Odblokowałeś we mnie wspomnienia z tym papierowym laptopem. Ja jeszcze telefon z klapką sobie robiłam, a jak pojawiły się pierwsze dotykowe to i takie sobie rysowałam. Ah te czasy...
mordo ja jak dostałem kompa w klasie 1 podatawówy a to na wtedy było bardzo wcześnie bo prawie nikt go nie miał, to na początku jak nie miałem żadnych gier bo były drogie bo mówiłem że idę pograć na kompie a odpalałem Worda i sobie w nim pisałem i zmieniałem kolory czcionek i to był fun i technologia przyszłości xDDDDDD
Ejjj też tak miałem za dzieciaka. Rysowałem laptopa na kartce i udawałem, że korzystam z niego. Mam wrażenie że dzieciaki kiedyś były kreatywne i z wyobraźnią. Teraz niby też są, ale w bardziej destruktywny sposób
Odnośnie rysowania sobie komputera dołączam do klubu. Jednocześnie dziękuję za ściągnięcie że mnie tego brzmienia jakim było poczucie, że jestem dziwakiem, że za dzieciaka rysowałem sobie komputer na kartonie (no chyba, że to nic nie zmienia i nadal jestem dziwakiem tyle, że jest nas więcej xD).
Problemem przy malinach jest manipulacja że str sprzedającego, która zniszczyła kruche ledwo kiełkujące zaufanie🥹 Użył też techniki 'stopa w drzwiach', gdzie najpierw niby nie prosisz o nic ale nagle jak dostaniesz uwagę zmieniasz śpiewkę I okazuje się, że chcesz coś od drugiej osoby. Wykorzystywany jest fakt, że druga strona już jest zaangażowana w interakcję oraz to, że ludzie na ogół nie lubią zmieniać zdania gdy poświęcili na coś czas i energię i już się na to nastawili. Ofc. Jeśli ktoś zna tą technikę to może go zrazić właśnie sam fakt manipulacji.
Poranek niedziela, grzeje sobie pyszny bigos do tego piwerko bo z wczoraj jedno zostało, na jutuba wlatują internetowi handlarze kurwa jest w pytę dziękuje bogu że żyje
Z tym komputerem miałam tak samo 😅 a dodatkowo rysowałam i wycinałam rodzinki z papieru i udawałam, że gram w Simsy - bardzo kreatywne spędzanie czasu 😊
Ej stary robiłem z kumplem dokładnie takie same komputery z papieru, do tego wycinaliśmy dyskietki. Raz dorwaliśmy jakiś katalog ze sklepu komputerowego, wtedy komp miał prawdziwe podzespoły wycięte stamtąd. Raz też zrobiliśmy odręcznie rysowany i pisany magazyn o grach z poradnikiem jak przejść Tomb Ridera :D
6:20 - też tak robiłem, ale często bez żadnej treści, za to wycinałem z tyłu dwie dziury i potem na różnych kartkach rysowałem sceny z gier i to wkładałem, że miałem wymienialne treści
Ale ta dziewczyna od kamizelki za darmo to akurat rozumiem interesantkę, nie chodzi nawet o kasę, a że nie napisała nic o tym wcześniej, więc jak zaproponowała te maliny, a pani się nie zgodziła to powinna po prostu oddać, a nie jeszcze tekst, że wszystko najlepiej za darmo, w momencie kiedy wystawia przedmiot za darmo.
Ja narysowałam sobie laptopa (BO PODRĘCZNY) i nosiłam go wszędzie ze sobą, notując tam różne rzeczy, a gdy ekran był już zapisany czy zarysowany, naklejałam na niego czystą kartkę, by móc korzystać z mojego kawałka technologii bez końca 🙃
Fajny odcinek! Aż mi się przypomniały czasy, kiedy udzielałam korepetycji i ogłaszałam się na OLX. Za pierwszym razem dodałam swoje zdjęcie, bo widziałam, że niektórzy tak robią. To był błąd 😅 90% wiadomości, jakie otrzymałam wyglądało identycznie, jak u pani od sukienki… a o dołączanych zdjęciach nie będę nawet wspominała 🤭
Ja tam bym kupiła, fajnie wygląda, ktoś włożył w to pracę i serce, plus nie leży ten słoik na śmietniku, czy w innym oceanie tylko elegancko został wykorzystany powtórnie. Props❤
Jako osoba która zajmuje się rękodziełem i maluje ręcznie czuję się w obowiązku by sprostować że przy słoiku na kawę nie, nie ma ŻADNEGO skilla w malowaniu, bo jest to wycięty wzór ze specjalnego papieru bądź SERWETKI i naklejony, to właśnie jest metoda decoupage.
U nas na plastyce w podstawówce było tworzenie komputera z kartonu. A jak byłam dużo młodsza to marzyłam, żeby mieć chomika i zbudowałam "klatkę" do której wsadziłam małego pluszaka i udawałam, że to ten upragniony chomiczór. Codziennie dawałam mu jedzonko, sprawdzałam czy wszystko u niego w porządku, wypuszczałam, żeby sobie pochodził xD
8:53 w podstawówce robiliśmy desery na technice i wtedy mama dała mi kasę żeby kupić taką bitą śmietanę (pierwszy raz w życiu miałem coś takiego w rękach). Jako że zdawałem sobie sprawę, że przez najbliższe 5 lat tego nie zobaczę na oczy, dawkowałem to sobie codziennie w szkole (składniki trzymałem w szafce szkolnej) i finalnie do deseru została mi jakaś resztka XD
Ja co prawda miałam jako dziecko komputer, ale robienie laptopa z papieru i w ogóle wszystkiego z papieru (jakieś stwory, pojazdy, którymi się bawiłam), obudziło we mnie wspomnienia :')
Ja robiłam sobie komputer w wersji premium, z pudelka po czekoladkach xD Otwieralo się jak laptop, rysowałam coś z jednej strony, z drugiej klawiaturę. A moja przyjaciółka bawiła się w internet - otwierała plik w Wordzie, wstawiała tabelkę i udawała, że to komunikator i wymyślała dialogi dwóch osób 😄😄
Papierowe laptopy i inne artykuły RTV też i mnie nie ominęły 😅 Pamiętam że amatorsko rysowałem sobie takiego laptopa i wymyśliłem że będzie można grać na nim w GTA Vice City i inne normalne gry, ale jak się włączy taki jeden program to laptop zacznie udawać że jest Commodore 64 i będzie można na nim grać w gry z tego starego komputera. Nie miałem bladego pojęcia że to co wymyśliłem potocznie nazywa się emulatorem i jest to coś co już istnieje. Potem zdarzały się jakieś udawane papierowe telefony z najbardziej cool czaderskimi tapetami jakie mogłem wymyślić, telefony z klapką (a więc z ogromnym ekranem jak na tamte czasy), gdzieś po drodze nawet jakaś papierowa replika Nintendo DS się zdarzyła... Ale pamiętam jak siostra wzięła kiedyś kartonowe pudło, kartkę A4, narysowała mi na niej pulpit z Windowsa i ikonki, np. NFS i GTA i dała mi niedziałającą klawiaturę do pobawienia się i miałem mega zabawę z fejkowym komputerem podczas gdy moje rodzeństwo ciupało w San Andreas bo dopiero wyszło Ej w sumie teraz zdałem sobie sprawę że w ten sposób chcieli mnie zbyć żebym im nie przeszkadzał Aż mi się przykro zrobiło teraz
11:00 Nikt z takim zapałem nie wypisuje jak osoba, której się powiedziało, że kończymy znajomość i rozmowę. Jest jeden warunek: ta osoba nie ma zbyt dużej samoświadomości i kontroli emocjonalnej i bardzo łatwo ją sprowokować. Każdy troll z neta pochłania jej/jego czas i uwagę.
O cholibka, ja tak samo robiłam z tym papierowym laptopem, tylko solidniej, bo używałam s e g r e g a t o r a na karteczki - 2w1 xD I robiłam papierowe tamagotchi
Odblokowałeś we mnie wspomnienia z tym papierowym laptopem. Ja jeszcze telefon z klapką sobie robiłam, a jak pojawiły się pierwsze dotykowe to i takie sobie rysowałam. Ah te czasy...
My z bratem układaliśmy klawiaturę komputerową z takich małych płytek ceramicznych, które gdzieś po remoncie zostały 😂.
Oo ja tez robilam papierowy komputer, w kartonie, miał nawet ruszające się elementy, jakichś papierowych orków i co jeszcze :D
mordo ja jak dostałem kompa w klasie 1 podatawówy a to na wtedy było bardzo wcześnie bo prawie nikt go nie miał, to na początku jak nie miałem żadnych gier bo były drogie bo mówiłem że idę pograć na kompie a odpalałem Worda i sobie w nim pisałem i zmieniałem kolory czcionek i to był fun i technologia przyszłości xDDDDDD
Ja robiłem z bombonierki :D
Ejjj też tak miałem za dzieciaka. Rysowałem laptopa na kartce i udawałem, że korzystam z niego. Mam wrażenie że dzieciaki kiedyś były kreatywne i z wyobraźnią. Teraz niby też są, ale w bardziej destruktywny sposób
Sekcja z grzybami tak mnie rozbawiła, że wystraszyłam śmiechem kota xD
Same XD
"Spotkał mnie grzyb na wadze" XDDD. Piękne, po prostu piękne ❤🍄
Akurat wstałam lewą nogą, a tu Adam z nowym odcinkiem na poprawę humoru.
A ja z kacem akurat xD
w obu przypadkach internetowi handlarze dobrze siadają!!
No ja chyba to spałem dzisiaj z pół godzinki
A ja mam dobry dzień i wam tego życzę ❤
On jest jak gwiazda która lśni na niebie miiiiiiiiiiiii
Odnośnie rysowania sobie komputera dołączam do klubu. Jednocześnie dziękuję za ściągnięcie że mnie tego brzmienia jakim było poczucie, że jestem dziwakiem, że za dzieciaka rysowałem sobie komputer na kartonie (no chyba, że to nic nie zmienia i nadal jestem dziwakiem tyle, że jest nas więcej xD).
Handlarze do niedzielnej kawki, żyć nie umierać ☕ dziękujemy Adam!
ja też mu dzięuję za to samo
A tak poważnie to co jest złego/wartego wyśmiewania w tym że ktoś sprzedaje pomalowany/oklejony słoik po kawie jako pojemnik na coś?
Bo można wybrać o wiele ładniejszy słoik lub szklany pojemnik
Też tego nie rozumiem, przynajmniej jest ekologicznie
I jeszcze ktoś poświęcił swój czas żeby go pomalować i wcale nie brzydko tak że, nie widzę w tym nic śmiesznego.
Problemem przy malinach jest manipulacja że str sprzedającego, która zniszczyła kruche ledwo kiełkujące zaufanie🥹 Użył też techniki 'stopa w drzwiach', gdzie najpierw niby nie prosisz o nic ale nagle jak dostaniesz uwagę zmieniasz śpiewkę I okazuje się, że chcesz coś od drugiej osoby. Wykorzystywany jest fakt, że druga strona już jest zaangażowana w interakcję oraz to, że ludzie na ogół nie lubią zmieniać zdania gdy poświęcili na coś czas i energię i już się na to nastawili. Ofc. Jeśli ktoś zna tą technikę to może go zrazić właśnie sam fakt manipulacji.
jako jadacz parówek, chcę sie pokusić o tezę, iż w jednym z ogłoszeń na zdjęciu nie były to berlinki a parówki z doliny dobra 🤓☝️
Poranek niedziela, grzeje sobie pyszny bigos do tego piwerko bo z wczoraj jedno zostało, na jutuba wlatują internetowi handlarze kurwa jest w pytę dziękuje bogu że żyje
Niedziela rano i handlarze i humor zajebisty
Z tym komputerem miałam tak samo 😅 a dodatkowo rysowałam i wycinałam rodzinki z papieru i udawałam, że gram w Simsy - bardzo kreatywne spędzanie czasu 😊
ja jeszcze jak byłam wyjątkowo leniwa to brałam taki rozkładany piórnik szkolny i udawałam, że to laptop xd
ja jeszcze jak byłam wyjątkowo leniwa to brałam taki rozkładany piórnik szkolny i udawałam, że to laptop xd
Najlepszy serial na yt
Haha kocham tą serię❤️ za mało tego stary 👽👽😂
dziękuję
Ej stary robiłem z kumplem dokładnie takie same komputery z papieru, do tego wycinaliśmy dyskietki. Raz dorwaliśmy jakiś katalog ze sklepu komputerowego, wtedy komp miał prawdziwe podzespoły wycięte stamtąd. Raz też zrobiliśmy odręcznie rysowany i pisany magazyn o grach z poradnikiem jak przejść Tomb Ridera :D
6:20 - też tak robiłem, ale często bez żadnej treści, za to wycinałem z tyłu dwie dziury i potem na różnych kartkach rysowałem sceny z gier i to wkładałem, że miałem wymienialne treści
0:20 'tutaj już się uśmiecha, już się cieszy z tego co robi. Jeśli chcesz ten sweter musisz mnie pokonać '😂😂😂😂🤣🤣🤣🤣
To nie skill w malowaniu.. to skill w przyklejaniu serwetek :D Wiem, bo też ten skill posiadam
8:36 jak się zaczyna takie rzeczy gadać, to znaczy, że starość czeka za rogiem 😂
uwielbiam te wstawki z obliviona
Ale ta dziewczyna od kamizelki za darmo to akurat rozumiem interesantkę, nie chodzi nawet o kasę, a że nie napisała nic o tym wcześniej, więc jak zaproponowała te maliny, a pani się nie zgodziła to powinna po prostu oddać, a nie jeszcze tekst, że wszystko najlepiej za darmo, w momencie kiedy wystawia przedmiot za darmo.
6:22 O kurde xDDD Ja też xD Ale ja bardziej skupiałem się na ekranie, gdzie rysowałem interfejsy gier (głównie strzelanek).
Ja narysowałam sobie laptopa (BO PODRĘCZNY) i nosiłam go wszędzie ze sobą, notując tam różne rzeczy, a gdy ekran był już zapisany czy zarysowany, naklejałam na niego czystą kartkę, by móc korzystać z mojego kawałka technologii bez końca 🙃
Fajny odcinek! Aż mi się przypomniały czasy, kiedy udzielałam korepetycji i ogłaszałam się na OLX. Za pierwszym razem dodałam swoje zdjęcie, bo widziałam, że niektórzy tak robią. To był błąd 😅 90% wiadomości, jakie otrzymałam wyglądało identycznie, jak u pani od sukienki… a o dołączanych zdjęciach nie będę nawet wspominała 🤭
W końcu! ❤
Po wyczerpujących badaniach na temat redpilla w końcu mogę obejrzeć coś co zrozumiem
Ja tam bym kupiła, fajnie wygląda, ktoś włożył w to pracę i serce, plus nie leży ten słoik na śmietniku, czy w innym oceanie tylko elegancko został wykorzystany powtórnie. Props❤
Super sa twije filmy dzieki
Jako osoba która zajmuje się rękodziełem i maluje ręcznie czuję się w obowiązku by sprostować że przy słoiku na kawę nie, nie ma ŻADNEGO skilla w malowaniu, bo jest to wycięty wzór ze specjalnego papieru bądź SERWETKI i naklejony, to właśnie jest metoda decoupage.
No ale ten sloik spoko za 25zikos to nie jest aż tak drogo biorąc czas i materiały moze ktos lubi cos takiego
I to jeszcze piękny ten malunek jest
Dokładnie. W dobie przesytu i konsumpcjonizmu te ogłoszenie było słodkie
Za darmo jest za darmo, trzeba skończyć z tą patologią! Czasem ludzie też piszą - "oddam", a później chcą hajsu! Ha tfu!
U nas na plastyce w podstawówce było tworzenie komputera z kartonu. A jak byłam dużo młodsza to marzyłam, żeby mieć chomika i zbudowałam "klatkę" do której wsadziłam małego pluszaka i udawałam, że to ten upragniony chomiczór. Codziennie dawałam mu jedzonko, sprawdzałam czy wszystko u niego w porządku, wypuszczałam, żeby sobie pochodził xD
z tymi malinami i kamizelką to problemem jest wprowadzanie w błąd osoby która chce nabyć przedmiot który jest wystawiony "za darmo"
Myślałam, że grzyb na wadze to jakieś hasło albo określenie na coś 😂😂😂
o ty... ukradłeś moje wspomnienia o kartonowtch komputerach XD
Te torebki herbaty w lodówce to chyba domowe pochłaniacze nieprzyjemnego zapachu
Właśnie miałam to pisać i uwaga- to działa!
@@Grosiuwow serio? po prostu zwykle torebki z herbatą zostawiać w lodówce?
@@scara6549 serio, można też w butach ;d
świetny film
niedziela wieczura i humor poprawion
dziękuję za cudowny film Adamie, miłej kawusi
8:53 w podstawówce robiliśmy desery na technice i wtedy mama dała mi kasę żeby kupić taką bitą śmietanę (pierwszy raz w życiu miałem coś takiego w rękach). Jako że zdawałem sobie sprawę, że przez najbliższe 5 lat tego nie zobaczę na oczy, dawkowałem to sobie codziennie w szkole (składniki trzymałem w szafce szkolnej) i finalnie do deseru została mi jakaś resztka XD
Ja Dziękować
6:30 Widzę że nie tylko ja tak robiłem. Ale w sumie obaj jesteśmy ten sam rocznik :D
To nie musiał być słoik po Jacobs Kronung! Mógł być po Jacobs Cronat Gold albo Jacobs Crema! Ujowy research xDDDDD
Te grzyby to albo awaria jakiegoś bota albo ogłoszenia dodane z kieszeni albo coś zupełnie innego, fascynujące.
potrzebuję do życia godzinnego odcinka internetowych handlarzy
Ja co prawda miałam jako dziecko komputer, ale robienie laptopa z papieru i w ogóle wszystkiego z papieru (jakieś stwory, pojazdy, którymi się bawiłam), obudziło we mnie wspomnienia :')
A ja chyba kupię ten słoik bo mi się podoba
Ja robiłam sobie komputer w wersji premium, z pudelka po czekoladkach xD Otwieralo się jak laptop, rysowałam coś z jednej strony, z drugiej klawiaturę. A moja przyjaciółka bawiła się w internet - otwierała plik w Wordzie, wstawiała tabelkę i udawała, że to komunikator i wymyślała dialogi dwóch osób 😄😄
Kreatywność dziecka jest piękna 😄❤️
Papierowe laptopy i inne artykuły RTV też i mnie nie ominęły 😅
Pamiętam że amatorsko rysowałem sobie takiego laptopa i wymyśliłem że będzie można grać na nim w GTA Vice City i inne normalne gry, ale jak się włączy taki jeden program to laptop zacznie udawać że jest Commodore 64 i będzie można na nim grać w gry z tego starego komputera. Nie miałem bladego pojęcia że to co wymyśliłem potocznie nazywa się emulatorem i jest to coś co już istnieje.
Potem zdarzały się jakieś udawane papierowe telefony z najbardziej cool czaderskimi tapetami jakie mogłem wymyślić, telefony z klapką (a więc z ogromnym ekranem jak na tamte czasy), gdzieś po drodze nawet jakaś papierowa replika Nintendo DS się zdarzyła...
Ale pamiętam jak siostra wzięła kiedyś kartonowe pudło, kartkę A4, narysowała mi na niej pulpit z Windowsa i ikonki, np. NFS i GTA i dała mi niedziałającą klawiaturę do pobawienia się i miałem mega zabawę z fejkowym komputerem podczas gdy moje rodzeństwo ciupało w San Andreas bo dopiero wyszło
Ej w sumie teraz zdałem sobie sprawę że w ten sposób chcieli mnie zbyć żebym im nie przeszkadzał
Aż mi się przykro zrobiło teraz
5:12 Moją pierwszą myślą było, że to urna xD
Jestem tu od pierwszego odcinka ♨️🍾🍾🍾♨️🍾
Mógłbyś zrobić colab z hedem. Sądząc po jego ekspertyzie w grach mobilnych. Poziom absurdu jest zbliżony
9:07 ciekawe czy ta osoba jeszcze żyję po tym zdjęciu.
11:00 Nikt z takim zapałem nie wypisuje jak osoba, której się powiedziało, że kończymy znajomość i rozmowę. Jest jeden warunek: ta osoba nie ma zbyt dużej samoświadomości i kontroli emocjonalnej i bardzo łatwo ją sprowokować. Każdy troll z neta pochłania jej/jego czas i uwagę.
9:13 podobno herbata pochlania zapach z lodowki, zagadka rozwiazana
1:56 co Ty tak wyjebałeś z tym Oblivion, prawa kupiłeś? 😂
smacznej KAWUSI życzę każdej osobie, która to czyta ;)
no dawaj juz nastepny odcinek szefie
Kiedyś oddawałam stara kuchenkę gazową na Facebooku, ludzie którzy przyjechali, wynieśli sami, dali duża czekoladę milka i pojechali.
6:20 pamiętam, że też to tobiłem, ale udawałem z kolegami że gramy w minecrafta na przerwie
Oj tez rysowałam papierowego lapka 😊
Habibi fajny filmik
Czekamy na kolejny odcinek!
2:53 są jeszcze geniusze level wyżej, którzy wysyłają zdjęcie przyrodzenia
Tą królewską przypinkę powinno się nosić na berle.
Przecież ten gościu ze zdjęcia z mieszkaniem za 2000 tys. złotych to Jacek Jaworek
grzyby na końcu mnie rozwaliły, aż rodzina zaczęła się martwić czy płaczę czy się śmieję
Te grzyby 😭😭😭 dawno tak ze śmiechu nie skisłam
O to wychodzi na to że nie tylko ja tak robiłem z laptopem 😂
Ta komputer, ja pamiętam jak za dzieciaka robiłem remplikę pegasusa IQ-502 ze styropianu, nawet dyskietki dało się włożyć :D
najlepszy patent na laptopa był z otwieranej bombonierki, na tej białej przekładce wystarczyło namalować klawiaturę 😁
To ostatnie to jest sposób na sprzedawanie lewych rzeczy na olx z możliwością wysyłki
Nie no bez przesady kupienie takich malin za nowe ubranie to nic. Sam bym przyszedł chociaż z czekoladą
4:47 musiałem cofnąć żeby się upewnić czy już dźwięki wiosny nie przyszły xD
jak sie nazywa ten filmik z karaoke ktorego fangotten uzywa na poczatku intra?
th-cam.com/video/Jo6fKboqfMs/w-d-xo.html
"Ok let's go" I to nie karaoke tylko chłopak się bawi w operatora karuzeli w wesołym miasteczku, bo go zawsze ten zawód fascynował.
Jak też robiłam komputer!!! ♥️
o matko, ale mi odblokowałeś wspomnienie, też sobie robiłom laptopa z kartonu 😅
Robiłom XDDDDDDDDDDDDDD
@@xaxad4529 co robiłoś?
Hej, chciałabym odpowiedzieć na pytanie "kto trzyma herbatę w lodówce?" No więc ten, komu się zalęgło coś w jedzeniu, np mole spożywcze
grzybowy filtr bardzo ładny 😊 to gotowiec czy z własnych doświadczeń?
Witam. Słój z ptokami do kiszenia ogóra 😂. Miłego.
1:45 gorzej jak ktoś dostanie w prezencie używaną aha7
Ukleeeja z gwiazd i jest dobra niedziela ;)
Klocuch cię przepraszał, odpowiesz mu?
Może byście razem zrobili filmik o jakimś programie z telewizji ;)
O ja i koleżanka też robiliśmy papierowe komputery 😁
AAAAaaaa jeśli ta Pani jest uczulona na maliny?! To niedopuszczal;ne hańba Hańba! XD
Też tak robiłem xddd z tym narysowanym laptopem na kartce po komunii ten problem się rozwiązał 😉
Mi się przypomniało, jak jako młody chłopaczek musiałem wybierać między komputerem a Taka Nuvą, do teraz żałuję wyboru komputera..
8:22 to jest chyba ice tea
Torebki herbaty w lodowce neutralizują nieprzyjemne zapachy pozdrowienia ❤🎉
Ta torebka herbaty ma pochłaniać zapachy
A widzisz
znałem to, ale ze zmieloną kawą. tylko, że jak coś ci śmierdzi w lodówce, to już raczej nie nadaje się do niczego
O cholibka, ja tak samo robiłam z tym papierowym laptopem, tylko solidniej, bo używałam s e g r e g a t o r a na karteczki - 2w1 xD I robiłam papierowe tamagotchi
-Mamo możemy mieć RTXa?
-Przecież mamy RTXa w domu
RTX w domu:
Ciekawe czy ilością odcinków przegonisz Dynastię. ;)
jest na dobrej drodze xD #gimbynieznajo
Fażotę.
ale jazda
Może ro była herbata mrzona, dlatego dali ją do lodówki.
Hej Adaś ❤
git
Urzekła mnie historia z zabawą w komputer 🥲
ADAM WIECEJ HANDLARZY WRZUCAJ!!!