiając ten temat spotkałem się ze zdaniem że "W Rosji praktycznie nje ma rodziny, w której ktoś by nie siedział". Dzięki za odcinek i czekam na kolejne!
Mówili też, że w ZSRR połowa siedziała, a połowa pilnowała
@@stureremil1942 twierdzisz że w USA żyje ponad półtora miliarda ludzi?
przyszedł timur denikin i z urkami zrobił porządek:))
Ooo, widzę czytelnika;-)
To nie był prawdziwy socjalizm.
Najpierw trzeba zdefiniować, czym jest socjalizm. Myślę, że definicji będzie tyle, ile dyskutantów
Jaką rolę w tym wszystkim, w całym tym systemie pełnili i pełnią tzw. Gopnicy (Гопники)? Wiem, że pozostawali po drugiej stronie murów więziennych i zbierali od znajomych na paczki dla osadzonych przeważnie nieletni z wyrokami na koncie.
To kolejna opowieść o tym, że nie mamy pojęcia, skąd się wzięli gopnicy;-)
@ wygląda na to, że szykuje się temat na nowy odcinek? ;)
@@Mabik77 kiedyś będzie trzeba, ale tematów jest dużo;-)
Ma pan rację, jak zwykle szczegółowo i barwnie. Ja standardowo dorzucę swoje kilka groszy. Jeśli chodzi o tzw wiarygodność relacji, to pomijając już setki łagrw, to były także takie, gdzie cieżko by było minąć się z prawdą. Co prawda , 90% to są pamiętniki i wspomnienia, a pamięć bywa różna. Jednakże akie miejsca legendarne jak Workuta, Kołyma, czy słynna wyspa kanibali. Ma to zbyt wiele relacji i to od ludzi, którzy właściwie pisali często niezależnie, po wielu latach, gdyż, jakiejś części udało się uciec i przeżyć, część wylądowała na drugim krańcu kontynentu a nawet świata, inni poszli w "kamasze" jak chociażby jedni do Andersa, z całymi rodzinami i tabunami cywili, a inni trafili później do Berlinga, no i ludzie którzy już pozostali gdzieś w jakichś mieścinach, często do końca swych dni. Należy też wspomnieć o strażnikach a nawet dowódcach obozów, którzy też pisali pamiętniki i przedstawiali swoje życie w tym odległym piekle.. Bardzo często relacje tych ludzi się zbytnio pokrywają, co do, miejsc, nazwisk, zmarłych, różnych zdarzeń, a przecież nie byli to pojedyńczy pisarze jak Sołżenicyn, czy inni, podróżnicy zbierający świadectwa tyc co powrócili lub przeżyli. Często to byli tysiące ludzi którzy często bywali w tych samych rejonach, a nawet obozach, tych samych kopalniach, wyrębach, a nawet ich drogi były podobne, bo przecież nie wszyscy docierali koleja transsyberyjską. Inni całymi miesiącami płynęli w ładowniach statków. Ja czytałem o tych przeżyciach z zafascynowaniem i osobiście polecam wszystkim.
Jak najbardziej, ogół wydarzeń jest dobrze udokumentowany. Takie konkretne historie, kto co powiedział, kto kogo zabił to już są kwestie mniej pewne i chciałem to zaznaczyć
Łoj!
Witam Panie Marcinie. Ostatnio nie miałam czasu ale nadrabiam. Temat strasznie ciężki i spokojnie nie da się o tym myśleć. Różne szacunki podają bardzo rozbieżne dane, że w gułagach zginęło od 20 do 60 mln ludzi, a w tamtym okresie represjonowanych było około 100 mln. Do dziś historycy tego nie ustalili jednoznacznie i pewnie już nigdy nie ustalą. Nie mniej niezależnie od tego co jest, a co nie jest prawdą to i tak te szacunki idą w miliony. Mnie jedno zastanawia i pewnie nigdy nie otrzymamy na to pytanie odpowiedzi. Jak to możliwe aby władza tak niszczyła własny naród, własnych obywateli? Co tymi ludźmi kierowało? Mogę jeszcze jakoś tam zrozumieć ale nie usprawiedliwić miliony Hitlera bo prowadził wojnę że tak napiszę z "obcymi". I jeszcze taka uwaga, najgorsze co się może przydarzyć każdemu krajowi to psychopata na "tronie", który w imię władzy pozwoli na działanie takim samym psychopatom jak on. Co do trolli to najlepsza metoda wycinać ich i tyle. Oni pewnie mają swoje zadania i należy im to uniemożliwić. Pozdrawiam
Dużo myślałem o tym, dlaczego. W przypadku Stalina jedyną sensowną odpowiedzią wydaje mi się dzika, absolutna rządza władzy.
Dopuszczam, że część bolszewików kierowała się tu faktycznymi ideami, walką ze społeczną niesprawiedliwością. Jaka część z nich w to wierzyła? To już zagadka
@@stureremil1942 w necie można wyszukać wszystko od tego, że łagrów nie było, do cyfr zawyżonych. Dlatego kolega wyżej napisał bardzo rozsądnie: "Różne szacunki podają bardzo rozbieżne dane, że w gułagach zginęło od 20 do 60 mln ludzi"
A teraz Ty mi powiedz, rozumiem, że Ci się nudzi w życiu, ale dlaczego tę pustkę postanowiłeś wypełnić, próbując się wczuć w jednego z najbardziej krwawych dyktatorów w historii w internecie?
@@stureremil1942 Przeczytałam ten artykuł i tam są 2 kardynalne błędy: 1) Autor jest komunistą, a więc nie może być obiektywny (puki co historia nie zna przypadku obiektywizmu obrońcy we własnej sprawie). 2) Podliczyłam tę statystykę i tak czy siak wyszło mi 40 mln. Dlaczego? bo statystyka podaje ofiary w poszczególnych latach, angielski się kłania, słowo total odnosi się do statystyki każdego roku i tylko tolal na końcu pokazałby całe podsumowanie, a tego tam nie ma, dlatego zadałam sobie trud podliczenia tego. Statystyki też trzeba umieć czytać. Jak dla ciebie 40 mln ludzi to nie jest dużo i stalinizm był cacy to mam wrażenie, że z mentalnością rzeźnika dopiero wybicie narodu do nogi by cię zadowoliło w stwierdzeniu, że stalinizm był okrutny. Nie odpisuj mi, nie chcę dyskutować z kimś tak zindoktrynowanym jak katolik w sprawie chrześcijaństwa. Męczy mnie taka jałowa dyskusja z kimś niezrównoważonym psychicznie i nie ma znaczenia w jakiej sprawie.
@@stureremil1942 Chcesz mi przez to napisać, że jak więzień nie stracił życia to nie był ofiarą represji i był tam w celach rozrywkowych? Fantastyczne poczucie "prawdy historycznej'. No gratuluję "człowieczeństwa". Ponadto chcesz mi powiedzieć, że tylko komunista może mieć rację bo reszta to są wrodzy "imperialiści" i nie mają nic innego do roboty tylko oczerniać państwo "dobrobytu" Stalina? Przypominam, że statystyki są tylko do 1953 roku i po tej dacie gułagi nie zostały rozformowane, a statystyki śmierci były wielokrotnie zaniżane ze względów politycznych i ekonomicznych (wysokie statystyki śmierci nie były dobrze widziane, a ekonomicznie więcej dusz to więcej racji żywnościowych też się opłacało komendantom obozów). Faktyczne archiwa zostały zniszczone w latach późniejszych do czego przyznali się sami Rosjanie www.kommersant.ru/doc/3652040. Więc nie pisz mi bzdur bo mam wrażenie, że pisze do mnie oprawca i kat innych ludzi. Myślę, że w przypadku powrotu gdziekolwiek na świecie takiej polityki byłbyś najlepszym kandydatem na funkcyjnego i byłbyś w swoim żywiole.
@@stureremil1942 Jasne 40 mln ludzi popełniło przestępstwa takiej wagi aby wylądowali w nieludzkich warunkach w gułagu, a Stalin nie był kryminalistą i nie napadał na banki. Tak jak myślałam, jesteś idealnym materiałem na oprawcę.