Koło zapasowe czy zestaw naprawczy? - Ania i Marek Jadą

แชร์
ฝัง
  • เผยแพร่เมื่อ 6 ต.ค. 2024

ความคิดเห็น • 187

  • @ukaszrozewicz7488
    @ukaszrozewicz7488 2 ปีที่แล้ว +46

    Raz złapałem gumę. Wymieniłem sam koło i pojechałem dalej. Nie wyobrażam sobie nie mieć koła zapasowego. Nigdy nie znasz dnia, ani godziny. Może złapiesz gumę w zimę na jakimś zadupiu w nocy, gdzie nawet zasięgu nie będzie. Po przejściu kilkuset metrów w mrozie wreszcie łapiesz zasięg, dzwonisz po pomoc drogową, mówisz gdzie jesteś i słyszysz - "panie, ale jest środek nocy, brakuje nam kierowców, najwczesniej za 5 godzin ktoś przyjedzie... A wystarczyło mieć koło, chociażby dojazdowe na zmianę. Nie wyobrażam sobie nie mieć koła zapasowego w aucie. Gdy kupowałem 3 lata temu nowe auto to miało tylko zestaw naprawczy. Pierwszy mój zakup na allegro to był zakup dojazdówki. Koło mieści się pod podłogą więc nie zajmuje miejsca w bagażniku. Nie przekonują mnie żadne argumenty, że wożenie koła zapasowego nie ma sensu.

    • @ukaszrozewicz7488
      @ukaszrozewicz7488 2 ปีที่แล้ว +14

      Słaby ten wasz film, jest tendencyjny bo po pierwszej minucie już wiadomo, że przez kolejne kilkanaście minut będziecie "hejtować" sens wożenia koła na zmianę. O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć argument, że dla kobiety wymiana koła może być zbyt trudna, zbyt ciężka fizycznie to każdy normalny facet powinien bez problemu poradzić sobie z taką czynnością w 15 minut. Z prostej czynności robicie jakieś nie wiadomo co.

    • @maciejkrawczyk1083
      @maciejkrawczyk1083 2 ปีที่แล้ว +8

      Dokładnie zgadzam się w pełni. Podejście w stylu assistance itp. Okej ale jak jesteś sprawny i nie masz dwóch lewych rąk zajmuje to chwile

    • @adswi88
      @adswi88 2 ปีที่แล้ว +5

      Mam to samo - nigdy koła nie przebiłem ( odpukać ) - ale i w starym vw up! Mam całe koło zapasowe z lewarkiem i w nowej Skodzie Kamiq też mam - gdy ja zamawiałem pierwszym wyborem w cenniku było pełne koło zapasowe - i kropka ! Robie 30 - 40 L więcej z powodu usuwania koła to.jest zbrodnia !

    • @wojtekja1980
      @wojtekja1980 2 ปีที่แล้ว +7

      to samo. nowe auto miesiac temu kupione i juz w bagazniku jest dojazdowka , lewarek i klucze. i to wszystko mimo tego ze od 1997 zlapalem kapcia chyba tylko raz. ale, bo to wiesz kiedy bedzie ten drugi raz?

    • @TWARDOWSKY.
      @TWARDOWSKY. 2 ปีที่แล้ว +6

      Dokładnie tak samo zrobiłem od razu koło zapasowe nie jest takie drogie. Ale ja proponuję coś jeszcze lepszego, nie miałeś 30 lat wypadku? To zrezygnuj z opcji pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Jaka to oszczędność i jakie to też Eko cool jak by co masz przecież sos tylko czerwony na twarzy🤪
      A tak na poważnie to brak koła zapasowego to jest czysty wymysł ludzi odpowiedzialnych za wszelkie zło na tej planecie czyli księgowyc, pod dowództwem swoich pancernych przełożonych którzy niewidzą limitu w powiększeniu swojego dobrobytu, kosztem klientów.

  • @TWARDOWSKY.
    @TWARDOWSKY. 2 ปีที่แล้ว +7

    Proponuję coś jeszcze lepszego, nie miałeś 30 lat wypadku? To zrezygnuj z opcji pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Jaka to oszczędność i jakie to też Eko cool jak by co masz przecież sos tylko czerwony na twarzy🤪
    A tak na poważnie to brak koła zapasowego to jest czysty wymysł ludzi odpowiedzialnych za wszelkie zło na tej planecie czyli księgowyc, pod dowództwem swoich pancernych przełożonych którzy niewidzą limitu w powiększeniu swojego dobrobytu, kosztem klientów.

  • @tomaszzychowicz2494
    @tomaszzychowicz2494 2 ปีที่แล้ว +8

    Mi się udało 3-4 razy, PJ od 1990. I tak, to bardzo mało, ale wolę wozić koło i mieć świadomość, że mam co zmienić. Obecnie jeżdżę głównie po autostradach i ekspresówkach, dlatego wyrzuciłem dojazdówkę i łożyłem koło pełnowymiarowe. Wolę wozić kilka kg więcej i mieć wszystko na miejscu. Mam assistance, ale raczej szybciej wymienię koło niż dojedzie pomoc.
    Niektórych uszkodzeń zestaw naprawczy nie naprawi i wtedy staje się zestawem nienaprawczym 🙂
    Paznokcie nie są dla mnie aż tak istotne 🙂

  • @GRZYMKOWSKIoMotoryzacji
    @GRZYMKOWSKIoMotoryzacji 2 ปีที่แล้ว +8

    Miejsce na koło zapasowe jest po to, żeby było miejsce na butlę LPG, bo walec w bagażniku jest mega niepraktyczny 😉

  • @Max-speed
    @Max-speed 2 ปีที่แล้ว +7

    Jedziesz na lotnisko, łapiesz kapcia wzywasz pomoc i samolot poleciał.
    Nie będę dzień wcześniej wyjeżdżał bo może coś złapie i pomoc mnie uratuje.
    Koło to koło, zmieniasz i jedziesz. Dojeżdżasz do miejsca gdzie da się naprawić i naprawiasz.
    Z ludzi robią się kaleki bo koła nie potrafią zmienić lub im się nie chce.
    Wymiana trwa kilka minut i jedziesz dalej. Normalnie.
    Problemem jest to że auto nie ma wnęki na zapas, robią to specjalnie, producenci dobrze wiedzą jak inni też mają zarabiać a klient ma płacić.

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Jeśli złapię gumę w drodze na lotnisko, to nawet z zapasem jest po ptakach. Samochód na pierwsze wolne legalne miejsce parkingowe i taksówka.

    • @Max-speed
      @Max-speed 2 ปีที่แล้ว +7

      @@MarekDrives to ile czasu zmieniasz koło?
      Godzinę?
      Wyjecie nawet walizek trójkąt i zmiana to max 10 minut.
      Przeciętny,, Kowalski,,
      Zmieni koło i pojedzie. Nie dostanie 2ki z nerw bo musi na kapciu gdzieś dojechać i postawić auto i nie zamówi taksówki na lotnisko i wracając znów zabuli i cały urlop w łeb bo będzie myślał o głupim kole. I zamiast mieć zapas zapłaci dodatkowo z 1000 zł
      Ja mam E91 brak koła zapasowego ale zawsze biorę na wyjazd koło do bagażnika.
      Jazda w koło komina pal licho ale wyjazd.
      A wracając do pytania ile razy w roku mam,, kapcia,,
      2 razy w każdym aucie a mam 2 auta. I ten zapas ratuje i dupęę.

    •  2 ปีที่แล้ว +1

      Przed pandemią zdarzało się nam latać dokądś co kilka tygodni. Nigdy nic się nie stało, ale też zawsze wyjeżdżamy z takim zapasem, żeby dowolny fakap na trasie na Okęcie (musimy przejechać całą Warszawę, albo przez miasto, albo obwodnicą) nie robił nam różnicy, podobnie jak 3 wycieczki czarterowe na security przed nami. Wolę godzinę siedzieć na lotnisku, czytać newsy i pić wodę, niż biec przez całe Okęcie. Chyba ze dwa razy w życiu musieliśmy biec do bramki (nie w Polsce) i bardzo niemiło to wspominam.
      To mój nawyk, ale ja się bardzo nie lubię donikąd spieszyć. Zawsze tak miałam - chociaż na maturę o mało co się nie spóźniłam (ale to nie ja wtedy prowadziłam, a mój pan ojciec nie robił aż takiego zapasu).

  • @sawomirpiatkowski8636
    @sawomirpiatkowski8636 2 ปีที่แล้ว +8

    Sens wożenia koła docenisz jak będziesz jechał porą nocną w swięto z rodziną i złapiesz gumę.
    Wtedy docenisz posiadanie koła.
    Zawiozą Cię do ASO które jest nieczynne i to na tyle.
    Z zastępczym autem też są problemy w nocy
    Pozdrawiam. Pomoc Drogowa

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Zależy od opcji assistance - transport do domu, hotelu, etc.

    • @ukaszrozewicz7488
      @ukaszrozewicz7488 2 ปีที่แล้ว +3

      @@MarekDrives niektórzy mają plany i nie mają ochoty ich zmieniać tylko dlatego, że nie wożą ze sobą koła na zmianę :)

  • @lech2050
    @lech2050 2 ปีที่แล้ว +15

    Z zapasowym kołem jest jak z wydatkiem na ubezpieczenie. Jeśli cię nigdy nie okradli - nie ubezpieczysz mieszkania ? Wyjechałeś na wycieczkę zagraniczną i nic złego się nie stało ? Po co ci te różne ubezpieczenia ? Może jakiś zestaw naprawczy (typu swoje konto w banku na nieprzewidziane wydatki) ?
    PS’ I proszę nie lecieć Pertynem !

    •  2 ปีที่แล้ว +1

      Nie zgadzam się z tą analogią. Dla mnie zastępstwem wożenia kół zapasowych etc. jest dobry Assistance. Tak, czytam OWU przed podpisaniem umowy, mam też dobrego agenta, który rozumie, że ja nie chcę najtaniej, tylko najlepiej.
      A co do ubezpieczeń - odkąd kilka lat temu Marek stracił wszystko, co było w samochodzie (z wypożyczalni) i wracał do domu z reklamówką, jesteśmy bardzo uważni. Mamy, odpukać, skuteczne i szyte na miarę formy ubezpieczenia sprzętu, zawsze też ubezpieczamy się przed podróżą.

    • @lech2050
      @lech2050 2 ปีที่แล้ว +1

      @ To tak samo z tym argumentem: kiedy ostatni raz złapałeś kapcia. Wystarczy ten jeden krytyczny raz…

    • @lech2050
      @lech2050 2 ปีที่แล้ว

      @ Sprzedawcy telefonów sprzedają je teraz bez ładowarek, a sprzedawcy samochodów bez kół zapasowych. Taka moda.
      I możliwość obniżenia kosztów kosztem klienta. A cena produktu finalnego i tak w górę.

  • @green666hell
    @green666hell 2 ปีที่แล้ว +1

    4 razy w ciągu 10 lat, ostatnio 3 miesiące temu w trasie Assistance powiedział ze trzeba czekać 5-6 godz, zapas w bagażniku. Ogarnięcie wulkanizacji samemu dzięki dojazdówce i po 4 godzinach + 240 km dalej byłem już w domu a nie czekając na lawetę. Nawet jakby miał się nie przydać, to zapas daje mi to co auto czyli poczucie samowystarczalności i wolności, plus spokój ducha. Brak dojazdówki dyskwalifikuje dla mnie auto …

  • @aslaf9061
    @aslaf9061 2 ปีที่แล้ว +5

    W przeciągu 5 lat złapałem gumę dwa razy i musiałem wymienić na dojazdowe. Natomiast częściej zdarzyło mi się komuś wymieniać. Z 4 razy wymieniałem opone u innych osób w trasie bo albo nie miały podnośnika albo w AC nie było opcji wymiany koła i pani nie potrafiła tego zrobić

    • @remi080
      @remi080 2 ปีที่แล้ว +1

      Też zmieniałem z 4 razy nie u siebie, i zazwyczaj pogoda była kiepska.

  • @michaelnepo9312
    @michaelnepo9312 2 ปีที่แล้ว +13

    Ostatnio około lutego pod sklepem spożywczym. To była "małpka", butelka się rozprysnęła ale szyjka pięknie weszła w oponę. Pełnowymiarowy zapas uratował mi dzień

  • @kazimierzwrona727
    @kazimierzwrona727 2 ปีที่แล้ว +4

    Z zestawem do opon mam jeden problem- po uzyciu zestawu opona jest do wyrzucenia. Jego zapach i fakt klejenia się sprawia, że podczas wymiany koła wulkanizator chce popełnić samobójstwo. Dodatkowo, jeśli opona nadawałaby się do naprawy to wymaga czyszczenia wewnątrz. Doskonale rozumiem Państwa argumenty jedank uważam, że takie rozwiązanie jest dobre dla koła większego niż 16', dla mniejszych kół (czyt. stare auta) lepsze jest tradycyjne koło. P.S. kilka lat temu musiałem zmienić koło ponieważ przy wymianie opon zapomniałem o wymianie wentyli. Na trasie schodziło mi powietrze i po zatrzymaniu nie było co naprawiać. Mam Fabię z 08r bez systemu kontroli ciśnienia.

    •  2 ปีที่แล้ว +1

      Oczywiście, nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. W przypadku starszych modeli (swoją drogą, ta Fabia to była Fabia!) z kołami normalnej wielkości (bo mówmy sobie szczerze, 18 cali w tym Aygo X to była TAKA przesada) może to mieć uzasadnienie.

  • @UndecidedM
    @UndecidedM 2 ปีที่แล้ว +3

    od 2011 mam prawo jazdy, od tego czasu, koło musiałem zmienić coś kolo 4 razy i nie wyobrażam sobie nie mieć dojazdówki :P

  • @bartekd9885
    @bartekd9885 2 ปีที่แล้ว +2

    To nie ważne kiedy się ostatnio popsuło, po prostu lepiej mieć. Alarm przeciwpożarowy w domu też lepiej żeby nigdy nie był potrzebny (i raczej rzadko jest potrzebny), ale lepiej mieć niż nie mieć.

  • @micor2
    @micor2 2 ปีที่แล้ว +3

    3-4 razy w ciągu 20 lat. I zawsze koło zapasowe ratowało sytuacje. Jeden jedyny raz gdy miałem tylko zestaw naprawczy skończyło się na lawecie.

  • @gidmadry9352
    @gidmadry9352 2 ปีที่แล้ว +2

    Jeżdżę autem 25 lat. Jeszcze ani razu nie musiałem wymieniać. Przy jeżdżeniu wokół komina nie potrzebuję koła, ale ciężko mi było jechać w daleką trasę bez zapasu. Moje nowe auto ma tylko zestaw, dlatego mam wykupione ubezpieczenie od opon i to chyba jedyna słuszna opcja na dzisiejsze czasy

  • @marcinmm331
    @marcinmm331 2 ปีที่แล้ว +2

    Idealny przykład mam samochód 12 lat (dużo) przez 10 lat jeździło ze mną pełne koło zapasowe kapci brak. Z uwagi na LPG od 5 lat koło walało się po bagażniku, jednak ciężko wózek dzieciny zmieścić więc koło zostało w garażu. I przez te 2 lata dwa kapcie (gwoździk) gdzie się udało dojechać następnego dnia do wulkanizacji oraz raz rozcięta opona w dziurze że zestaw naprawczy byłby niezdatny. PS uwaga przy jakimś OC wcisnęli mi smart auto assistance szmery bajery (laweta) ale działa na przebitą oponę owszem ale tylko w wyniku kolizji lub innego zdarzenia drogowego

  • @damianp7505
    @damianp7505 2 ปีที่แล้ว +3

    Wystarczy ze złapiesz gumę raz, akurat wtedy jak jedziesz na lotnisko a zapasu w czasie masz tylko 30min, ewentualnie jest późny wieczór a ty stoisz i czekasz z małym dzieckiem bez jedzenia 2 godziny na lawetę, a potem pan zamiast zawieźć cię do domu wiezie do 24 godzinnej wulkanizacji kolejne 50 KM w stronę przeciwna niz twój dom.

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Lotnisko - taksówka.
      Co robisz z małym dzieckiem pośrodku niczego?

    • @damianp7505
      @damianp7505 2 ปีที่แล้ว +3

      @@MarekDrives jadę do domu, od znajomych, rodziców z sąsiedniego miasta. Opcji jest wiele, to że mam dziecko nie oznacza że mam siedziec w domu. Taksówką 50-80 kilometrów? Po jakim czasie taksówka dojedzie na autostradę?

  • @januszzegota8029
    @januszzegota8029 ปีที่แล้ว +1

    Prawo jazdy robiłem jeszcze za Gomułki, a autami jeżdżę od wczesnego Gierka. W latach 70., 80. i 90. łapałem kapcia z częstotliwością mniej więcej co roku. Wtedy drogi naszpikowane jeszcze były hufnalami z kopyt końskich i innym kłującym badziewiem. Raz nawet rozwaliłem oponę w nocy na butelce. Od tamtego czasu mam już w głowie zakodowane, żeby nie wyjeżdżać z garażu bez zapasu lub dojazdówki. Ostatni raz musiałem korzystać z koła dojazdowego rok temu w samego Sylwestra. Rano zauważyłem, że jest kapeć, szybko założyłem koło dojazdowe i zdążyłem jeszcze przed zamknięciem warsztatu wulkanizacyjnego naprawić oponę. Obecnie rzeczywiście znacznie rzadziej łapie się kapcia niż kiedyś, ale nie wyobrażam sobie paskudzenia wnętrza przebitej opony jakimiś maziami w spraju, które później są trudne do usunięcia. W zeszłym roku kupowałem nowe auto i jednym z kryteriów była możliwość zainstalowania przynajmniej dojazdówki. Dzisiaj w przypadku takiego zdarzenia istnieją oczywiście różne możliwości, o których mowa w filmie i niekoniecznie musimy brudzić się wymiana koła. Ale jednak świadomość, że w sytuacji krańcowej możemy sobie też sami z tym poradzić, daje dobry komfort psychiczny.

    • @januszzegota8029
      @januszzegota8029 ปีที่แล้ว

      Dodam jeszcze jedno, bo nie wszyscy są tego świadomi. Jeśli koło zapasowe lub dojazdówkę mamy na felgach stalowych, a normalnie jeździmy na felgach aluminiowych, to trzeba mieć oddzielne śruby pasujące do felgi stalowej. Te od alusów mają nieco inne gniazdo, które nie zapewnia wystarczająco dobrego mocowania, szczególnie przy konieczności przejechania nieco dłuższej trasy. Poza tym trzeba pamiętać, że dojazdówki mocujemy tylko przy tylnej osi. Jeśli złapiemy gumę z przodu, trzeba przełożyć tylne koło do przodu, a w jego miejsce z tyłu zainstalować dojazdówkę. No chyba, że do wulkanizatora mamy bardzo blisko, wtedy powoli możemy także dojechać z dojazdówką z przodu.

  • @EmillSSNG
    @EmillSSNG 2 ปีที่แล้ว +3

    10 lat prawa jazdy, 3-4 razy - generalnie kolo zapasowe uwazam za dosc przydatne ;)

    • @EmillSSNG
      @EmillSSNG 2 ปีที่แล้ว +2

      a co do czujnikow - ostatnia przygoda z oponami polegala na tym, ze czujnik wykryl problem, wulkanizator go "naprawil", po czym kilka dni pozniej w trasie opona eksplodowala w strzepy, zanim czujnik zdazyl cokolwiek zglosic ;)

  • @pawebulinski2032
    @pawebulinski2032 2 ปีที่แล้ว +1

    odpowiadam na pytanie: 1 przez 24 lata zmieniłem koło zapasowe podczas trasy. Kilka razy złapałem "gume" ale udało mi się dojechać do wulkanizacji. Zazwyczaj było jeszcze powietrze. Zawsze pozostaje assistance z którego w takim przypadku nigdy nie skorzystałem.

  • @mcrabbit4309
    @mcrabbit4309 2 ปีที่แล้ว +3

    trzy razy w ciągu 28lat (przebiegi około 50k rocznie), pomijam sport, tego nie zliczę 🙂, edit: miesiąc temu na "autostradzie" w Kazachstanie w środku noc, wystrzeliła nam opona, tam bez zapasu byłoby ciężko, na szczęście zmieniał wynajęty kierowca :-), tiry bez świateł latały metr od niego

  • @dominikgronostaj9699
    @dominikgronostaj9699 2 ปีที่แล้ว +1

    Dwa razy w ciągu 15 lat. W obu przypadkach miałem koło dojazdowe, które nie zabiera dużo miejsca, dojechałem do wulkanizacji, naprawili i po kłopocie.

  • @sawomirsowik872
    @sawomirsowik872 2 ปีที่แล้ว +2

    Nigdzie się nie ruszam bez dojazdówki. Ale temat jest chyba nieco bardziej zawiły. Co innego wymienić koło w aucie na felgach aluminiowych. Co innego próbować zerwać starą stalową felgę. Do tego śruby… wiedza gdzie podłożyć podnośnik. Z tym jest trochę jak z łańcuchami. Warto poćwiczyć na sucho w ciepłym garażu. 😊
    Inna rzecz - kto sprawdza ciśnienie w dojazdówce.
    No i bum. Kłania się stara szkoła automobilu. Dziś mocno zakurzona 😊

  • @NiezyKanal
    @NiezyKanal 2 ปีที่แล้ว +2

    4 razy, z czego 2 razy na nowej oponie wielosezonowej Goodyear 4season po pokonaniu 1000km (wina opon, hajs dostałem) Raz, z rok temu jak panowie z budowy zostawili jakieś drobne gażety na ulicy. Raz, dawno temu Mazdzie. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że sporo jeżdżę. Reasumując po odjęciu x2 wypadków z wadliwą nową oponą to dwa razy a jeżdżę 35 do 45 tyś/rok. Lubię mieć dojazdówkę i tyle, to max. Pełne koło to nonsens, waga, gabaryt itd. Assistance też jest git.

  • @MsApacz
    @MsApacz 2 ปีที่แล้ว +1

    Mając dziecko małe, czekać na zadupiu...górska dolina, zasięg np w Bieszczadach...tia. Kupując auto, nowe musiał być zapas, akurat auto ze stocku miało, o dziwo zostało podmienione na dojazdówkę. Ale wolę mieć, mimo, że od 9lat nie złapałem kapcia, a te złapałem wcześniej, gdy pracowałem jako przedstawiciel handlowy i robiłem w ciągu roku tyle km, ile dziś przez 5lat. Tak jak wolę mieć AC mimo, że jeszcze z jego nie musiałem korzystać.

  • @wojciechwilimowski985
    @wojciechwilimowski985 2 ปีที่แล้ว +2

    Ostatnio korzystałem z dojazdówki w mx5, najechałem na gwóźdź i ogarnąłem dopiero w domu. Nie twierdzę, że ma to sens, bo assistance itd, ale dzięki temu poradziłem sam. Inna sprawa, że zdjęte koło nie zmieściło się do bagażnika i dowiozłem je osobno innym samochodem 🤣

    •  2 ปีที่แล้ว

      No i to jest ten minus MX-5. Nie ma ich wielu, ale ten jest dotkliwy ;) (dlatego moje opony do Mazdy mieszkają w ASO, nie będę robić wycieczki na 2 samochody 2 razy do roku).

  • @tomaszmasternak2
    @tomaszmasternak2 2 ปีที่แล้ว +1

    5 w ciągu 30 lat za każdym razem zapas - zwykle dojazdówka przydawała się. Raz na autostradzie. W moim przypadku za każdym razem śpieszyłem się i zapas umożliwiał mi szybko kontynuację.

    • @matimati7513
      @matimati7513 2 ปีที่แล้ว

      Na autostradzie zmiana ? Super bezpieczne

  • @robertjaspinski8459
    @robertjaspinski8459 2 ปีที่แล้ว +2

    Trafiło mi się dwukrotnie i to akurat w okresie świątecznym. Dobrze, że miałem w jednym samochodzie pełne koło zapasowe, w drugim dojazdówkę, bo o dostanie się do jakiegoś czynnego wulkanizatora było ciężko w takim czasie.

  • @chemlock3031
    @chemlock3031 2 ปีที่แล้ว

    W ciągu 8 lat było 7-8 wymian koła w służbowym i prywatnym. W tym 3 razy opona przecięta/rozerwana na bocznej ścianie (nie do naprawy) i raz pokrzywiona felga po wjechaniu w wyrwę w asfalcie w kałuży. 20-30 minut i po robocie. Minusem jest, że się człowiek upoci, umęczy i usyfi. Jak czytałem warunki ubezpieczenia opon, to tam było napisane, że wymieniają koło będące na wyposażeniu samochodu lub laweta do wulkanizacji. Nie było mowy, że przywożą swoje koło. To jak to jest?

  • @MrZufor
    @MrZufor 2 ปีที่แล้ว +1

    Hym ja ostatnio koła zapasowego użyłem jakieś dwa - trzy miesiące miesiące temu równo 30 dni po założeniu nowych opon... a z kolei mój tata z racji zawodu (jazda po budowach itp) to kilka razy w roku coś łata

  • @balloon_lifted
    @balloon_lifted 2 ปีที่แล้ว +1

    Ja to mam czasem pechowe samochody, którymi łapię kapcia po kilka razy. Innymi nie łapię wcale. Teraz mam właśnie taki szczęśliwy wóz od 2 lat.

  • @weszawada3017
    @weszawada3017 2 ปีที่แล้ว +1

    Witam. Ja używam Run Flat /Lexus NX 350h/, uważam, że to jest bardzo dobre rozwiazanie. Po złapaniu tzw. ” gumy “, mogę przejechać max. 50 mil z pręd. 50m/h. Czyli do najbliszego dilera Lexusa zawsze dojadę. Lexus daje gwarancję na 4 lata i w tym czasie wymienia każda flat oponę.!!!!!

    • @ukaszrozewicz7488
      @ukaszrozewicz7488 2 ปีที่แล้ว

      Sieć dealerów Lexusa jest tak gęsto rozsiana po Polsce, że wystarczy przejechać 50 mil? W nocy i weekendy też przyjmują? Ciekawe, bardzo ciekawe ;)

  • @PvtCreak
    @PvtCreak 2 ปีที่แล้ว

    Ogólnie w swoim 15-letnim dorobku jako osoba z uprawnieniami do kierowania pojazdów złapałem gumę 3 razy. Pierwszy raz bardzo szybko po zdaniu prawa jazdy, drugi raz 3 lata temu, trzeci raz pół roku temu. 2 pierwsze razy szybko poradziłem sobie z wymianą na inne koło, albo pełnowymiarowe albo dojazdowe. Ostatni raz był najbardziej dotkliwy. Kapcia złapałem po zdrowym przywaleniu w dziurę na drodze (było ciemno, dodatkowo z naprzeciwka jechało auto z włączonymi światłami, więc widoczność była znikoma). Najpierw nie mogłem sobie poradzić z odkręcaniem jednej śruby, która się zapiekła. Udało mi się wezwać osobę z rodziny z innym kluczem, którym koniec końców udało się odkręcić śrubę i zdjąć koło. Później, już po zmianie koła, okazało się, że straty były dużo bardziej dotkliwe. Na kole zapasowym auto nie chciało ruszyć, koło się zblokowało całkiem. Niestety Mondeo wróciło na lawecie do mechanika.
    Nigdy jeszcze nie korzystałem z zestawu naprawczego.

  • @nowizard5
    @nowizard5 2 ปีที่แล้ว +2

    Od 17 lat jeżdżę.. ani razu( pewnie jutro będę musiał zmieniać 😃)

  • @r4m4r4ng
    @r4m4r4ng 9 วันที่ผ่านมา

    Jak duże koła, a takie są modne w SUV-ach, wtedy faktycznie nie ma gdzie tego zmieścić. W oponie problemem są boki, one są bardzo cienkie i wrażliwe. Kiedy uszkodzi się bok opony, na jakiejś dziurze, krawężniku itp., wtedy nie ma jak tego naprawić. Dlatego warto mieć przynajmniej koło dojazdowe. Ale na przypadek przebicia bieżnika jakimś gwoździem, to lepiej mieć jeszcze zestaw naprawczy, chociażby w puszkach, zamiast się męczyć z wymianą koła na dojazdówkę. I przydatne są duże worki na śmieci, bo gdzieś to uszkodzone koło trzeba schować, a nie jest czyste. Ja dodatkowo schowałem do samochodu nożną pompkę do kół.

  • @MotoPasjeKamila
    @MotoPasjeKamila 2 ปีที่แล้ว

    Cześć Kochani!
    Ja w wakacje 2021 zmieniałem koło w moim leciwym Yarisie - była śrubka wkręcona 😞i mam koło zapasowe dojazdowe.
    W 2019 z kolei rozwaliłem na dziurze PP w prasowym Yarisie GRMN i tu już musiała być laweta, bo zapasu nie było i prasowe i w ogóle.
    Wcześniej w 2001 najechałem na drewnianą belkę 10x10x100cm na obwodnicy fabryki FAP w Tychach i rozwaliłem DWA KOŁA w Matizie mojej Mamy... dwie felgi i jedna opona do kosza...
    Z gazem wiele lat jeździłem i jak jeździłem na jakieś dalsze wyjazdy to profilaktycznie wrzucałem do bagażnika zapas i ... jak widać nie przydał się.
    Pozdrawiam!
    PS Co do Grześka [Grzyba] to za półtora tygodnia będzie walczyć o tytuł Mistrza Polski podczas ostatniej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2022 🙂
    **W 2018 w redakcji Autocentrum był Mustang i w nim kolega złapał kapcia - znów gwoździk czy śrubka, a ile było gadania z Ford Polska, że jak to w Mustangu kapeć? Lataliście bokiem???? A to było w Nowej Hucie na prostej (dziurawej pamiętającej PRL) drodze.

  • @MrFoalooke
    @MrFoalooke 2 ปีที่แล้ว +4

    pomyślmy, tak około siedmiu. A poza kołem w bagażniku lubię mieć porządny klucz do kół i kiedyś nawet gościa na parkingu poratowałem :D

  • @robertd.6602
    @robertd.6602 2 ปีที่แล้ว

    ja przez 20 lat pewnie z 10 razy (w tym przecięcie opony przed wandala pod blokiem, najechanie w nocy na jakiś przedmiot na jezdni, gałąź w lesie wbita w bok opony, etc.). W ciągu ostatnich 5 lat ani razu. Raz nawet złapałem 2 kapcie przez 3 kilometry, na szczęście było blisko domu i kolega dowiózł dodatkowe koło z zestawu zimowego, który miałem w garażu. Jednak koło polecam mieć i sprawdzać czy ma powietrze.

  • @grzegorzlewowski6853
    @grzegorzlewowski6853 2 ปีที่แล้ว +1

    Kilkanaście razy. W ciągu tego roku 2 razy. Ostatnio poszła mi opona w wynajętym volvo bez zapasu. Zestaw naprawczy nie dał rady i musiała go zabrać pomoc drogowa a ja zostałem bez auta na cały dzień 50 km od domu…

  • @plwkPentax
    @plwkPentax 2 ปีที่แล้ว

    Ostatnio zmieniałem koło ze 4 lata temu na A1. W nocy najechałem na jakieś żelastwo, chyba oderwane od ciężarówki. Opona była do wyrzucenia.

  • @rafb5552
    @rafb5552 2 ปีที่แล้ว +1

    Koło zmieniałem dwa razy w ciągu 8 lat i faktycznie zawsze lało, wiało i było ciemno.

  • @MrPiotrTDi
    @MrPiotrTDi ปีที่แล้ว

    1 raz zapas jest pelnowymiarowy najmnijeszy jaki jest mozliwy czyli 16 cali , rodzina wyjazd w BIeszczady czujniki w kolach informacja na drodze ze ubytek powietrza zatrzymalem sie Pirelli P7 rozerwane z boku opony na 20cm , zapas 15 minut pracy i jazda dalej, czekanie na pomoc drogowa ile 45minut do 2 h ?, druga sprawa jazda UK - PL i PL-UK 1550km przewaznie w nocy jak kolo kleknie to czekanie do rana zeby cos zrobic bez sensu jest zapas wymiana i jazda dalej , jak sie ma wprawe to rozkaladanie trojkata i skladanie zajmnie wiecej niz wymiana kola.

  • @Yoshiimiitsu
    @Yoshiimiitsu 2 ปีที่แล้ว

    Musiałem dwa razy w życiu z 12 lat temu ale w aucie żony. W swoim samochodach nigdy nie wymieniałem, jednakże w każdym z nich miałem wbitą olbrzymią śrubę z którymi jeździłem ponad miesiąc zanim przez przypadek zauważyłem, że coś jest wbite w oponę. W oponie o indeksie prędkości do 210 dziura została naprawiona, ale w kolejnej o indeksie > 240 warsztat odmówił naprawy i musiałem kupić cały nowy komplet (akurat za rok i tak bym wymienił, bo zmieniam co 5 lat i dodatkowo trafiła się super promocja na Michelin).

  • @petrosge
    @petrosge 2 ปีที่แล้ว

    W 20-letniej historii jazdy samochodem nigdy nie złapałem kapcia. Natomiast raz zdarzyło mi się po najechaniu na krawężnik zdjąć oponę z rantu felgi co spowodowało częściowe zejście powietrza. Podjechałem na stację dopompowałem i nic więcej nie robiłem.
    W obecnym samochodzie (rocznik 2019) mam dojazdówkę, która była płatną opcją (powiedzmy dostałem w gratisie, sam bym chyba nie kupił tego zestawu - chora cena). Z racji tego, że samochodem sporo jeździ moja żona to i tak niezbędny jest assistance. Nie wyobrażam sobie, że ona sama zmieniałaby koło ... raczej wykracza to poza jej wiedzę motoryzacyjną.

  • @and76p
    @and76p 2 ปีที่แล้ว +1

    najpierw zaprojektujmy samochód tak by się nie dało cofać bo do tyłu nic nie widać i trzeba patrzyć w wyświetlacz w przód co się dzieje za samochodem - kąt widzenia rewelacyjny i super intuicyjnie, a teraz koła po x-cali
    rok temu zmieniałem koło z małoletnim synem, który żywo pomagał i edukował się jak sobie w życiu radzić i nikt sobie nic nie połamał, zajęło nam to 15-minut i pojechaliśmy dalej, i do dziś opowiada jak to zmieniał koło... a z telefonu akurat nie potrafi jeszcze skorzystać

    •  2 ปีที่แล้ว

      Ale dlaczego usiłujesz mnie obrazić, nazywając życiową sierotą? Nie wszyscy musimy umieć wszystko, a czasy, kiedy trzeba było w samochodzie mieć też kanister, bo a nuż trzeba będzie lecieć 20 km po paliwo, są za nami. Nie wyśmiewam się z nikogo, kto nie umie tego, co umiem ja - dlaczego Ty wyśmiewasz się ze mnie?

    • @and76p
      @and76p 2 ปีที่แล้ว

      @ przepraszam jeśli ktokolwiek poczuł się urażony - poprawiłem wpis, pozdrawiam

    •  2 ปีที่แล้ว

      1. Jeśli chcesz kogoś przeprosić, to zrób to tak, jak uczyli nas w przedszkolu, zerówce, szkole podstawowej: "przepraszam".
      2. To wspaniale, że Twój pięcioletni syn umie zmienić koło i plastycznie to omówić, mimo że nie umie obsługiwać telefonu, ale podejrzewam też, że nie ma jeszcze prawa jazdy, więc jego talent nie na wiele się zda.

  • @Kapitan-u9g
    @Kapitan-u9g 2 ปีที่แล้ว +1

    Fajny odcinek pozdrawiam serdecznie wszystkich

  • @wolbashi
    @wolbashi ปีที่แล้ว

    2 razy w ciągu 16 lat. Raz samochód z zestawem naprawczym, ale wzięłam lawetę (pakiet komfort w PZU) a i kolo było wymienione juz następnego dnia rano. Mechanik dziękował, ze nie jestem zestawu. Drugi raz w motocyklu poszło, skończyło się na lawecie/busie bo pakiet ubezpieczenia nie przewidywał 😅

  • @RafikGdansk
    @RafikGdansk 2 ปีที่แล้ว +2

    U mnie to wygląda tak że zawsze jak kupię używki "bo na chwilę" to faktycznie było na chwilę bo zaraz był kapeć ;/ Nie jestem w stanie w sumie policzyć i miałem okazję korzystać z mobilnej wulkanizacji bo nie miałem zapasu ;)

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว +1

      I jak szybko taka mobilna wulkanizacja zadziałała?

    • @RafikGdansk
      @RafikGdansk 2 ปีที่แล้ว

      @@MarekDrives około 30 min

  • @jarekzawada3189
    @jarekzawada3189 2 ปีที่แล้ว

    Ok 12 lat temu na szutrach w Szwecji, potem 3lata w bmw e90 i jak to w bmw koła brak tylko zestaw naprawczy ale zero kapci, i jakieś 5 lat temu w leobie gwóźdź pod pracą, zmieniłem na dojazdowe. Uważam że jak się sporo jeździ dojazowe kolo to minimum, zmiana to max 10min i moge jechać dalej, pelne koło jak jest to ok ale bie musi. Obecnie passat z kołem zapasowym, ale przez to bie mogę podłogi opuścić czyli mniejszy bagażnik. W leobie na dojazdym i zmieściło się seat sound system olus podloga szła na dół. Podsumowując 15lat i 2 kapcie i lacznie z pracą ok 800tys km pokonanych

  • @tomaszskibicki6664
    @tomaszskibicki6664 2 ปีที่แล้ว +1

    Bywa zlosliwosc rzeczy martwych , ja też jeżdżę nie mało, 35 tys rocznie, juz jakieś 20 lat , większość lat bez gumy, a ostatnio w.nowym swoim volvo w miesiąc złapałem dwie gumy 🤣 i zapas się przydał żeby dojechać do serwisu

  • @mateuszkosobucki4004
    @mateuszkosobucki4004 2 ปีที่แล้ว

    Jakieś pół roku temu moja mama najechała na drut gdy wjeżdżała do garażu. I dzięki szybkiej reakcji udało się wyjechać i wymienić koło i pojechać do wulkanizacji. Ale przy okazji w zepsuł winda do koło i cały system musieliśmy wymienić bo inaczej by się koło nie zamontowało.

  • @maciejbonski5319
    @maciejbonski5319 2 ปีที่แล้ว

    Jeżdżę od 16 lat i nigdy nie zmieniałem koła. Ale zawsze do każdego samochodu zamawiałem koło zapasowe. Bo czy z zapasem nie jest tak samo jak z poduszkami powietrznymi czy systemami awaryjnego hamowania? Wszyscy mamy nadzieję, że nigdy nie będą potrzebne, ale jak już zajdzie potrzeba, to cieszymy się, że mamy dany system/koło zapasowe. Czasami może zdarzyć się sytuacja awaryjna w odludnym miejscu, w nocy, itp. gdzie pomoc owszem dojedzie, ale np. za kilka godzin, więc wg mnie warto jednak mieć to koło/system naprawczy w bagażniku. Argument, że wozimy ze sobą i się nie przydaje, jest wg mnie nietrafiony, bo strefy zgniotu też wozimy, 8 poduszek i kurtyny też wozimy i nie narzekamy jakoś. Oczywiście przykład koła z RR jest skrajny, bo tam jak w TIRze zapas jest, ale przy kole zapasowym do ok. 18" czy dojazdówce, jak mamy rękawiczki i sprzęt, damy sobie radę.

  • @RockstarMatPL
    @RockstarMatPL 2 ปีที่แล้ว

    sobie ani razu, u klientów sporo :) koło zapasowe to jest rzecz z typu: może niech nie będzie potrzebna, ale lepie jak jest. Mój klient co jest agentem ubezpieczeniowym w Fiacie 500 jak złapał kapcia i uszkodził felgę na autostradzie w drodze z Wrocławia do Katowic, gdzieś za Wrocławiem przydarzyła mu sie przygoda - godzina 16 - 2h czekał na pomoc drogową, transport auta do najbliższego serwisu Fiata, dorzucili nocleg, a na drugi dzień nowa felga+nowa opona. a poprzednią naprawili i wręczyli z powrotem. Po powrocie w tym samym dniu oponę miałem mu załatwić, jakąkolwiek żeby mieć na zapas :) jeździ spokojnie. A co do czujników - w moim fachu - temu społeczeństwu i one nie pomagają 😆 już nie raz przyjeżdżali na klapie i mowa "bo czujnik wskazuje te koło" no miło... ale jest spalona więc już teraz to nic nie pomoże

  • @jarosawmielewski894
    @jarosawmielewski894 2 ปีที่แล้ว

    Raz najechałem na śrubę, ale otwór się nieźle uszczelnił. więc schodziło powoli. Dojechałem do wulkanizatora na tym kole. W obecnym samochodzie za plus poczytuje pełne koło zapasowe, ale pod podwoziem. I ściągnąć łatwiej i miejsca nie zajmuje, a na wszelki wypadek jest.

  • @tomaszsupek989
    @tomaszsupek989 2 ปีที่แล้ว

    RAZ na 20 lat. Opona przecięta na krawężniku i zestaw naprawczy nic by mi nie dał.
    Niestety w aucie które chcę kupić jest właśnie zestaw naprawczy i nic na to nie poradzę bo koło 235/ileś/18 po prostu zajełoby strasznie dużo miejsca w bagażniku

  • @marcinkowal658
    @marcinkowal658 ปีที่แล้ว

    czujniki cicienienia w oponie kosztuja 600 pln, jesli da sie zestaw naprawszy to wszystko do wymiany

  • @riesling5771
    @riesling5771 2 ปีที่แล้ว

    Mnie raz koło zakapciowało, na dodatek zamianę robiłem w błocie pośniegowym. Potem raz albo dwa złapałem gwoździa ale powietrze uchodziło powoli i wystarczył zjazd do gumiarza. Ostatnio miałem zestaw naprawczy jeden od nowości przez ponad 10 lat ten sam i przy sprzedaży auta doczytałem się na nim, że ma tylko kilkuletnią datę przydatności do użycia. Tym autem jeździłem corocznie na wakacje za granicę, gdzieś tam z tyłu głowy zawsze siedziała myśl co będzie jak złapię gumę na jakimś zadupiu? Teraz mam auto z kołem zapasowym normalno wymiarowym przez co nie mogę schować rolety pod podłogę ani skorzystać z opuszczenia podłogi w dolne położenie. Ot co.

  • @msalchemik89
    @msalchemik89 2 ปีที่แล้ว +1

    Opel Astra J z LPG więc bez koła
    Jeden gwóźdź w kole, dobite ciśnienie kompresorkiem z zestawu i dojechałem do wulkanizacji. Druga przygoda to też najprawdopodobniej gwóźdź ale ten postanowił z hukiem wylecieć na ekspresówce (na szczęście przed samym MOPem gdzie zdążyłem zjechać) jako że to był 3 maja assistance i laweta 100km do domu.
    Potem kupiłem dojazdówkę i nawet nigdy z folii nie wyjąłem.
    Teraz postawiłem na runflat.

    • @tokarp390
      @tokarp390 2 ปีที่แล้ว +1

      odkąd kupiłem linę do holowania / kable zapłonowe - to nie były już więcej potrzebne.
      zanim je kupiłem były potrzebne.

    • @msalchemik89
      @msalchemik89 2 ปีที่แล้ว

      @@tokarp390 zawsze tak jest :) a wywal to raz z bagażnika i od razu się coś stanie :)

  • @CynicznyNonkonformista
    @CynicznyNonkonformista 2 ปีที่แล้ว

    Równie dobrze można zapytać -
    a po co wam airbagi? Wykorzystaliście kiedyś? Po co wozić dodatkowe kilogramy, spalać paliwo, być nieeko skoro prawdopodobieństwo wykorzystania jest rząd wielkości niższe od uszkodzenia opony?
    Na moje nieszczęście mam tylko zestaw
    naprawczy , który można sobie w buty wsadzić gdy dojdzie np. do rozcięcia barku opony. I już raz miałem taki problem, szczęście w nieszczęściu było to 2.5km od domu.

  • @katarzynamilanczyk6368
    @katarzynamilanczyk6368 2 ปีที่แล้ว

    Jestem kierowcą od ponad 18 lat i rozerwałem trzy opony a w takiej sytuacji ten zestawik naprawczy można sobie podłożyć pod buty żeby być wyższym. Tylko zapasowka, zwłaszcza jeżeli podróżuje się z dziećmi. Proszę sobie wyobrazić zimową noc i powyższą sytuację. Zanim przyjedzie laweta jak to mówią czekaj Tatka latka a kobyłę wilcy zjedzą. Dojazdowa też jest ok. Pozdrawiam. Andrzej Milańczyk

  • @andrzejprzywaa8
    @andrzejprzywaa8 2 ปีที่แล้ว

    W ciągu miesiąca nowym prywatnym samochodem dwa kapie. 17 cali. W ciężarówce w ciągu trzech lat z 5. W busie 2

  • @tomaszkwiatkowski4068
    @tomaszkwiatkowski4068 2 ปีที่แล้ว +3

    Kolejny ciekawy i interesujący odcinek👍🙂 Kilka dni temu zmieniałem koło w Land Rover Defender, pogoda ładna, tylko miejsce w który m się zatrzymałem nieciekawe, ponieważ blisko skrzyżowania, nie szło dalej jechać, bo powietrze moment zeszło😡😤😡😤🙁ale na szczęście zmiana poszła szybko😀

  • @serafinaturdus2804
    @serafinaturdus2804 2 ปีที่แล้ว +1

    W ciągu 10 lat to że 6-7 razy i...nawet wzmocnione kewlarem opony 4x4....dużo jeżdżę wieś asfalt szuter i...tłuczona cegła 😃😉...zapas się przydaje bo zasięg coraz lepszy ale...za kilkaset metrów 😉...

  • @dobrytube5215
    @dobrytube5215 ปีที่แล้ว

    Ja, średnio raz w roku. Takiego pecha mam. W 2020, nawet dwa razy w odstępie 2 tygodni

  • @moalabs
    @moalabs 2 ปีที่แล้ว

    ostatnio to rok temu. i właśnie ponieważ "zestaw naprawczy" to musiałem dzwonić po lawetę bo rozwaliłem oponę/felgę na krawężniku na który mnie gość zepchnął na rondzie. na szczęście assistance, było ciepło, widno, nigdzie mi się nie spieszyło i 15minut od domu. jakby to było gdzieś na zadupiu w trasie w piątek wieczorem to byłoby średnio.

  • @michalrebelski
    @michalrebelski 2 ปีที่แล้ว

    Zdarzyło się kilka razy. Co zabawne 3-4 razy w ciągu 4 lat najmu, w Audi A4 Allroad z 2017 roku. Ten samochód to w ogóle był jakiś pechowy. Nie polecam Audi ;) Sęk w tym, że ja opon nie zmieniam jak się coś z nimi stanie, bo jestem użytkownikiem wynajmu terminowego. Zgodzę się, ze wożenie opony, to brak bagażnika i trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy więcej bagażnika czy oponę i być przygotowanym na atak zombie :)

  • @mag1319
    @mag1319 2 ปีที่แล้ว

    Co prawda prawo jazdy mam od 12 lat i samochód miałem przez cały czas. Koło wymieniałem dokładnie 0 (zero) razy. Dziękuje i pozdrawiam betch

  • @adamnowak9125
    @adamnowak9125 ปีที่แล้ว

    "Laczek, to takie zdarzenie którego nie widać zanim się nie zdarzy !" - Parafraza Misia Puchatka - przez 5 lat nie miałem a potem 2 razy w roku miałem laczka. Po pomoc można zadzwonić, ale ostatnio wymieniłem koło w 15 minut. Wożę ze sobą długi klucz.

  • @dariusznowakowski532
    @dariusznowakowski532 2 ปีที่แล้ว

    No ro ja mam widocznie pecha bo przy jeżdzie po dziurawych drogach mego miasta tzw kapcia mam czesto pomimo ,że dbam o cisnienie w oponach

  • @promyk5
    @promyk5 2 ปีที่แล้ว

    W ciągu ostatnich 22 lat jak mam prawko, oponę zmieniałem dwa razy.
    Nie mniej zapas wolę mieć, niż nie mieć.

    • @promyk5
      @promyk5 2 ปีที่แล้ว

      Zanim przyjedzie assistance, mija czasem kilka godzin.

  • @Marek-Q
    @Marek-Q 2 ปีที่แล้ว

    średnio raz na 3-5 lat używam koło zapasowe.... w octavii miejsca w bagażniku jest dostatek - wiec i "jedno nagie koło zapasowe przyjmiemy"

  • @jarekzawada3189
    @jarekzawada3189 2 ปีที่แล้ว

    Czekanie na pomoc trzeba liczyć min godzinę a czesto i dłużej, dla kogoś może to miec mega znaczenie, 10min na zmianę koła vs 2h w plecy, siedzenie na telefonie, gadanie tłumaczenie gdzie sie jest bo nie zawsze to konkretny adres tylko droga w zadupiewie. Wulkanizacja mobilna w weekend to min 500zł a raczej więcej, kto za to zapłaci? Akurat dzisiaj siw z wami nie zgadzam, jasne rang rover ale nie kazdy ma 22"😃

  • @younghifi
    @younghifi 2 ปีที่แล้ว +1

    W końcu będzie recenzja Outbacka :)

  • @gubariel
    @gubariel 2 ปีที่แล้ว +1

    Przed sekundą zacząłęm zastanawiać się nad Outbackiem, a tu proszę! Ni jedziecie w takim przypadkiem? Fajny? :D

    •  2 ปีที่แล้ว +1

      Przypadkiem tak. Niebawem będzie u Marka - i u nas Q&A :)

  • @koral20
    @koral20 2 ปีที่แล้ว

    24 lata prawa jazdy. Nigdy nie zlapalem kapcia, nigdy nie musialem zmieniac kola w aucie w trasie

  • @lukaszdomzalski
    @lukaszdomzalski 2 ปีที่แล้ว

    Zestaw naprawczy w ogóle mi się nie sprawdził. Jak opona dała znać że jest przebita to zanim zjechałem na pobocze go już było po sprawie. Czekałem na assistance. Nie było co naprawiać. Więc jak coś.to lepiej jednak zapas. Generalnie to pech bo wcześniej problem z oponą to wiele lat wcześniej.

  • @tokarp390
    @tokarp390 2 ปีที่แล้ว +2

    Z tym kołem to jest prosty quiz czy jesteś gotów opuścić auto i zostawic je na poboczu w razie gumy ?
    Jeśli tak to zestaw naprawczy wystarczy

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว +1

      Laweta?

    • @tokarp390
      @tokarp390 2 ปีที่แล้ว +3

      @@MarekDrives testowałem (z innych powodów) , w Warszawie w sobotę (nie w tą) czas oczekiwania koło godziny
      gdzieś na prowincji w głębi powiatowego interioru nie wiadomo .

  • @markojan123
    @markojan123 2 ปีที่แล้ว

    Będąc kierowcą od 9 lat złapałem gumę 3 razy. W tym roku aż 2 razy i bez koła zapasowego by się nie obyło. Zestaw naprawczy ani nic innego by nie pomogło.

  • @jacekjagodzinski6024
    @jacekjagodzinski6024 2 ปีที่แล้ว

    stłuczka z motocyklistką , mój lewy tył samochodu tylko lekko obrysowany, ale w jakiś sposób motocykl uszkodził oponę(wyrwany kawałek gumy) nie do naprawienia zestawem naprawczym- niestety wezwanie lawety i transport do serwisu. Byłoby po problemie gdyby było koło zapasowe/dojazdowe

  • @grzegorzszlachta1283
    @grzegorzszlachta1283 2 ปีที่แล้ว

    Nie dalej jak miesiąc temu żona najechała na wystającą studzienkę i przecięła obie opony i uszkodziła dwie felgi. Zapasowe koło (1) w bagażniku nic nie dało. Trzeba było zwieźć samochód lawetą.

  • @ukaszk1924
    @ukaszk1924 2 ปีที่แล้ว

    Raz wymieniałem koło i to nawet nie był mój samochód i nie ja prowadziłem :) Prawko mam od 2009 roku.

  • @jambus777
    @jambus777 2 ปีที่แล้ว

    Co roku łapie "kapcia" od 8 lat w tym roku nawet dwa razy na wiosnę i się cieszę.że mam zapas.Uwzględniając,iż obecnie jestem osobą o ograniczonych możliwościach ruchowych wymiana koła to wyzwanie...a assistance to mrzonka,znam z autopsji, znajomi albo bez samochodu ,albo po imprezie...więc langsam,langsam aber ...

  • @rafadombek2913
    @rafadombek2913 ปีที่แล้ว

    A ja chce mieć wybór ...Raz tylko się przyda ale ja i tak wolę jednak dojazdówkę.

  • @rghost1647
    @rghost1647 2 ปีที่แล้ว

    Koło jest potrzebne - to idealne miejsce na LPG, jak ktoś tego nie rozumie to przespał 40 lat motoryzacji, patrz Camry czy RAV 4, Jeep Grand

  • @DominikKajzar
    @DominikKajzar 2 ปีที่แล้ว

    Dwa razy. Raz spotkanie z krawężnikiem, za drugim razem gwóźdź w oponie

  • @mysior25
    @mysior25 2 ปีที่แล้ว

    Ostatnio w 2001 w Renault Kangoo. Od tej pory przejechane ponad 400 tys. różnymi samochodami, na szczęście bez usterki kola

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Trzymam kciuki za milion!

  • @MrWabyk
    @MrWabyk 2 ปีที่แล้ว +1

    Dzień dobry wieczór się z Państwem. Co do kapci to nie zmieniałem na przestrzeni kilkudziesięciu lat ale co do posiadania w trasie to jestem za zapasem. W mieście faktycznie nie ma sensu. Mam radę dla mających szpilki antykradzieżowe po pierwsze pamiętać o specjalnej nasadce żeby była w bagażniku oraz żeby je dokręcać z odpowiednim momentem nie za mocno i najlepiej nasmarować bo one potrafią się ukręcić u nasady, końcówka szpilki obrdzewieje bo wystaje na przestrzał za piastę, patentowany łeb zaczyna się obracać na szpilce bo ten jest nabijany na wieloklin (przynajmniej z takim typem ostatnio się spotkałem) i wtedy w ogóle nie da rady odkręcić bez specjalnych narzędzi. Osobiście zrezygnowałem z tych zabezpieczeń. Paruuura :)

    •  2 ปีที่แล้ว +1

      Cenna rada nt. szpilek!

  • @brodek
    @brodek 2 ปีที่แล้ว

    2 razy w 126p pierwszy jak sam rozwaliłem o krawężnik drugi ze starości. W kolejnych autach chyba 3 w sumie całość na przestrzeni 24 lat. Pozostałe to wiozłem gwoździa do wulkanizacji bo trzymało.

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว +1

      No właśnie. W latach 80. to się jeździło, aż opona nie wyda, bo nie było opon.

  • @darekmichalek
    @darekmichalek 2 ปีที่แล้ว +1

    Tylko i wyłącznie koło zapasowe.. nawet dojazdówka rozwiązuje temat. Żadnych pianek z kompresorkiem!

  • @MG48161
    @MG48161 2 ปีที่แล้ว +1

    Przez 1,5 roku koło zapasowe przydało się w sumie 3 razy.

  • @lukaszlewczuk
    @lukaszlewczuk 2 ปีที่แล้ว +1

    Odpowiadam na Wasze pytanie: 2 razy w ciągu ostatnich 19 lat. Tyle w temacie ;-) Pozdr!

  • @krzysztofchodorowski1620
    @krzysztofchodorowski1620 ปีที่แล้ว

    Raz mi się zdażyło przez 2 lata posiadania prawa jazdy

  • @zbigniewolkowski2965
    @zbigniewolkowski2965 2 ปีที่แล้ว +1

    Jak miałem malucha kilka razy, potem chyba raz. Ale chyba bardziej czułem się pewnie jak miałem koło zapasowe. Od 5 lat zestaw naprawczy i ADAC .

  • @pocioMariusz
    @pocioMariusz 2 ปีที่แล้ว

    W czwartek w dniu emisji tego odcinka złapałem kapcia w Miniaku i miałem wyjazd z głowy bo opona nadawała się do utylizacji. Czujniki nie pomogły bo trafiłem idealnie kant niezabezpieczonego krawężnika. Udało się Wam trafić z materiałem idealnie. Też nie macie klucza do kuł i podnośnika w Waszym Miniaku?

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Podnośnika na pewno nie ma. Z narzędzi to chyba tylko ta nakładka na śruby patentowe.
      Opona na krawężniku, to zakładam, że duża felga i mało opony? Swoją drogą wyjątkowy pech. Tyle dużych felg załatwiłem w różnych samochodach, ale nigdy (na szczęście) nie uszkodziłem przy tym opony.

    • @pocioMariusz
      @pocioMariusz 2 ปีที่แล้ว

      @@MarekDrives tylko 18 jak na Country mana najmniejsza. Jest jeszcze śrubokręt

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      @@pocioMariusz najmniejsza to 17" :) Ale rzeczywiście na 18ce to straszny pech.

  • @rafarock8185
    @rafarock8185 ปีที่แล้ว

    2-3 razy/10 lat. 5 minut i po robocie. Oczywiście wymiana pełnowymiarowego koła zapasowego.

  • @mateuszosp3273
    @mateuszosp3273 2 ปีที่แล้ว

    21 lar za kolkiem. Raz w zyciu zmieniałem

  • @tomasz591
    @tomasz591 2 ปีที่แล้ว

    Odkąd nie mam koła zapasowego to nie zmieniam😉

  • @jaoni
    @jaoni 2 ปีที่แล้ว

    Moja żona w czerwcu tnąc powietrze swoim golfem twierdząca że Kubicę to tylko w lusterku wstecznym może oglądać w zakręcie ogarnęła 2 opony z prawej strony za jednym zamachem więc i dojazdówka i zestaw nie da rady.... jechałem do niej z kołami zimowymi. Jaki Kubica taki pit stop ;)) Gdzieś dalej tylko z pełnym zapasem, nie mam czasu nawet dzwonić...Na miejscu -spoko dojazdówka czy naprawczy. Ale ciekawe że jak kupowałem mazdę w tamtym roku to w salonie używają tych samych argumentów, ile razy Pan w ciągu kilku lat zmieniał koło?

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Jakim cudem? Mnie się udało jednego dnia zdjęciowego załatwić 3 felgi (w tym dwie za jednym podejściem), ale opony wytrzymały. Prawy 6, ale było w notatkach nie ciąć! :)

  • @rafalgasowski8442
    @rafalgasowski8442 2 ปีที่แล้ว

    Drogi Marku jak postoisz 6 godzin na autostradzie to będziesz przeklinał wszystkich, którzy podejmowali decyzję o niedodaniu koła zapasowego. Wtedy g będzie cię interesować, że koło waży.

    • @MarekDrives
      @MarekDrives 2 ปีที่แล้ว

      Pomoc drogowa jechała 6 godzin?

    • @rafalgasowski8442
      @rafalgasowski8442 2 ปีที่แล้ว

      @@MarekDrives Dokładnie. W UK to norma. Ostatnio stał jakiś biedak bogaty na poboczu nowym Royce Royce’em, jak wracałem 3 godziny później dalej stał. Jakie takie i owakie tam leciały to można sobie wyobrazić. Sześć godzin stał mój kolega, po 3 godzinach ewakuowałem jego żonę i syna a on stał tam jeszcze prawie 3 godziny. Taki sobie wyjazd sobotni wymarzyli. Mnie nie przekonaliście do szpraja. Pozdrawiam serdecznie Was. Sam ostatniego kapora miałem cztery lata temu. Wyjąłem koło, wymieniłem i do domu.

  • @waldi62
    @waldi62 2 ปีที่แล้ว

    Trzy razy w ciągu 32 lat ca. 800 tys. przejechane